REKLAMA

Na mieszkanie komunalne trzeba czekać nawet 20 lat

Marcin Kaźmierczak2019-06-07 14:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-06-07 14:00

Większość gmin nie zaspokaja potrzeb mieszkaniowych swoich mieszkańców, mieszkań komunalnych jest za mało i trzeba czekać na nie nawet 20 lat. Te, które istnieją, są z kolei wyeksploatowane i nieutrzymywane w należytej kondycji – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Najwyższa Izba Kontroli przeanalizowała zasoby mieszkaniowe 21 gmin z 7 województw. Badaniu poddany został Radom, Płock, Ostrołęka (woj. mazowieckie), Rybnik, Zabrze, Bielsko-Biała (woj. śląskie), Kędzierzyn-Koźle, Strzelce Opolskie, Krapkowice (woj. opolskie), Słubice, Szprotawa, Przytoczna (woj. lubuskie), Inowrocław, Nowa Wieś Wielka, Sępólno Krajeńskie (woj. kujawsko-pomorskie), Krasnystaw, Izbica, Józefów (woj. lubelskie) oraz Nidzica, Działdowo i Orneta (woj. warmińsko-mazurskie).

Wyniki badania opublikowane w raporcie NIK nie są optymistyczne. Rekordowy czas oczekiwania na mieszkanie komunalne to aż 20 lat, a na lokal socjalny 22 lata. Tyle trzeba było czekać na przydział w Płocku. Tak długi okres wynikał z braku dostępnych wolnych mieszkań, ale także z niewiedzy ubiegających się o przydział, którzy nie aktualizowali co roku wymaganych przez urzędy wniosków.

Zasoby mieszkaniowe gmin w ciągu ostatnich trzech lat skurczyły się o 6,7 proc. W badanych gminach w ciągu ostatnich trzech lat zmalała przede wszystkim liczba mieszkań komunalnych, która w połowie 2018 r. wynosiła 35 166 i była o 9,1 proc. niższa niż w 2015 r. (38 696). Więcej niż w 2015 r. było za to lokali socjalnych – 5717 wobec 5263 i pomieszczeń tymczasowych – 110 wobec 102.

Nowe lokale socjalne i pomieszczenia tymczasowe trafiały do gminnych zasobów m.in. w wyniku spadków, darowizn i adaptacji pomieszczeń. Część gmin zyskiwała także lokale o niższym standardzie poprzez uczestnictwo w kosztach budowy mieszkań spółdzielczych i TBS-ów.

Skontrolowane przez NIK gminy przeznaczały na gospodarkę mieszkaniową średnio 3,3 proc. swoich budżetów. Funduszy przeznaczanych na remonty mieszkań nie pozwalały zwiększyć zaległości w opłatach uiszczanych przez lokatorów, które odnotowano w 19 skontrolowanych gminach, a należności od 2015 r. wzrosły o 10 proc.

Długi czynszowe to także bolączka największych polskich miast. W kwietniu 2018 r. w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu zadłużona była jedna czwarta mieszkań należących do gmin, a nieopłacone należności osiągnęły 1,3 mld zł.

Od 2015 do 2018 r. w skontrolowanych gminach przyznano 2087 mieszkań komunalnych. To jednak kropla w morzu potrzeb, ponieważ w połowie 2018 r. oczekiwało na nie 8594 osób. Lokale socjalne zasiedliło w tym czasie 1565 rodzin przy 8218 oczekujących. Do pomieszczeń tymczasowych wprowadziło się z kolei 135 osób, a 1333 wciąż oczekiwały na przydział.

Osobom, którym sąd przyznał prawo do mieszkania socjalnego, a którym gmina nie była w stanie go zapewnić, wypłacono w tym czasie ponad 15,5 mln zł odszkodowań. Najwięcej, bo 6,05 mln zł, trafiło do mieszkańców Radomia, 5,67 mln otrzymali mieszkańcy Zabrza. Ponad 1 mln zł musieli także wypłacić urzędnicy w Inowrocławiu i Płocku.

O jedną czwartą w latach 2015-2018 zwiększyła się za to w tym czasie liczba pustostanów. O ile w części były to mieszkania oczekujące na remont, w wielu przypadkach były to lokale w kamienicach, które zostały przeznaczone do rozbiórki oraz lokale, które ze względu na położenie, rozkład pomieszczeń, zbyt dużą powierzchnię lub brak łazienek nie budziły zainteresowania potencjalnych lokatorów.

Dwie trzecie kontrolowanych gmin – według raportu NIK – nieprawidłowo utrzymywało stan techniczny i estetyczny mieszkań komunalnych i socjalnych. W trzech gminach pomieszczenia stwarzały zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców. Najwięcej – 11 takich mieszkań – znajdowało się w Rybniku. Dziewięć z nich zostało przeznaczonych do wyburzenia po wykwaterowaniu lokatorów.

Radom, Płock, Ostrołęka (woj. mazowieckie), Rybnik, Zabrze, Bielsko-Biała (woj. śląskie), Kędzierzyn-Koźle, Strzelce Opolskie, Krapkowice (woj. opolskie), Słubice, Szprotawa, Przytoczna (woj. lubuskie), Inowrocław, Nowa Wieś Wielka, Sępólno Krajeńskie (woj. kujawsko-pomorskie), Krasnystaw, Izbica, Józefów (woj. lubelskie) oraz Nidzica, Działdowo i Orneta (woj. warmińsko-mazurskie).

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Powiązane

Komentarze (3)

dodaj komentarz
anna_domagalczyk
No to wiadomo, dlaczego zmieniono ustawę oprawach lokatorów. Teraz gmina nie ma obowiązku zapewnienia mieszkania dłużnikowi czynszowemu po wykwaterowaniu na bruk ani odszkodowań. Wszystko weźmie na siebie właściciel lokalu. Sprytne przerzucenie obowiązku państwa na obywateli.
open_mind
Nazwa komunalne pochodzi od komuna?
open_mind
Definicja: Komunalny - znaczy czyj?

Przymiotnik komunalny kojarzył mi się dotąd z określeniem dobra wspólnego, służącego ogółowi obywateli. Obecna rzeczywistość skłania jednak do zrewidowania tego poglądu.

Przymiotnik komunalny wywodzi się od łacińskiego comunis - wspólny, powszechny, ogólny. W takim
Definicja: Komunalny - znaczy czyj?

Przymiotnik komunalny kojarzył mi się dotąd z określeniem dobra wspólnego, służącego ogółowi obywateli. Obecna rzeczywistość skłania jednak do zrewidowania tego poglądu.

Przymiotnik komunalny wywodzi się od łacińskiego comunis - wspólny, powszechny, ogólny. W takim znaczeniu stosowano to określenie przez wieki. Z czasem zaczęło się ono odnosić przede wszystkim do wspólnej własności mieszkańców miast. W słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych autorstwa Władysława Kopalińskiego czytamy następujące wyjaśnienie: „komunalny - miejski, podlegający samorządowi miejskiemu”. Zatem tereny i budynki komunalne to własność wspólna, utrzymywana z podatków danej społeczności i służąca zaspokajaniu potrzeb ogółu. Taki był pierwotny sens tego słowa i tak rozumiały go władze miejskie przez długie lata.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki