Ściągnięcie aplikacji mobilnej, krótka wideorozmowa z pracownikiem banku, w trakcie której pokazujemy paszport i gotowe – tak wygląda otwarcie rachunku w Number26. Niemiecki startup twierdzi, że rewolucjonizuje usługi bankowe, dając swoim klientom dostęp do darmowego konta z zaawansowaną bankowością mobilną. Od kilku dni wciela w czyn także wizję „bankowości bez granic”, sięgając po klientów w sześciu europejskich państwach.


Mimo postępów integracji europejskiej, rynek bankowy jest nadal poprzecinany państwowymi granicami. Dotyczy to zwłaszcza bankowości detalicznej, gdzie istotną rolę odgrywają lokalne zwyczaje i preferencje. Nawet wielkie grupy bankowe na poszczególnych rynkach działają pod różnymi markami i starają się konkurować wykorzystując wiedzę o specyfice danego kraju.
Niemiecki startup Number26, którego nazwa pochodzi od liczby sześcianów składających się na kostkę Rubika, próbuje zupełnie innego podejścia. Po pierwsze, nie jest bankiem – sprzedaje tylko opatrzony własną marką rachunek prowadzony w rzeczywistości przez podmiot posiadający odpowiednią licencję. Po drugie, na pierwszym miejscu stawia bankowość mobilną, rezygnując z tradycyjnych kanałów dystrybucji. Po trzecie, zakłada, że w Europie jest wystarczająco duża grupa sfrustrowanych bankową biurokracją, by prosty, podstawowy rachunek prowadzony bez opłat, utrzymywany wyłącznie z interchange zyskiwanego z operacji kartowych zdołał okazać się opłacalnym biznesem.
Bank dla mobilnych
Berlińska firma ma krótką historię, powstała w 2013 r. jako dziecko dwóch austriackich przedsiębiorców – Valentina Stalfa i Maximiliana Tayenthala. W międzyczasie zdołała przyciągnąć liczących się inwestorów. W biznes zaangażował się m.in. fundusz Valar Ventures wspierany przez Petera Thiela, jednego z założycieli PayPal.
Number26 reklamuje się jako „konto bankowe dla twojego smartfona”. Aplikacja mobilna pełni tutaj rolę centrum sterowania finansami osobistymi i ma wszystkie funkcje, których może oczekiwać wyrobiony użytkownik. Umożliwia natychmiastowe powiadomienia o operacjach na koncie, pozwala sterować w czasie rzeczywistym funkcjami karty płatniczej (m.in. wyłączać transakcje internetowe lub zagraniczne), daje dostęp do analizy wydatków z podziałem na kategorie, a klientom potrzebującym dodatkowych środków pozwala zawnioskować w kilka minut o limit debetów.

Twórcy Number26 skupili się na doświadczeniu użytkownika, bankową część procesu oddając w ręce banku Wirecard pełniącego rolę dostawcy „treści”. W przyszłości podstawowy pakiet produktów ma być rozbudowywany o oferty kolejnych partnerów (np. dostawców ubezpieczeń). Ten model wirtualnego banku nie jest nowy – w USA z powodzeniem realizują go np. Moven czy Simple, a w ostatnim czasie przeżywa renesans także w Wielkiej Brytanii.
Europejska ekspansja
Rachunek bez opłat, darmowa karta debetowa MasterCard i dopracowana aplikacja mobilna wystarczyły, by w ciągu dwóch lat startup zdołał zgromadzić 80 tys. klientów w Niemczech i Austrii. W zeszłym tygodniu firma ogłosiła, że rozpoczyna ekspansję i ma zamiar stać się „pierwszym paneuropejskim mobilnym bankiem”.
Od 3 grudnia rachunki Number26 zakładać mogą mieszkańcy Francji, Grecji, Irlandii, Włoch, Słowacji i Hiszpanii. Startup celuje przede wszystkim w rynki o niższym wskaźniku ubankowienia (Włochy, Słowacja) oraz takie, gdzie bankowa biurokracja szczególnie daje się we znaki. „Widzimy, że tradycyjnym bankom nie udało się dopasować do wymagań cyfrowego pokolenia” powiedział CEO firmy, Valentin Stalf.
W przyszłym roku Number26 planuje dalszą ekspansję, także w krajach poza strefą euro. Jak poinformował nas rzecznik firmy, dokładna data otwarcia się biznesu na klientów z Polski nie została jeszcze ustalona. Można jednak mieć pewność, że niemiecki mobilny bank dotrze również do nas. Co ciekawe, na rodzimym rynku podobną strategię testuje Bank Smart, reklamujący się hasłem „europejskiego dyskontu finansowego” i proponujący zintegrowane rachunki prowadzone w euro i złotych. Zanim Niemcy zmierzą się z wyzwaniem zmodyfikowania oferty dla polskich klientów, będą jednak najpierw musieli przekonać do siebie Słowaków i Włochów.































































