REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Monti krytykuje przedwyborcze obietnice Berlusconiego

2012-12-11 12:18
publikacja
2012-12-11 12:18
Dodaj Bankier.pl w Google
Premier Włoch Mario Monti ujawnił, że jeden z jego wnuków nazywany jest w przedszkolu spread, czyli tak, jak różnica rentowności w porównaniu z nisko oprocentowanymi obligacjami niemieckimi. Szef włoskiego rządu udzielił przed południem wywiadu tamtejszej telewizji publicznej RAI, w którym skrytykował przedwyborcze obietnice swego poprzednika Silvio Berlusconiego

Premier dowiedział się o tym dopiero wczoraj od swojej córki. Słysząc w telewizji znane dobrze słowo chłopiec powiedział: "Mamo, spread to ja", ponieważ, jak wyjaśnił Mario Mont tak nazywają go w przedszkolu.

Z poczuciem humoru premier Włoch zareagował na pytanie, jakie ma plany na przyszłość, bo mówi się na przykład o jego kandydaturze w przyszłorocznych wyborach. Mario Monti odpowiedział, że zdziwiony jest zainteresowaniem starszym człowiekiem.

Monti mówił tez o cynicznej grze niektórych polityków europejskich, którzy swoje niepowodzenia przypisują ingerencjom UE. W sposób nie pozostawiający wątpliwości skrytykował populizm, jaki nasila się we Włoszech w okresie przedwyborczym. Jego wyrazem są hiper uproszczenia oraz proponowanie magicznych rozwiązań, nikt natomiast nie przedstawia realistycznej wizji przyszłości, stwierdził włoski premier.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/mcm/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki