Ustawa zakłada tańsze przekształcenia mieszkań lokatorskich na własnościowe. W latach ubiegłych spółdzielnie budowały mieszkania za kredyt. Członkowie spółdzielni spłacali go wraz z czynszem. Połowa tego kredytu została umorzona przez państwo względem spółdzielni, ale nie wobec jej lokatorów. Lokatorzy, którzy będą chcieli przejąć mieszkanie, będą musieli spłacić część umorzonego kredytu po cenie nominalnej, czyli takiej, po której spółdzielnia spłacała kredyt. Osoby, które wcześniej wykupiły własnościowe prawo do lokalu, będą mogły przeznaczyć część zapłaconej kwoty na konto przyszłego funduszu remontowego. Będzie to możliwe w przypadku, gdy walne zgromadzenie członków spółdzielni oceni, że stać spółdzielnię na takie rozwiązanie.
Zgodnie z nowelizacją, członkowie spółdzielni będą mieć też prawo wglądu w dokumentację dotyczącą spółdzielni. Koszty sporządzania odpisów i kopii tych dokumentów były pokrywane przez członków spółdzielni. Raz na 3 lata spółdzielnie mieszkaniowe będą poddane badaniu lustracyjnemu. Biegli rewidenci będą badać zakres działalności spółdzielni pod względem jej legalności, gospodarności oraz rzetelności. Ustawa wprowadza też zakaz wyboru do rad nadzorczych pracowników spółdzielni oraz wgląd członków spółdzielni w jej dokumentację. Informacje o podwyżce czynszu członkowie spółdzielni będą otrzymywać z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Do tej pory lokatorzy dowiadywali się o tym 14 dni wcześniej.
Dziennik Bałtycki
(ERKA)






























































