Większość gmin nie zaspokaja potrzeb mieszkaniowych swoich mieszkańców, mieszkań komunalnych jest za mało i trzeba czekać na nie nawet 20 lat. Te, które istnieją, są z kolei wyeksploatowane i nieutrzymywane w należytej kondycji – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.
Najwyższa Izba Kontroli przeanalizowała zasoby mieszkaniowe 21 gmin z 7 województw. Badaniu poddany został Radom, Płock, Ostrołęka (woj. mazowieckie), Rybnik, Zabrze, Bielsko-Biała (woj. śląskie), Kędzierzyn-Koźle, Strzelce Opolskie, Krapkowice (woj. opolskie), Słubice, Szprotawa, Przytoczna (woj. lubuskie), Inowrocław, Nowa Wieś Wielka, Sępólno Krajeńskie (woj. kujawsko-pomorskie), Krasnystaw, Izbica, Józefów (woj. lubelskie) oraz Nidzica, Działdowo i Orneta (woj. warmińsko-mazurskie).
Wyniki badania opublikowane w raporcie NIK nie są optymistyczne. Rekordowy czas oczekiwania na mieszkanie komunalne to aż 20 lat, a na lokal socjalny 22 lata. Tyle trzeba było czekać na przydział w Płocku. Tak długi okres wynikał z braku dostępnych wolnych mieszkań, ale także z niewiedzy ubiegających się o przydział, którzy nie aktualizowali co roku wymaganych przez urzędy wniosków.
Zasoby mieszkaniowe gmin w ciągu ostatnich trzech lat skurczyły się o 6,7 proc. W badanych gminach w ciągu ostatnich trzech lat zmalała przede wszystkim liczba mieszkań komunalnych, która w połowie 2018 r. wynosiła 35 166 i była o 9,1 proc. niższa niż w 2015 r. (38 696). Więcej niż w 2015 r. było za to lokali socjalnych – 5717 wobec 5263 i pomieszczeń tymczasowych – 110 wobec 102.
Nowe lokale socjalne i pomieszczenia tymczasowe trafiały do gminnych zasobów m.in. w wyniku spadków, darowizn i adaptacji pomieszczeń. Część gmin zyskiwała także lokale o niższym standardzie poprzez uczestnictwo w kosztach budowy mieszkań spółdzielczych i TBS-ów.

Skontrolowane przez NIK gminy przeznaczały na gospodarkę mieszkaniową średnio 3,3 proc. swoich budżetów. Funduszy przeznaczanych na remonty mieszkań nie pozwalały zwiększyć zaległości w opłatach uiszczanych przez lokatorów, które odnotowano w 19 skontrolowanych gminach, a należności od 2015 r. wzrosły o 10 proc.
Długi czynszowe to także bolączka największych polskich miast. W kwietniu 2018 r. w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu zadłużona była jedna czwarta mieszkań należących do gmin, a nieopłacone należności osiągnęły 1,3 mld zł.
Od 2015 do 2018 r. w skontrolowanych gminach przyznano 2087 mieszkań komunalnych. To jednak kropla w morzu potrzeb, ponieważ w połowie 2018 r. oczekiwało na nie 8594 osób. Lokale socjalne zasiedliło w tym czasie 1565 rodzin przy 8218 oczekujących. Do pomieszczeń tymczasowych wprowadziło się z kolei 135 osób, a 1333 wciąż oczekiwały na przydział.
Osobom, którym sąd przyznał prawo do mieszkania socjalnego, a którym gmina nie była w stanie go zapewnić, wypłacono w tym czasie ponad 15,5 mln zł odszkodowań. Najwięcej, bo 6,05 mln zł, trafiło do mieszkańców Radomia, 5,67 mln otrzymali mieszkańcy Zabrza. Ponad 1 mln zł musieli także wypłacić urzędnicy w Inowrocławiu i Płocku.
O jedną czwartą w latach 2015-2018 zwiększyła się za to w tym czasie liczba pustostanów. O ile w części były to mieszkania oczekujące na remont, w wielu przypadkach były to lokale w kamienicach, które zostały przeznaczone do rozbiórki oraz lokale, które ze względu na położenie, rozkład pomieszczeń, zbyt dużą powierzchnię lub brak łazienek nie budziły zainteresowania potencjalnych lokatorów.
Dwie trzecie kontrolowanych gmin – według raportu NIK – nieprawidłowo utrzymywało stan techniczny i estetyczny mieszkań komunalnych i socjalnych. W trzech gminach pomieszczenia stwarzały zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców. Najwięcej – 11 takich mieszkań – znajdowało się w Rybniku. Dziewięć z nich zostało przeznaczonych do wyburzenia po wykwaterowaniu lokatorów.
Radom, Płock, Ostrołęka (woj. mazowieckie), Rybnik, Zabrze,
Bielsko-Biała (woj. śląskie), Kędzierzyn-Koźle, Strzelce Opolskie, Krapkowice (woj.
opolskie), Słubice, Szprotawa, Przytoczna (woj. lubuskie), Inowrocław, Nowa
Wieś Wielka, Sępólno Krajeńskie (woj. kujawsko-pomorskie), Krasnystaw, Izbica,
Józefów (woj. lubelskie) oraz Nidzica, Działdowo i Orneta (woj. warmińsko-mazurskie).





























































