REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mikołaj Pawlak opuścił komisję śledczą ds. Pegasusa

2024-05-13 11:00, akt.2024-05-13 15:27
publikacja
2024-05-13 11:00
aktualizacja
2024-05-13 15:27

Mikołaj Pawlak, b. dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości odmówił złożenia przyrzeczenia przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa, a następnie opuścił salę w trakcie posiedzenia.

Mikołaj Pawlak opuścił komisję śledczą ds. Pegasusa
Mikołaj Pawlak opuścił komisję śledczą ds. Pegasusa
/ Sejm RP

Na zamkniętej części poniedziałkowego posiedzenia, członkowie ustalili drugi termin przesłuchania Pawlaka. Ma on stawić się przed komisją 3 czerwca br. "Będziemy wzywać pana Pawlaka ponownie, ponieważ uważamy, że nic nie zwalnia go ze złożenia zeznań. Dzisiaj stchórzył i uciekł, ale będzie miał kolejną szansę na zachowanie się jak mężczyzna, stawienie się przed komisją, odpowiedzenie na pytania i wyjaśnienie wszelkich wątpliwości, jakie mamy" - powiedział Śliz.

Wiceprzewodniczący odniósł się także do zabezpieczenia TK i stwierdził, że komisja będzie kontynuowała prace, ponieważ postanowienie Trybunału jest nieważne. "Zabezpieczenie zostało wydane nieprawidłowo, ponieważ zgodnie z ustawą o postępowaniu przed TK zabezpieczenie można wydać tylko w dwóch wypadkach - skargi konstytucyjnej i skargi sporu kompetencyjnego. Dodatkowo powinno ono zostać skierowane do Sejmu, a nie komisji" - wyjaśnił.

Jak przekazał wiceszef komisji, kolejne, zamknięte posiedzenie odbędzie się 23 maja. Zeznawać ma wtedy b. delegowany prokurator do MS Jakub Tietz, który został już przesłuchany przez komisję w trybie jawnym.

Po rozpoczęciu posiedzenia Pawlak odmówił złożenia przyrzeczenia przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. W związku z tym wiceszef komisji Paweł Śliz (PL2050-TD) złożył wniosek formalny o skierowanie wniosku do Sądu Okręgowego w Warszawie o ukaranie świadka. Wniosek został przegłosowany, a komisja kontynuowała przesłuchanie Pawlaka bez złożenia przyrzeczenia.

Zdaniem wiceprzewodniczącego komisji Tomasza Treli (Lewica), zachowanie Pawlaka ma związek z zabezpieczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 8 maja 2024 r., jakie wydane zostało po wniosku grupy posłów, w którym zarzucono, że "uchwała powołująca komisję śledczą jest niekonstytucyjna". TK zobowiązał komisję śledczą ds. Pegasusa "do powstrzymania się od dokonywania jakichkolwiek czynności faktycznych lub prawnych" do czasu rozpatrzenia wniosku w tej sprawie.

"Układa nam się to w bardzo precyzyjną całość. 8 maja br. para-Trybunał Konstytucyjny wydaje para-postanowienie przed przesłuchaniem kluczowego świadka i dzisiaj świadek uchyla się od odpowiedzi, bo jest taka dyrektywa polityczna" - powiedział Trela.

Wakacje na giełdzie

Pawlak powołał się na art. 8 ust. 2 ustawy o komisji śledczej, "który stanowi, że przedmiotem działania komisji nie może być ocena zgodności z prawem orzeczeń sądowych". "Dotyczy to wszelkich orzeczeń wymiaru sprawiedliwości, który w Polsce sprawowany jest przez sądy powszechne. W związku z tym traktuję to spotkanie nie jako przesłuchanie, tylko jako spotkanie publicystyczne" - wyjaśnił.

Podczas pytania zadawanego przez wiceprzewodniczącego Śliza świadek opuścił salę.

Sroka: będziemy wzywali Pawlaka przed komisję śledczą ds. Pegsusa do skutku

Będziemy wzywali Mikołaja Pawlaka, b. dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w MS przed komisję śledczą ds. Pegasusa do skutku - zapowiedziała przewodnicząca komisji Magdalena Sroka (PSL-TD), po odmowie złożenia zeznań przez świadka.

"Celem pseudopostanowienia TK było zablokowanie prac komisji, na wniosek polityczny. TK wydał wadliwe postanowienie, które nie mogło obejmować tej konkretnej sprawy. Tutaj chodziło o grę polityczną i odstawienie teatru" - oceniła Sroka na konferencji prasowej po opuszczeniu sali przez świadka.

Przewodnicząca komisji poinformowała, że Pawlak zostanie ponownie wezwany do złożenia zeznań przed komisją. Dodała, że do Sądu Okręgowego w Warszawie skierowane zostaną dwa wnioski - o ukaranie świadka za niezłożenie przysięgi oraz opuszczenie posiedzenia komisji. "Jeżeli dalej, uporczywie będzie odmawiał składania zeznań, wystąpimy o tymczasowe aresztowanie do 30 dni" - dodała.

Jej zdaniem, wydanie postanowienia TK i odmówienie składania zeznań przez Pawlaka było "zaplanowaną przez ludzi Zjednoczonej Prawicy akcją, która miała sparaliżować prace komisji". Sroka podkreśliła, że komisja będzie kontynuowała dzisiejsze posiedzenie w trybie zamkniętym i wyznaczy kolejny termin przesłuchania Pawlaka.

"W piątek kilka minut po godz. 18 do komisji wpłynął mail od Pawlaka, który potwierdził, że będzie uczestniczył w przesłuchaniu" - powiedziała przewodnicząca. "Widać ewidentnie, że przez weekend coś się wydarzyło. Ktoś go musiał nacisnąć, po to, żeby nie zeznawał. Miał szczere chęci, żeby zeznawać, nawet w rozmowie ze mną, ponieważ postanowił się skontaktować i potwierdzić swoją obecność" - mówiła.

"Blady strach pada, widzimy i słyszymy, że kolejne osoby ze środowiska PiS były inwigilowane. Oni boją się prawdy, ale my ją będziemy pokazywać" - zapewniła Sroka.

Zdaniem wiceprzewodniczącego Pawła Śliza (PL2050-TD), Pawlak wykazał się brakiem elementarnej wiedzy prawnej. Jak przekazał, komisja rozważy także możliwość skierowania wniosku do rzecznika dyscyplinarnego odpowiednich okręgowych rad adwokackich. "Rozważymy, czy nie doszło do naruszenia godności i powagi zawodu adwokata" - zaznaczył.

"Dzisiejsza sytuacja jest jasnym potwierdzeniem tego, że Pawlak czuje się winny i przerażony ewentualnymi konsekwencjami. Zeznania poprzednich świadków jednoznacznie wskazywały na to, że jest on osobą, którą powinniśmy przesłuchać i wszystkie drogi prowadziły do tej postaci, więc nie jestem zdziwiona, że dzisiaj uciekł" - powiedziała członkini komisji Joanna Kluzik-Rostkowska (KO).

Pawlak: W trosce o komisję zapobiegłem temu, by nie odbierała ona bezprawnych oświadczeń

W trosce o komisję zapobiegłem temu, aby nie odbierała ona bezprawnych oświadczeń - powiedział mający zeznawać przed komisją śledczą ds. Pegasusa Mikołaj Pawlak, nawiązując do środowego orzeczenia TK. Chwilę wcześniej Pawlak opuścił posiedzenie komisji.

"W trosce o komisję zapobiegłem temu, by komisja nie odbierała bezprawnych oświadczeń, które byłyby według państwa, którzy są tam zebrani, zeznaniami, a takimi zeznaniami by nie były. Stanowiłoby to podważenie raportu, który być może komisja będzie przygotowywała" - powiedział dziennikarzom Pawlak po opuszczeniu posiedzenia.

"Zastosowaliśmy z panem mecenasem tę formułę i proszę uwierzyć, nie było to łatwe. W czwartek po południu (...), gdy udzielałem pełnomocnictwa panu mecenasowi, byliśmy gotowi do zeznań" - powiedział.

"Co by się działo, gdyby do dzisiaj TK nie opublikował tego na stronie (...), komisja wytrzymałaby ciśnienie i nie opublikowała (...) w czwartek tego postanowienia? Teraz byłbym na przesłuchaniu na miejscu świadka (...) i składałbym zeznania, bo nie wiedziałbym, że komisja została powstrzymana w działaniu, co nie zmieniałoby faktu, że te zeznania nie miałyby waloru prawnego" - powiedział.

"Dzisiaj przyjechałem z zamiarem wyjaśnienia z komisją tej formuły, usłyszenia czy respektuje czy też nie, orzeczenia sądów i trybunałów w Polsce, jakie jest stanowisko do ustawy o komisji śledczej art. 8 ust. 2. (...) Pozostaję do pełnej dyspozycji wysokiej komisji, parlamentu, wszystkich instytucji i organów, a dzisiaj powiedziałem, dlaczego te zeznania nie mogły być odebrane" - wyjaśnił Pawlak.

Jego pełnomocnik Marek Markiewicz, wskazując na postanowienie TK powiedział, że zobowiązuje ono komisję "do powstrzymania się od wszelkich działań". "Nie chcemy być wplątani jak kolejne osoby w państwie w problem, czy są prokuratorami krajowymi czy nie, czy są posłami czy nie" - dodał.

"Jeśli komisja nie jest w stanie przegłosować jednego, że ignoruje orzeczenia TK (...), to my wychodzimy" - powiedział Markiewicz. (PAP)

Autorki: Paulina Kurek, Delfina Al Shehabi

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
kaka2002
A za drzwiami powinien zostać skuty i odprowadzony do aresztu i komisja czekała by na jego uległą prośbę, żeby go przesłuchać ale nie wcześniej niż za tydzień. ten tydzień to byłby taki czas żeby aresztant mógł duchowo się nastawić i przemyśleć swoje postępowanie w odosobnieniu.
bawara
Się "okakałeś" po czubek kokardy...A fe...
jarekzbyszek
Bezkarność PIS już nawet przed kamerami. Co nam zrobicie? Obajtek ukradł 400 mln usd i nawet włos muz głowy nie spadł.
tomkooo
i o to chodzilo pisowi, zrobic brdel w sadownictwie - zeby robic co sie podoba.
a dudus jak leci wszystko podpisywal - straznik konstytucji, gdzie tk bez umocowania prawnego niedlugo bedzie we wszystko sie wtracal, byle by dac jakikolwiek powod do bezprawnych dzialan pisowcow :)
jojo72
Pamiętaj tylko kto ten burdel z trybunałem zaczął i w jakim celu, oceniając tylko jedną stronę. Jedni nie różnią się od drugich. Wybierasz tylko mniejsze zło. Czy Twój wybór był dobry to się jeszcze okaże :)
qwertyx
W sadownictwie?! Proszę do tego nie mieszać sadowników. Wiosenne przymrozki dość już szkód im wyrządziły :)
tomkooo odpowiada qwertyx
jak ktos nie potrafi z kontekstu wywnioskowac o co chodzi to potem sie w internetach osmiesza ;)
tomkooo odpowiada jojo72
na prawde usprawiedliwiasz calkowita rozwalke systemu sadownictwa w polsce tym wybrykiem po na koniec swojej kadencji? trzeba miec nierowno pod sufitem zeby usprawiedliwiac takie rzeczy. po zrobilo zle, ale to co zrobil pis to tylko pod mur i do widzenia

Powiązane: Pegasus - system do inwigilacji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki