REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Milion odszkodowania dla następcy Optimusa

    2014-08-01 18:11
    publikacja
    2014-08-01 18:11
    Milion odszkodowania dla następcy Optimusa
    Milion odszkodowania dla następcy Optimusa
    / materiały dla mediów

    1 mln 90 tys. zł odszkodowania wraz z odsetkami krakowski sąd przyznał w piątek spółce będącej następcą prawnym Optimusa uznając, że firma doznała szkód w wyniku wydania przez urzędników sprzecznych z prawem decyzji podatkowych. Wyrok nie jest prawomocny.

    Odsetki od kwoty 1 mln 90 tys. 450 zł mają być liczone od 15 listopada 2005 r. do dnia zapłaty (na dziś wyniosłyby one ponad 1 mln 185 tys. zł).

    Adam Kiciński - Prezes Zarządu CD Projekt

    Firma CD Projekt, będąca prawnym następcą Optimusa, domagała się przed sądem 35 mln 650 tys. zł wraz z odsetkami, podnosząc, że wskutek błędnych decyzji urzędników skarbowych i zatrzymania Romana Kluski, firma Optimus utraciła reputację, a w latach 2002-2005 także przewidywane dochody i musiała ponieść ponad 8,7 mln zł kosztów.




    Sąd stwierdził w piątek, że doszło do wydania sprzecznych z prawem decyzji podatkowych i firma poniosła w skutek tego szereg szkód.

    Przyznając odszkodowanie sąd uwzględnił: wynagrodzenie, jakie otrzymał doradca podatkowy zatrudniony przez firmę, koszty związane z emisją obligacji oraz uzyskaniem koniecznych do prowadzenia dalszej działalności gospodarczej gwarancji bankowych.

    Nie uwzględniono żądań odszkodowawczych związanych z koniecznością wyprzedaży majątku firmy. Spółka już wcześniej przechodziła restrukturyzację i nie da się stwierdzić, czy wyprzedaż majątku miał związek z decyzjami podatkowymi - mówił uzasadniając wyrok sędzia Wojciech Żukowski.

    Według sądu powód nie przedstawił także wystarczająco mocnych dowodów na utratę przewidywanych korzyści, zaś sytuacja na rynku światowym w latach 2002-2004 była niestabilna. Nie stwierdzono, by Optimus stracił konkretne kontrakty lub przegrał konkretne przetargi.

    Odszkodowanie zostało przyznane firmie CD Projekt. Sam Roman Kluska, który stworzył potęgę Optimusa, nie otrzyma z tej kwoty ani złotówki, bo nie ma udziałów w firmie. Od kilku lat koło Nowego Sącza hoduje owce i wyrabia sery.

    Członek zarządu CD Projekt Piotr Nielubowicz powiedział w piątek PAP po ogłoszeniu wyroku, że jest zadowolony, iż sąd uznał, że decyzje organów podatkowych były błędne i wyrządziły spółce szkodę. Kwota odszkodowania dużo niższa niż roszczenie, które uważamy za zasadne, nie wywołuje entuzjazmu - mówił Nielubowicz.

    Dodał, że spółka niemal z dnia na dzień straciła ponad połowę przychodów. Jak podał, w 2001 r. przychody firmy ze sprzedaży komputerów, serwerów i podzespołów IT wynosiły 361 mln zł, w 2002 r. spadły o 52 proc. do 173,8 mln zł, a w kolejnym roku do 136,4 mln zł. Rynek IT w Polsce w tym okresie rósł. Spółka Optimus była jedyną, której sytuacja finansowa uległa tak drastycznemu pogorszeniu i jedynym czynnikiem zewnętrznym, bo wewnętrznych nie znaleźliśmy, były błędne decyzje organów skarbowych i popsucie wizerunku spółki - powiedział Nielubowicz.

    Jak mówił, po wyroku NSA ws. Optimusa z listopada 2003 r., w którym sąd uznał, że Optimus nie wyłudzał VAT, eksportując komputery i sprowadzając je z powrotem do Polski, przychody firmy znów zaczęły rosnąć.

    Radca prawny reprezentujący Skarb Państwa mówił w piątek, że decyzję o ewentualnej apelacji od wyroku podejmie po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia.

    W listopadzie 2000 r. prokuratura okręgowa w Krakowie, na podstawie zawiadomienia inspektorów kontroli skarbowej, wszczęła śledztwo w sprawie rzekomych uszczupleń podatkowych, dokonanych przez zarząd Optimus S.A. na kwotę co najmniej 8,5 mln zł, na szkodę Skarbu Państwa. Uszczuplenia te miały dotyczyć podatku VAT od sprzętu komputerowego. W 2002 r. Kluska został zatrzymany na 48 godzin jako podejrzany. W listopadzie 2003 r. śledztwo umorzono z powodu niestwierdzenia przestępstwa.

    Biznesmen domagał się 1,5 mln zł odszkodowania za zatrzymanie i stosowanie przez 16 miesięcy poręczenia majątkowego w wysokości 8 mln zł. Ostatecznie sąd przyznał Klusce w 2006 r. 5 tys. zł odszkodowania za zatrzymanie. W tym samym roku Ministerstwo Finansów przeprosiło go za postępowanie organów kontroli skarbowej w 2000 r. (PAP)

    wos/ bos/ gma/

    Źródło:PAP
    Tematy

    Komentarze (22)

    dodaj komentarz
    ~USA-edd
    Układ zamknięty. PRawda Donald?!
    ~rad
    A czy to było za Donalda? Nie, ale taki burak jak ty i tak wie swoje.
    ~stary odpowiada ~rad
    Przecież to była ta sama szaja z Magdalenki, tylko udająca konkurencję polityczną! Od 1989 roku grzecznie przekazywali sobie władzę przestrzegając ustalonej w Magdalence zasady "Wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy Waszych" i wspólnie dbająca o to, żeby do władzy nie dostał się nikt inny poza nimi!
    ~jadzia
    jedyne co nam Polakom wychodzi to niszczyć wszelkie inicjatywy, no i tak ślicznie z honorem przegrywać i jeszcze szczycić sie tym
    ~Edyward
    Tak Rychu Polska to dziki kraj, a sitwa rządząca ma pałe na wszystkich.
    ~endi
    A dlaczego to my mamy płacić , a nie urzędnicy ? nie podpisywałem umowy o pracę z żadnym z nich i drugie pytanie - dlaczego odsetki są tak wysokie -ponad 100% długu , inflacja w tym okresie tyle nie wyniosła
    ~ed
    Ale się gorączkujecie. Zwykła egzekucja na zamówienie HP, Della i IBM. W tym sbeckim i skorumpowanym państwie to normalna praktyka.
    ~antyKluska
    Prawda jest brutalna, czego wielu nie chce przyjąć do wiadomości - Kluska sam sobie zawinił. Tak długo jak zarabiał na produkcji komputerów, miał się dobrze, a państwo go wspierało zamówieniami... Problemy się zaczęły kiedy Kluska zamiast zarabiać na komputerach, zaczął zarabiać na VAT czyli najpierw wywoził komputery z Polski do Prawda jest brutalna, czego wielu nie chce przyjąć do wiadomości - Kluska sam sobie zawinił. Tak długo jak zarabiał na produkcji komputerów, miał się dobrze, a państwo go wspierało zamówieniami... Problemy się zaczęły kiedy Kluska zamiast zarabiać na komputerach, zaczął zarabiać na VAT czyli najpierw wywoził komputery z Polski do Czech czy na Słowację, a później sam odkupował własne komputery i importował jest do Polski, czyli kraju w którym je zmontował unikając tym sposobem VATu. Wtedy Państwo dało Klusce pstryczka w nos i słusznie. Takie firmy muszą być niszczone w zarodku i do końca, bo zgodnie z prawem czy nie, nie można działać na szkodę własnego państwa. Zawsze znajdą się najlepsi prawnicy czy ekonomiści, którzy ominą każdy przepis, więc trzeba to tępić i z cała siłą.
    ~ed odpowiada ~antyKluska
    A na czyje zamówienie powstała owa ustawa o vat? Z artykułu wynika jasno, że Kluska był w prawie. W tle trwały przetargi na informatyzację wielu instytucji państwowych. Sam mam w firmie serwer Optimusa działający bezawaryjnie od 10 lat, który był dwukrotnie tańszy niż amerykańskie odpowiedniki. Polityczno-urzędowe sprzedajne gnidy A na czyje zamówienie powstała owa ustawa o vat? Z artykułu wynika jasno, że Kluska był w prawie. W tle trwały przetargi na informatyzację wielu instytucji państwowych. Sam mam w firmie serwer Optimusa działający bezawaryjnie od 10 lat, który był dwukrotnie tańszy niż amerykańskie odpowiedniki. Polityczno-urzędowe sprzedajne gnidy wzięły w łapę by go zniszczyć. Nic ponad to. To jest polski standard.
    ~ciagov
    Co prawda, to prawda. Przy konkurencyjnej przewadze, jaka mial Optimus w zwiazku z niskimi kosztami pracy i materialow w Polsce, dzis na swiecie byliby potentatem na skale Apple, a o tej trojce powyzej, nikt dzis by nie pamietal.

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki