REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Na wyborze partnera dla RG rząd może zyskać albo stracić 348 mln USD

2002-05-28 08:30
publikacja
2002-05-28 08:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Skarb Państwa może zyskać albo stracić 348 mln dolarów. Wszystko zależy od właściwego wyboru oferenta przy prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.

Rozpoczęte kilka lat temu próby znalezienia strategicznego partnera dla Rafinerii Gdańskiej nie przyniosły żadnych efektów. Dziś sytuacja uległa zasadniczej zmianie. PKN Orlen w sposób jasny i zdecydowany mówi: Chcemy połączyć się z Rafinerią Gdańską. Dokonanie tej fuzji oznaczałoby powstanie największego w regionie producenta i dystrybutora paliw, smarów oraz produktów przerobu ropy naftowej. Biorąc pod uwagę zbliżające się otwarcie rynku polskiego na konkurencję zagraniczną, posunięcie to może obronić pozycję polskich rafinerii, a jednocześnie stworzyć im możliwości rozwoju. Że taka konkurencja może okazać się groźna wskazują np. działania Slovnaftu na rynku południowej Polski, szczególnie w regionie śląskim.

Fuzja PKN i Rafinerii Gdańskiej to również szansa na wspólne wykorzystanie odrębnych obecnie sieci dystrybucji. Dla Gdańska oznacza to dostęp do klientów Polski południowej, dla Płocka – północnej. Wspólna sprzedaż, to nie tylko zmniejszenie kosztów jednostkowych, ale także szansa poszerzenia oferty, co ma zasadnicze znaczenie dla umocnienia pozycji konkurencyjnej. Podobna sytuacja dotyczy eksportu.

Jak wiadomo Polska importuje 98 proc. (89 proc. z Rosji ) niezbędnej dla gospodarki narodowej ropy. Obecnie sytuacja na rynkach zaopatrzeniowych zaczyna ulegać zmianie. Amerykańskie inwestycje w Rosji oznaczają potencjalny wzrost dostaw z tego regionu. Istnieją uzasadnione obawy, że doprowadzi to do zmiany korzystnej obecnie dla Orlenu polityki rabatowej. W takim przypadku jedynym rozwiązaniem jest zwiększenie wolumenu zakupów i poprawienie przez to pozycji negocjacyjnej, a jest to możliwe tylko gdy PKN i Rafineria Gdańska wystąpią razem.

Wśród korzyści wynikających z połączenia nie sposób zapomnieć o oszczędnościach związanych z racjonalizacją kosztów magazynowania paliw oraz zmniejszenia kosztów przerobu ropy naftowej. W tym drugim przypadku łączne efekty finansowe, w skali roku oscylowałyby pomiędzy 25, a 50 mln dolarów (przed opodatkowaniem). Połączenie Orlenu z Gdańska oznacza również stworzenie dla tej drugiej rafinerii nowych możliwości inwestycyjnych. Chodzi przede wszystkim o budowę instalacji IGCC.

Fuzja Orlenu i RG powinna wywołać efekt tzw. synergii kosztowej. Synergia ma zasadniczy wpływ na cenę transakcji ponieważ zwiększa wartość kapitalizacji obu połączonych podmiotów. W przypadku wejścia inwestorów zagranicznych poza negatywnymi konsekwencjami związanymi z uzależnieniem polskiego podmiotu od ich celów strategicznych, należy spodziewać się zmniejszenia efektu synergicznego, a zatem spadku wartości transakcji dla Skarbu Państwa. Można oczywiście zastanawiać się nad rozwiązaniami alternatywnymi. Pozostawienia sytuacji bez zmian, bądź wspomnianej już wyżej możliwości wprowadzenia podmiotu zagranicznego. Zwolennicy tej koncepcji chętnie podnoszą argument korzystnej dla klienta konkurencji cenowej. Trudno się z tym zgodzić. Obecnie na rynku polskim funkcjonują już dwa podmioty, a konkurencja cenowa jest znikoma, albo jej nie ma. Jest to zrozumiałe, jeśli weźmiemy pod uwagę, że koszt surowca oraz marża producenta i dystrybutorów stanowią jedynie ułamek ceny paliwa. Gros to podatki i akcyza. Wejście dużego inwestora zagranicznego nie zmieniłoby sytuacji rynkowej – w dalszym ciągu konkurowałyby ze sobą dwa podmioty, w tym Orlen albo Gdańsk na znacznie gorszej pozycji. Jednocześnie można mieć pewność, iż ten „nowy wielki” przejął by skutecznie wszelkie obszary konkurencji w regionie i rolę polskich podmiotów sprowadził wyłącznie do realizacji swojej własnej strategii konkurencyjnej. Biorąc pod uwagę za i przeciw proponowanej fuzji warto pamiętać jeszcze o kwestiach związanych z rolą obu wielkich zakładów w kreowaniu nowych miejsc pracy. Strategiczne inwestycje w Gdańsku to dodatkowa szansa dla tego regionu. Wspólna produkcja szeregu asortymentów to obniżka kosztów, a zatem wzrost sprzedaży i szansa dla dystrybutorów.

Jeżeli rynek Polski ma się otworzyć dla wielkich zagranicznych koncernów nie można przegapić szansy wzmocnienia pozycji podmiotów krajowych. Problem ten nabrał ostatnio szczególnego znaczenia – Nafta Polska warunkowo zaakceptowała strukturę kapitałową konsorcjum Rotch Energy oraz Łukoil starającego się o zakup 75 proc. akcji Rafinerii Gdańskiej. Decyzje zostaną podjęte w połowie sierpnia, nie wyklucza się również powrotu do stołu węgierskiego MOL – a.

Kazimierz Krupa, Krzysztof Mika
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki