W drugiej połowie 2024 r. odnotowano ponad 60-proc. spadek wywozu polskiego drewna do Chin - poinformowała w piątek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. W tym czasie z Polski do Państwa Środka miało wyjechać o ponad 100 tys. ton mniej drewna.


"Odnotowaliśmy istotny, gwałtowny spadek wywozu polskiego drewna do Chin o ponad 60 proc., ponad 100 tys. ton (...) To jest pierwszy krok w stronę ograniczenia wywozu polskiego surowca, które chcemy, by w większym zakresie pracowało dla polskiej gospodarki i przemysłu" - powiedziała szefowa MKiŚ na piątkowej konferencji prasowej.
Minister wskazała, że jeśli chodzi o eksport polskiego drewna do Państwa Środka, to w I połowie tego roku statystki były "bardzo niekorzystne". Zwróciła jednak uwagę, że był to rezultat przetargów, które były przeprowadzone pod koniec 2023 r., czyli przed objęciem władzy przez obecną koalicję.
Resort klimatu przekazał w komunikacie, że w pierwszym półroczu 2024 r. zgłoszenia celne drewna opałowego i surowego z przeznaczeniem na transport do Chin obejmowały towar o wadze 279 tysięcy ton. W drugim półroczu 2024 r. ta liczba spadała do 171 tysięcy ton.
Minister przypomniała, że ograniczenie wywozu polskiego drewna za granicę, szczególnie do Chin, było jedną z obietnic wyborczych.
W październiku br. zatwierdzono nowe zasady sprzedaży drewna, wprowadzone przez szefa LP zarządzeniem; będą one obowiązywały w 2025 i 2026 r. - przypomniała Hennig-Kloska. Ich celem było wzmocnienie lokalnych przedsiębiorców, a także ograniczenie eksportu surowca poza państwa UE.
Jednym z nowych elementów zasad sprzedaży było wprowadzenie kryterium geografii zakupu. Polega to na tym, że dodatkowo premiowani są ci przedsiębiorcy, których zakłady przetwórstwa znajdują się bliżej miejsca zakupu. Jeśli drewno nie jest przetwarzane, wówczas dodatkowych punktów w kryterium geograficznego firma nie otrzymuje.(PAP)
mick/ drag/



























































