REKLAMA

NIK: polityka prorodzinna w Polsce praktycznie nie istnieje

2015-07-13 12:42
publikacja
2015-07-13 12:42
YAY Foto

Polityka prorodzinna w Polsce praktycznie nie istnieje - ocenia Najwyższa Izba Kontroli. Według NIK państwo polskie nie wypracowało całościowej i długofalowej polityki rodzinnej, koncentrując działania na doraźnie wprowadzanych rozwiązaniach, bez zapewnienia koordynacji.

(YAY Foto)

Jak oceniła NIK w najnowszym raporcie, w Polsce brakuje całościowego i strategicznego planowania działań na rzecz rodziny. Rozwiązania proponowane przez kolejne rządy - m.in. becikowe, ulgi podatkowe na dzieci, roczny urlop macierzyński - mają charakter doraźnych akcji i nie poprawiają sytuacji w znaczący sposób.

Brakuje również kompleksowego opracowania określającego strategiczne cele polityki rodzinnej i opisującego narzędzia konieczne do ich osiągnięcia. NIK przypomina, że do 2012 r. wspieranie rodziny było jednym z trzech zadań priorytetowych, wskazanych w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa. Usunięto je z zadań priorytetowych w 2013 r. ogłoszonym Rokiem Rodzin. Zdaniem Izby był to efekt braku koordynacji i kompleksowego planowania działań.

W raporcie podkreślono też, że rozwiązania prorodzinne poszczególne resorty wprowadzają we własnym zakresie, ale żaden z ministrów nie jest odpowiedzialny za ich koordynowanie. W ocenie NIK Minister Pracy i Polityki Społecznej mógłby posiadać uprawnienia pełnomocnika rządu, które pozwalałyby mu na koordynowanie oraz monitorowanie działań innych resortów na rzecz polityki rodzinnej oraz ocenę jej skuteczności.

Rocznie na politykę prorodzinną Polska przeznacza ok. 2 proc. PKB, ale - zdaniem NIK - nie przekłada się to w zauważalny sposób ani na wzrost liczby urodzeń, ani na rozwój rodzin. Wskaźnik dzietności drgnął nieznacznie w 2014 r., co mogło być efektem wprowadzonego rocznego płatnego urlopu rodzicielskiego oraz zmian w systemie podatkowym. Tendencja okazała się jednak krótkotrwała - do końca kwietnia 2015 r. urodziło się o ponad 1 tys. dzieci mniej niż w tym samym okresie ub.r.

Obecnie to resort finansów decyduje, ile pieniędzy zostanie przeznaczonych na wspieranie rodzin i do tych kwot dostosowuje się prowadzone działania. Zdaniem Izby procedura powinna być odwrotna: najpierw należy jasno i precyzyjnie określić cele i priorytety polityki prorodzinnej oraz sposoby ich realizacji i dopiero do nich dopasować potrzebne fundusze.

Brak dokumentu kompleksowo obejmującego politykę rodzinną powoduje jednak, że trudno określić jej zakres i - co za tym idzie - wysokość przeznaczanych na ten cel środków publicznych. Powstają różne obliczenia, ale są one tylko szacunkowe, a ich wyniki rozbieżne, m.in. ze względu na różne metodologie obliczeń.

NIK zauważa, że dane Eurostatu wskazywać mogą, że skuteczność działań na rzecz rodzin zależy nie tylko od wysokości wydatków, ale przede wszystkim od jakości zastosowanych rozwiązań. Z danych wynika, że choć Czechy na działania prorodzinne wydają mniej od Polski (1,2 proc. PKB), to współczynnik dzietności mają wyższy (1,43). Tymczasem Węgry na rodzinę przeznaczają ponad dwa razy więcej niż Polska (2,9 proc. PKB), a dzieci rodzi się tam mniej niż u nas (1,26).

Zdaniem NIK uzasadnione byłoby również wprowadzenie w Polsce, śladem niektórych państw europejskich, weryfikacji wszystkich polityk rządowych i aktów prawnych z punktu widzenia ich wpływu na rodzinę.

Zdaniem Izby resort pracy i polityki społecznej powinien opracować założenia długofalowej i kompleksowej polityki państwa wobec rodziny oraz (wspólnie z resortem finansów) stworzyć ramy rozliczania polityki rodzinnej.

Z badań TNS Polska, przeprowadzonych na zlecenie NIK, wynika, że Polacy są niezadowoleni z polityki prorodzinnej. Społeczeństwo postrzega działania państwa na rzecz rodzin jako rozwiązania doraźne i zaradcze, służące tylko tym rodzinom, które dzieci już posiadają.

W Polsce od dwudziestu lat systematycznie spada liczba ludności. W 2013 r. liczba urodzeń była o 15 tys. niższa od liczby zgonów. Przy utrzymywaniu się obecnych trendów, w 2060 r. liczba ludności Polski z blisko 39 mln zmniejszy się do ok. 32 mln osób.

Zmieni się również struktura ludności Polski: wzrośnie udział osób w wieku poprodukcyjnym, a zmniejszy udział dzieci. Spowoduje to, że jedna trzecia społeczeństwa w wieku produkcyjnym będzie pracowała na pozostałe dwie trzecie: dzieci i emerytów. Dodatkowo na procesy te nakłada się emigracja zarobkowa, głównie ludzi młodych - szacuje się, że wyjechało już około dwa miliony osób.(PAP)

ozk/ akw/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Dżery
NIK mija się z prawdą! Polityka prorodzinna jak najbardziej istnieje, tylko nie dla Polaków. Każda z rodzin uchodźców otrzyma lokum i 3000 Euro miesięcznie (wg niektórych źródeł) na utrzymanie. A malkontenci znowu narzekają, że Polska nie ma polityki prorodzinnej.
~WujekWładek
Z artykułu w jednym z ostatnich numerów "Angory" wynika, że Państwo, poprzez swoje instytucje i organa, uczestniczy w procederze, w którym odebrane czasem w wątpliwych okolicznościach do rodzin zastępczych dzieci, nie mają szans na powrót do rodziców biologicznych, nawet po spełnieniu przez nich wymogów koniecznych Z artykułu w jednym z ostatnich numerów "Angory" wynika, że Państwo, poprzez swoje instytucje i organa, uczestniczy w procederze, w którym odebrane czasem w wątpliwych okolicznościach do rodzin zastępczych dzieci, nie mają szans na powrót do rodziców biologicznych, nawet po spełnieniu przez nich wymogów koniecznych do ich odzyskania. Ze względu na stosunkowo wysokie świadczenia pieniężne dla rodzin zastępczych, utworzył się nieformalny biznes i sitwa, która pilnuje, żeby stan ten trwał, nawet kosztem pokrzywdzonych stron.

Taka to polityka prorodzinna.
~wwff
Podchodziłbym z dużą nieufnością do Angory jako źródła. Niemniej znam temat rodzina zastępczych. Świadczenie na jedno dziecko w rodzinie zastępczej wynosi 1000+pewne dodatki, a przykładowo alimenty zasądzane poza dużymi miastami to przeciętnie 500 zł na dziecko w rodzinie biologicznej.
~WujekWładek odpowiada ~wwff
Artykuł to wywiad z jakimś wysoko postawionym fachowcem z tej branży, widać, że facet wie, o czym mówi.
~franek
Do wiadomosci zakutego lba komorowskiego ktory chwalil sie w kampani najlepszym panstwem pro rodzinym w histori polski za niego

Powiązane: Polityka rodzinna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki