Wszyscy, którzy biorą udział w protestach, zostaną uznani za „wrogów Boga”, co będzie skutkować karą śmierci - zapowiedział irański prokurator generalny Mohammad Mowahedi-Azad, cytowany w sobotę przez agencję Associated Press.


Prokurator skomentował trwające w kraju protesty na antenie irańskiej telewizji państwowej. Już wcześniej najważniejsi irańscy urzędnicy, w tym najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, sygnalizowali, że Teheran zamierza nasilić represje wobec protestujących - przypomniała AP.
Chamenei postawił Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w stan wyższej gotowości niż podczas wojny z Izraelem w zeszłym roku - poinformowali irańscy urzędnicy w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „Telegraph”.
Wcześniej w sobotę irańska armia oraz Korpus Strażników Rewolucji ostrzegły, że będą bronić osiągnięć rewolucji i interesów kraju. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej podkreślił, że zachowanie osiągnięć rewolucji islamskiej z 1979 r. oraz zapewnienie bezpieczeństwa są „czerwonymi liniami”, a kontynuacja obecnej sytuacji jest nieakceptowalna. Z kolei irańskie siły zbrojne zapowiedziały, że będą „chronić i zabezpieczać interesy narodowe, strategiczną infrastrukturę kraju oraz mienie publiczne”.
Obie te deklaracje opublikowane zostały krótko po tym, gdy Reza Pahlawi, żyjący na emigracji syn ostatniego szacha Iranu, wezwał protestujących do przejmowania głównych punktów w miastach, a pracowników sektorów transportowego i energetycznego do rozpoczęcia ogólnokrajowego strajku.

W Iranie przybierają na sile antyrządowe protesty, które zaczęły się przed dwoma tygodniami. Ich pierwotną przyczyną był kryzys gospodarczy, ale coraz bardziej stają się one buntem przeciwko teokratycznemu islamskiemu reżimowi. Zginęło w nich co najmniej 65 osób, ale dokładna liczba jest trudna do ustalenia ze względu na to, że władze odcięły dostęp do internetu.
Agencja Tasnim podała w sobotę, że w powiecie Baharestan w prowincji Teheran władze aresztowały sto uzbrojonych osób, które, jak napisano, „zakłócały porządek publiczny” oraz „używały broni palnej i białej przeciwko ludności oraz siłom bezpieczeństwa i organom ścigania”. (PAP)
Szefowa KE: Europa w pełni popiera demonstracje w Iranie
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen napisała w sobotę na platformie X, że Europa w pełni popiera irańskie demonstracje, i wezwała władze Iranu do natychmiastowego uwolnienia wszystkich uwięzionych manifestantów.
Von der Leyen podkreśliła, że UE zdecydowanie potępia brutalne tłumienie demonstracji. "Odpowiedzialni za te działania zostaną zapamiętani jako ci, którzy stanęli po złej stronie historii" - napisała.
Dodała,, że Unia wzywa do uwolnienia osób aresztowanych podczas protestów, a także do przywrócenia w kraju pełnego dostępu do internetu i poszanowania przez irańskie władze praw podstawowych. "Ulice Teheranu i miasta na całym świecie rozbrzmiewają odgłosami kroków irańskich kobiet i mężczyzn domagających się wolności. Wolności słowa, zgromadzeń, podróżowania, a przede wszystkim wolności życia. Europa w pełni ich popiera" - zapewniła polityczka.
Od kilkunastu dni w całym Iranie trwają antyrządowe manifestacje. Protesty rozpoczęły się od strajku związanego z gwałtownym spadkiem wartości krajowej waluty i trudną sytuacją ekonomiczną, ale szybko nabrały charakteru politycznego. Pojawiły się hasła wymierzone w rząd i władzę ajatollahów. W ciągu kilkunastu dni manifestacje objęły - według opozycyjnego portalu Iran International - powyżej 200 miast.
Jak donoszą organizacje pozarządowe, aby rozpędzić manifestantów policja używa broni i gazu łzawiącego. Agencja AP, powołując się na lokalnych aktywistów, poinformowała w piątek, że w protestach zginęły co najmniej 62 osoby, a ponad 2270 zostało zatrzymanych.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ kar/
jbw/ kar/






























































