REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Na każde 3 euro tracimy 1 euro. Raport Deloitte ujawnia skalę marnotrawstwa

2026-05-10 13:43
publikacja
2026-05-10 13:43
Dodaj Bankier.pl w Google

Światowa gospodarka traci rocznie 25,4 bln euro z powodu marnotrawstwa zasobów w modelu liniowym - wynika z raportu Circle Economy i Deloitte. Według autorów w ten sposób tracone jest 31 proc. światowego PKB. Odpowiedzią na to ma być gospodarka cyrkularna.

Na każde 3 euro tracimy 1 euro. Raport Deloitte ujawnia skalę marnotrawstwa
Na każde 3 euro tracimy 1 euro. Raport Deloitte ujawnia skalę marnotrawstwa
fot. Polyanska Lyubov / / Shutterstock

Jak wskazano w raporcie, liniowy model gospodarczy, oparty na schemacie wyrzucania wyprodukowanych już zasobów („weź – wyprodukuj – zużyj – wyrzuć” od angielskiego „take, make, waste”), generuje straty na każdym etapie łańcucha wartości. Podkreślono, że 31 proc. światowego Produktu Krajowego Brutto - traconego w modelu liniowym - można byłoby odzyskać stosując gospodarkę obiegu zamkniętego.

Oznacza to, że na każde 3 euro wytworzonej wartości, 1 euro zostaje utracone z powodu marnotrawstwa zasobów. Gospodarka obiegu zamkniętego pozwala zatrzymać ten kapitał dzięki inteligentnemu zarządzaniu materiałami, energią i cyklem życia produktów - podkreślono w opracowaniu z badania.

W raporcie zwrócono uwagę, że łączna masa zasobów materialnych wytworzonych przez człowieka przewyższa już wagę wszystkich organizmów żywych na Ziemi. Tak duża ilość wyprodukowanych materiałów w połączeniu z brakiem odzyskiwania ich wywiera na naturę wpływ przekraczający jej zdolności do regeneracji. Przekazano też, że gospodarka nadal w 93,1 proc. opiera się na surowcach pierwotnych, a globalny wskaźnik cyrkularności - czyli obiegu zamkniętego surowca - wynosi 6,9 proc.

Cytowana w opracowaniu Joanna Leoniewska-Gogola z zespołu Circular Economy i firmy Deloitte zauważyła, że od 1970 r. zużycie materiałów na świecie potroiło się, a ich wydobycie i przetwarzanie odpowiada dziś za ponad połowę globalnych emisji gazów cieplarnianych oraz większość spadku różnorodności biologicznej. Jednocześnie jednak od dekady nie rośnie globalna produktywność zasobów, czyli to, ile PKB ludzkość jest w stanie wytworzyć z jednej tony materiału.

„To wyraźny sygnał, że model liniowy przestał być rentowny w długim terminie. W takich warunkach transformacja cyrkularna powinna stanowić imperatyw ekonomiczny warunkujący przyszłą marżowość” - zaznaczyła Leoniewska-Gogola.

Wakacje na giełdzie

Z wyliczeń przedstawionych przez Circle Economy i Deloitte wynika, że systemowa nieefektywność w zarządzaniu materiałami generuje stratę ok. 6,2 bln euro, a przez brak wyceny negatywnego wpływu na otoczenie – w tym emisji CO2 i zanieczyszczeń – z gospodarki odpływa kolejne 7,5 bln euro wartości. Na 6,5 bln euro wyliczono z kolei wpływ przedwczesnego starzenia się aktywów, tj. zbyt szybkie wycofywanie z użytku sprawnych technicznie urządzeń, maszyn lub pojazdów. Przyspieszone niszczenie budynków i infrastruktury wynikające z ich niedostatecznej konserwacji powoduje z kolei stratę w wysokości 5,2 bln euro - dodano.

Autorzy raportu wyliczyli również, że szacowana wartość możliwa do odzyskania przez sprzedaż, ponowne wykorzystanie lub recykling po zakończeniu użytkowania wynosi 10 bln euro rocznie. Chodzi tu m.in. o zjawisko fast fashion (szybko zmieniającej się mody), wymiany urządzeń, mimo że są w pełni sprawne technicznie oraz tzw. planowanego postarzania produktów.

Drugim obszarem są nieefektywności energetyczne, które odpowiadają za straty rzędu 8,7 bln euro rocznie.

„Około dwie trzecie energii pierwotnej ulega rozproszeniu w procesach przetwarzania i przesyłu. Ta ogromna wartość bezpowrotnie ucieka z gospodarki, głównie w formie ciepła odpadowego powstającego podczas spalania paliw kopalnych oraz w wyniku niedostatecznej izolacji budynków” - zaznaczono w publikacji.

Na mniejsze kwoty wyceniono przyspieszone zużycie infrastruktury i maszyn (5,2 bln euro), straty w procesach produkcyjnych (904 mld euro) oraz marnotrawstwo żywności (651 mld euro).

Julia Patorska z Deloitte zwróciła uwagę, że Polska należy do najbardziej materiało i energochłonnych gospodarek w Unii Europejskiej. Zwróciła uwagę, że przemysł wytwórczy, budownictwo i sektor energetyczny odpowiadają za znaczną część PKB, i są silnie uzależnione od surowców pierwotnych.

„Zaostrzające się wymogi prawne (...) wymuszają zmiany w modelach operacyjnych. Firmy, które ich nie wdrożą, mogą tracić dostęp do rynków zbytu i finansowania” – przekonuje Patorska. (PAP)

bpk/ mick/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
prof-es-jonalista
Dzień bez ekspertyzy ekspertów popartej analizą ekspercką jest dniem zmarnowanym,
to_i_owo
"Gospodarka obiegu zamkniętego pozwala zatrzymać ten kapitał dzięki inteligentnemu zarządzaniu materiałami, energią i cyklem życia produktów"

Ciekawe czemu w takim razie np system kaucyjny to ciężka, stracona kasa, śmieci i wymuszony biurokratycznie recykling kosztuje dodatkowe miliardy a od UE dużo szybciej rozwija
"Gospodarka obiegu zamkniętego pozwala zatrzymać ten kapitał dzięki inteligentnemu zarządzaniu materiałami, energią i cyklem życia produktów"

Ciekawe czemu w takim razie np system kaucyjny to ciężka, stracona kasa, śmieci i wymuszony biurokratycznie recykling kosztuje dodatkowe miliardy a od UE dużo szybciej rozwija się np USA?
rems_y
Największym marnotrawstwem zasobów są usługi firm typu Deloitte. Kasa zasilająca konta partnerów w USA za bezwartościowe raporty i analizy.
trpaslik
"Julia Patorska z Deloitte zwróciła uwagę, że Polska należy do najbardziej materiało i energochłonnych gospodarek w Unii Europejskiej."
To jakieś pomówienia są. Nasze PKB rośnie o 100 mld zł rocznie. I żeby był taki wzrost PKB musimy pożyczyć tylko 400 mld zł rocznie. No to nie może być żadnego
"Julia Patorska z Deloitte zwróciła uwagę, że Polska należy do najbardziej materiało i energochłonnych gospodarek w Unii Europejskiej."
To jakieś pomówienia są. Nasze PKB rośnie o 100 mld zł rocznie. I żeby był taki wzrost PKB musimy pożyczyć tylko 400 mld zł rocznie. No to nie może być żadnego marnotrawstwa.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki