Na rynkach pierwotnych nieruchomości nie ma nadziei na spadki cen - ocenia firma doradcza Emmerson Evaluation.


"Przewidujemy, że w 2024 r. popyt nadal będzie przeważał nad podażą, szczególnie jeżeli zostaną uruchomione nowe programy rządowe, co również nie rodzi przesłanek do obniżek cen mieszkań. Brak odpowiednich działek pod zabudowę, długie procesy administracyjne w zakresie uzyskania pozwoleń będą skutkowały niską ofertą mieszkań" - napisano.
Autorzy badania piszą, że to właśnie poziom podaży będzie wyznacznikiem kierunku zmian na rynku nieruchomości w 2024 r.
"W Polsce aktualnie budowanych jest mniej nowych mieszkań w stosunku do zapotrzebowania. Ze względu na dysproporcję pomiędzy podażą a popytem, ceny nieruchomości stale rosną. Obecnie są one już zbyt wysokie dla części kupujących pomimo poprawy zdolności kredytowej" - napisano.
W raporcie napisano, że sytuacja na rynku pierwotnym w 2024 roku częściowo uzależniona będzie od ostatecznej wersji zapowiadanego przez rząd programu „Mieszkanie na start”. Zgodnie z informacjami Ministerstwa Rozwoju i Technologii nowy program powinien zostać uruchomiony w drugim półroczu 2024 roku. Według założeń będzie on dostępny również w 2025 roku, jednak nie można wykluczyć, że będzie trwał dłużej.

Emmerson Evaluation pisze, że prognozuje, że w najbliższym czasie wzmocni się trend suburbanizacji, a więc rozwoju miasta na jego obrzeżach oraz strefach podmiejskich.
Przeczytaj także
"Ceny kupna lub wynajmu nieruchomości w dużych miejscowościach dynamicznie rosną i stają się niedostępne dla części osób. Obrzeża dużych miast oraz obszary, które graniczą z większymi aglomeracjami charakteryzują niższe ceny zakupu lokali. Lokalizacje te są także atrakcyjne dla deweloperów pod względem dostępności gruntów pod zabudowę. Największy popyt występuje na obszarach dobrze skomunikowanych, między innymi w pobliżu stacji i przystanków kolejowych" - napisano.
"Ważny jest również dobry dostęp do obiektów usługowych i edukacyjnych. Nabywcy wybierają takie lokalizacje ze względu na niższe koszty życia oraz często lepszy dostęp do terenów zielonych i rekreacyjnych. Trendowi temu sprzyja również rozpowszechnienie się modelu pracy zdalnej i hybrydowej" - dodano.
Autorzy piszą, że wzrost cen mieszkań mógłby spowolnić w sytuacji, gdyby w szybkim tempie zwiększyła się produkcja mieszkań, jednak dane z Głównego Urzędu Statystycznego na temat liczby mieszkań deweloperskich, na które wydano pozwolenia w 2023 roku przedstawiają spadki w stosunku do roku poprzedniego we wszystkich analizowanych miastach z wyjątkiem Łodzi.
"Na większości rynków przerost popytu nad podażą nie daje nadziei na spadki cen nieruchomości" - napisano.
map/ asa/


























































