Pakiet akcji litewskich Możejek ma zostać sprzedany inwestorowi branżowemu. Według analityków tym inwestorem może być kazachski koncern KazMunajGaz lub któraś z rosyjskich firm, np.: TNK-BP czy Łukoil. Jednak Możejki nie są jedyną rafinerią, która wkrótce może zyskać nowego właściciela.
Na zakup białoruskiego Naftanu zadeklarował się KazMunajGaz. Według kazachskiego dyplomaty, Gaziz Ałdamżarowa państwowy koncern z Kazachstanu byłby zainteresowany zakupem nawet mniejszościowego pakietu Naftanu i dokonaniem sporych inwestycji w rozwój przedsiębiorstwa. Zainteresowanie prywatyzacją białoruskiego Naftanu wyraziły też rosyjskie firmy: Surgutnieftniegaz, Itera, Sibur i Łukoil.
W wyniku modernizacji Możejek i Naftanu ich moce produkcyjne mogą bardzo wzrosnąć. Mogłyby być dwa razy większe niż razem wziętych Orlenu i Lotosu. Sytuacja naszych firm byłaby szczególnie trudna, gdyby oba konkurencyjne koncerny znalazły się w rękach jednego inwestora, gdyż ich naturalnym rynkiem jest przecież m. in. Polska.
Według Flawiusza Pawluka z Domu Maklerskiego BZ WBK, Naftan zajmuje się produkcją paliw, które nie odpowiadają unijnym normom i dlatego sprzedawać je będzie raczej na rynkach białoruskim, ukraińskim i rosyjskim. Z kolei Andrzej Pasławski, analityk BDM PKO BP uważa, że modernizacja Naftanu może poprawić jakość jego produktów. Podwojenie mocy produkcyjnych będzie oznaczać konieczność walki także o rynki zachodnie. „- Białoruś nie wchłonie takiej ilości paliwa. Rosja ma dość własnych producentów, a trzy z pięciu rafinerii na Ukrainie również należą do rosyjskich koncernów Łukoila i TNK-BP”- mówi Andrzej Popławski.
Litewskie i białoruskie paliwa, znacznie tańsze niż polskie, mogą stać się gratką nie tylko dla drobnych stacji, których jest w Polsce ok. 3,5 tys.(cała sieć Orlenu liczy ok. 1,9 tys. stacji, a Lotosu – niespełna 400 placówek). Potencjalnymi klientami Możejek i Naftanu mogą być klienci zachodnich koncernów, które obecnie kupują benzyny w polskich rafineriach. Tegoroczne kontrakty Orlenu z BP Polska i Shellem opiewają na sumę prawie 6,8 mld zł. Z kolei Grupa Lotos ma podpisane umowy z BP Polska, Shellem i ConocoPhillips na dostawy w tym roku na kwotę 2,5 mld zł.
T. K.
Źródło: „Parkiet” Bartłomiej Mayer „Orlen i Lotos Zagrożone?”



























































