REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Minister klimatu i środowiska: Już za rok ceny prądu będą niższe

2024-09-10 08:28, akt.2024-09-10 10:38
publikacja
2024-09-10 08:28
aktualizacja
2024-09-10 10:38
Dodaj Bankier.pl w Google

W końcówce przyszłego roku jest przestrzeń do dalszego obniżenia taryf - poinformowała we wtorek szefowa MKiŚ Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że im więcej będzie energii z OZE w miksie energetycznym, tym energia będzie tańsza.

Minister klimatu i środowiska: Już za rok ceny prądu będą niższe
Minister klimatu i środowiska: Już za rok ceny prądu będą niższe
fot. Beyond This / / Shutterstock

"Idziemy teraz w kierunku 30 proc. energii pochodzącej z OZE, ponieważ im więcej będzie tego typu energii w miksie energetycznym, tym energia będzie tańsza" - tłumaczyła we wtorek ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska w Radiu Zet.

"Już za rok ceny prądu będą niższe, bo wychodzimy z tej górki pokryzysowej. Taryfy ustaliliśmy teraz na 1,5 roku, więc w końcówce przyszłego roku jest przestrzeń do dalszego obniżenia taryf i jestem przekonana, że kolejne taryfy ustalone przez niezależny Urząd Regulacji Energetyki (URE) będą niższe niż obecnie" - powiedziała.

Dopytywana, o ile procent spadną ceny energii, ministra odpowiedziała, że są one dynamiczne i zmieniają się każdego dnia. "Widać, że z dnia na dzień te ceny na rynku, na Towarowej Giełdzie Energii są niższe (...) to przekłada się na niższe wnioski taryfowe spółek" - podkreśliła.

W ubiegłym tygodniu resort klimatu poinformował, że w 2030 r. 56 proc. energii w elektroenergetyce będzie produkowane z odnawialnych źródeł energii (OZE), a nakłady inwestycyjne w ramach Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu mają do tego czasu wynieść 792 mld zł.

Wiceszefowa MKiŚ Urszula Zielińska informowała w czwartek, że dzięki temu koszty energii do 2030 r. spadną o 13 proc., a do 2040 r. - o 30 proc. "To dzięki temu, że przechodzimy na tańsze źródła energii, ale też redukujemy koszty zakupu pozwoleń na emisje i to znacznie - o połowę do 2030 r. To są dane, które pozwolą nam na ustabilizowanie sytuacji na rynku cen energii" - mówiła.

W połowie sierpnia minister klimatu i środowiska mówiła, że "jednym z wariantów, które będę rekomendować na wypadek utrzymywania dalszych wysokich cen, taryf, będzie utrzymanie osłon dla obywateli".

Od 1 lipca br. do końca roku obowiązuje nowa cena maksymalna za energię elektryczną dla gospodarstw domowych - 500 zł za MWh netto, bez względu na zużycie energii. Na mocy przepisów obowiązujących do 30 czerwca gospodarstwa domowe płaciły 412 zł za MWh netto do wyznaczonych limitów zużycia. Po ich przekroczeniu cena wynosiła 693 zł za MWh. Prezes URE zatwierdził nowe taryfy dla tzw. sprzedawców z urzędu na średnim poziomie 622,8 zł za MWh netto, ale dla gospodarstw domowych ceny taryfowe po 1 lipca nie mają znaczenia - i tak płacą 500 zł za MWh. Cena 693 zł za MWh od 1 lipca została utrzymana jako maksymalna cena dla innych, wskazanych w ustawie odbiorców tzw. wrażliwych - to m.in. samorządy, spółdzielnie mieszkaniowe, szkoły, żłobki, szpitale oraz małe i średnie firmy.

fos/ pad/ amac/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
mar15o
jasne, a kopernik będzie kobietą :))))))
lipsk
A tam za rok . A za trzy lata to już będzie za polowe ceny bo przemysłu juz w PL nie bedzie. Pytanie jedno ale kto zaplaci za ten prąd jak lud bez zakładów pracy i bez kasy zostanie.
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Minister klimatu i środowiska: Już za rok ceny prądu będą niższe.
Minister Sportu i turystyki: Już za 4 lata Polska bedzie mistrzem świata.
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
czekam czekam na tą benzynę po 5 zł. czekam.
daniel_1
To że prąd będzie tańszy wiadomo było już wcześniej, gdy TAURON zaczął reklamować ofertę, aby zagwarantować sobie cenę na 9 lat!!!
lebski_gosc
Już za 4 lata Polska będzie mistrzem świata.
matheous
ta Pani nadaje się co najwyżej do zarządzania budką z lodami
i wcale nie mówie tego złośliwie. śledzę jej działalność i wypowiedzi zanim w ogóle została minstrem klimatu.
ona nie posiada predyspozycji intelektualnych do zarządzania czymkolwiek. po prostu sie na tym nie zna ani nie potrafi.
jest typowym spadochroniarzem
ta Pani nadaje się co najwyżej do zarządzania budką z lodami
i wcale nie mówie tego złośliwie. śledzę jej działalność i wypowiedzi zanim w ogóle została minstrem klimatu.
ona nie posiada predyspozycji intelektualnych do zarządzania czymkolwiek. po prostu sie na tym nie zna ani nie potrafi.
jest typowym spadochroniarzem i oportunistą politycznym. najpierw na plecach Petru wjechała do Sejmu z ramienia nowoczesnej kiedy nowoczesna była na fali.
Potem cudownie przeskoczyła do KO jak nowoczesna sie sypnęła, a potem do sejmu dostała się znowu z list trzeciej drogi, która była również na fali.

posiadania takiej "elity" politycznej to czyste samobójstwo i proszenie się o niekończące się kłopoty i problemy.

równie dobrze do prowadzenia dużej firmy moglibyśmy wziąć pierwszą lepszą osobę spod budki z piwem, dać duże pieniądze, ładnie ubrać a potem się dziwić, że nic nie działa.
erek
Pracownik nie może być mądrzejszy od swojego przełożonego.
Im jest on głupszy tym mądrzejszy wydaje się być przełożony.

Taki dobór jest celowy aby można było odpychać od siebie odpowiedzialność za podejmowane decyzje.
Połowa osób na stanowiskach nie nadaje się do tego. Anie nie ma wiedzy, ani kompetencji ani predyspozycji.
Pracownik nie może być mądrzejszy od swojego przełożonego.
Im jest on głupszy tym mądrzejszy wydaje się być przełożony.

Taki dobór jest celowy aby można było odpychać od siebie odpowiedzialność za podejmowane decyzje.
Połowa osób na stanowiskach nie nadaje się do tego. Anie nie ma wiedzy, ani kompetencji ani predyspozycji.

Tak działa demokracja - kto ma telewizor ten ma władzę.
wizytator
Ja odnoszę wrażenie że panie w rządzie co otworzą usta to jakieś brednie im wychodzą. Kino nieme miało jednak olbrzymią zaletę.

Powiązane: Podwyżki cen prądu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki