REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Miliony min na wschodniej granicy? Polskie zakłady zbrojeniowe w gotowości

2026-02-19 04:41, akt.2026-02-19 07:24
publikacja
2026-02-19 04:41
aktualizacja
2026-02-19 07:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Pola minowe pojawią się na wschodniej oraz północnej granicy i wejdą w skład budowanej obecnie Tarczy Wschód. Polska wznowi produkcję min przeciwpiechotnych i ma szansę stać się ich eksporterem. - podaje w czwartkowym wydanie „Dziennik Gazeta Prawna”.

Miliony min na wschodniej granicy? Polskie zakłady zbrojeniowe w gotowości
Miliony min na wschodniej granicy? Polskie zakłady zbrojeniowe w gotowości
fot. Jacek Zych / / FORUM

Od piątku, 20 lutego, Polska oficjalnie będzie mogła wznowić produkcję min przeciwpiechotnych. Tego dnia mija okres wypowiedzenia Konwencji Ottawskiej, zakazującej produkowania i korzystania z tego typu uzbrojenia. Polska była jej sygnatariuszką od 2013 r. Przez ten czas nie tylko nie uwzględniano w planach obronnych układania pól minowych, lecz także zlikwidowano całe wojskowe zapasy tego środka bojowego czytamy w „DGP"

Po wyjściu z Konwencji na terenie Polski planowane jest rozpoczęcie produkcji min przeciwpiechotnych. Obecnie mamy zidentyfikowanych producentów i dostawców tego typu asortymentu – poinformował „DGP” resort obrony.

Baobaby ruszą do akcji. Nowa strategia minowania narzutowego

Według „DGP” szczegółów zamówień MON nie ujawnia, jednak ostatnie ruchy inwestycyjne pozwalają wskazać, gdzie będą produkowane polskie miny przeciwpiechotne. Jednym z takich miejsc mają być Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma. Do uruchomienia produkcji przymierza się też radomska spółka Pronit.

Jak informuje „DGP” układanie pól minowych wykonywane będzie za pomocą kołowego i gąsienicowego sprzętu minowania narzutowego Baobab-G i Baobab-K. Odpowiednie kontrakty na ich zakup już podpisano. Resort obrony przyznaje, iż pola minowe wejdą w skład budowanej obecnie Tarczy Wschód.

„Linia Surowikina” wzorem dla Tarczy Wschód?

Tajemnicą jest, ile min przeciwpiechotnych będzie chciała pozyskać Polska. Jednak skala potrzeb nowoczesnego pola walki pokazuje sposób, w jaki Rosjanie w 2023 r. przygotowali się na ukraińską ofensywę. Budując tzw. linię Surowikina (umocnienia na Zaporożu), do zabezpieczenia 1 kilometra kwadratowego frontu użyli 1500 min. W skali Polski dawałoby to od 1,2 do 1,5 mln min - czytamy w „DGP".

Wakacje na giełdzie

„To nie będzie tak, że od razu zaminujemy granicę wschodnią, tylko w ramach planów operacyjnych osiągniemy takie zdolności, aby w krótkim czasie zabezpieczyć ten teren. To stwarza pewien dylemat dla potencjalnego agresora, który będzie musiał 10 razy się zastanowić, czy warto atakować. W czasie pokoju pola minowe pozostaną jednak tylko na papierze " – wyjaśnia „DGP” Andrzej Szewiński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji obrony.

Po zaspokojeniu krajowych potrzeb Polska może stać się też eksporterem min. Chęć współpracy już wyraził minister obrony Łotwy Andris Spruds, nadwyżki produkcyjne mogą trafić na Ukrainę lub do innych krajów NATO graniczących z Rosją. (PAP)

jszt/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
antyoni
Linia śniętego babola, typu chluśniem bo uśniem pod papę i jabola, ergo bajki z mchu i paproci na imieninach u cioci.
itso_egzagejrejszon
leży nie walczy poco komu rewolucje technologiczne w wojsku
pies-budowniczy
Konflikt wygaśnie , a miny pozostaną .
samsza
Ogłosili urbi et orbi, że nie będą tego 1,5 mln min kłaść w czasie pokoju. Rozumiem, że jak ktoś będzie chciał zaatakować, to zglosi, a potem grzecznie z atakiem poczeka aż te miny rozłożycie, po to ten komunikat, że takie coś szykujecie. Nie za sprytny plan?
mekm
raczej tragedia te miny kupią z twoich podatków a że podatki nie są z gumy to zabraknie na ważniejsze cele niż antyrosyjska histeria !
samsza odpowiada mekm
przez taki pas min pilnujący granicy, tam... żodyn Polak by nie zginął z ręki gościa od Łukaszenki

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki