REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Mieszkania i biura za 10 lat. Prezesi spółek ostrzegają przed wielką zmianą

2026-06-14 06:00
publikacja
2026-06-14 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Fragmentacja rynku nieruchomości nie jest klasycznym mechanizmem budowania płynności, ale pozwoli na jej podtrzymanie w obliczu nadchodzących zmian strukturalnych, a kluczowym czynnikiem będzie demografia - poinformowali przedstawiciele branży podczas Forum Rynku Nieruchomości w Sopocie.

Mieszkania i biura za 10 lat. Prezesi spółek ostrzegają przed wielką zmianą
Mieszkania i biura za 10 lat. Prezesi spółek ostrzegają przed wielką zmianą
fot. ANATOLY Foto / / Shutterstock

"Demografia zaczyna podpierać rynek. (...) Ten trend nabiera tempa. 2 miliony ludzi zniknie z rynku pracy, tych 30-45 latków, ale też pojawią się miliony emerytów, których siła nabywcza to jest koło 200 miliardów złotych, którzy nie są zadłużeni. 90 proc. z nich nie będzie miało długu, a już w tej chwili wydają około 7-8 miliardów złotych na nieruchomości" - powiedział Mateusz Bonca, prezes JLL.

"W związku z tym profesjonalizacja rynku i jego dojrzewanie będzie bardzo szybkie" - dodał.

Odnośnie czy fragmentacja rynku daje realną szansę na poprawienie płynności - prezes wskazał, że nie postrzega tego jako mechanizmu rozwoju płynności - choć na pewno też - ale jako podtrzymanie płynności.

Dyskusja o tym, w jaki sposób dane aktywa albo dane portfele dopasują się w trendy i w sytuację rynkową staje się dużo bardziej złożona - powiedział.

"I dlatego, biorąc pod uwagę zmiany (...) demograficzne, zaczęliśmy bardzo mocno nakładać filtr na retail, rynek handlowy, rynek biurowy i na rynek mieszkaniowy, żeby zrozumieć na poziomie powiatu jaka jest dynamika i co będzie się działo z ruchem ludzi - gdzie ten ruch będzie się rozwijał i jakie funkcje za 10-15 lat będą powstawały i jakie będą konieczne" - dodał Mateusz Bonca.

Scammingout

Jacek Zengteler, prezes Yareal Polska, podał, że fragmentacja rynku stanowi zarówno szansę, jak i zagrożenie.

Jak kupię działkę pod mieszkania, biura, handel i tak dalej, jeszcze zacznę budować, a wcześniej rok do tyłu muszę zacząć projektować to elastyczność dostosowywania się do zmieniającego świata, który się absolutnie zmienia, jest mocno ograniczona - powiedział.

"Powinniśmy patrzeć na strategię firmy - gdzie chcemy iść, jakie są nasze kompetencje, jakie są nasze główne wartości, jakie są nasze cele. Natomiast to jak my tam będziemy dochodzić - to trzeba rewidować. (...) Musimy patrzeć na fragmentację i na to, co możemy robić, jak powinniśmy dostosowywać nasze działania, nasze produkty, bo przecież nawet mieszkania, które robiliśmy 10-15 lat temu już dzisiaj wyglądają inaczej" - dodał.

Wskazał, że Yareal Polska kupuje działki tam, gdzie są dostępne, ale również właśnie takie, które wpisują się w strategię firmy.

"Przeznaczenie jest tym co jest ważne w ocenie danej nieruchomości, ale ono nie jest dane na zawsze. Oczywiście mamy zdefiniowane, co można zbudować w danym miejscu, bo wynika to z dokumentów planistycznych, ale przede wszystkim wynika to z kontekstu miejsca. Natomiast jak już odpowiadamy sobie na pytanie co tam zaprojektować (...) odpowiadamy sobie przede wszystkim na pytanie, jakie wartości będziemy w stanie zaoferować naszym inwestorom" - powiedział Jacek Zengteler.

"Krótko mówiąc, już dzisiaj nie tylko mieszkania, nie tylko biura - ta monofunkcja na szczęście już przestaje działać, bo przecież w każdym większym mieście widzimy projekty zrealizowane, które są tymi projektami, które łączą różne funkcje, łączą różne grupy docelowe i one najlepiej wpisują się w nasze miasta" - dodał.

Podał, że główne segmenty branży nie znikną – będą się zmieniły i będą się dostosowywały do tego w jaki sposób ludzie będą żyć, pracować. Kluczowe jest przewidzieć, gdzie świat będzie za 5-10 lat.

Bądźmy otwarci na to, co się dzieje, co się zmienia, ale pilnujmy się, żeby nie pójść za bardzo w trendy, które dzisiaj są modne, a za dwa lata nikt nam za nie nie zapłaci, albo nikt nam nie będzie chciał tam pracować czy mieszkać. (...) Ale trend odnośnie demografii na pewno się nie zmieni - powiedział Paweł Toński, prezes zarządu PINK.

alk/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiński szok uderza w Europę. Zagrożone miliony miejsc pracy
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (11)

dodaj komentarz
mesten
Jak dobrze zrozumiałem, to emeryci będą kołem napędowym gospodarki?
mknowak
Już są bo jest wieluuuuu oni dostają podwyżki, 13 i 14 a w prywatnych firmach ludzie robią za minimalną krajową albo wpadają w 2 próg podatkowy i płacą ponad 40% podatku.
j2oen
Zmieńcie agenta AI bo tego słowotoku o niczym nie da się czytać
pozhoga
,, Odnośnie czy fragmentacja rynku” Litości…. Siadać - znowu pała.
brututs
Kto przypuszczał że PiS w 8 lat ściągnie 3 mln Ukraińców i sprzeda 600 tys wiz pakistanczykom czy Hindusom ?
Tak więc o nieruchy bym się nie martwił. Wrócą do koryta to ze zdwojoną siła powtórzą ten manewr
to_i_owo
Źle doczytałeś
Tych wiz bylo 300 a nie 600
I nie tysięcy ale sztuk

Tzn w Wyborczej było tyle podane, ale potem okazało się że to jak zawsze nie prawda i sprostowanie było, ale już mniej widoczne...

Rozumiesz, to taka strategia propagandy
Nie lap sie na to
Myśl, sprawdzaj
brututs odpowiada to_i_owo
W 2015, czyli ostatnim roku rządów Platformy, urzędnicy wydali 65 tysięcy zezwoleń na pracę dla cudzoziemców spoza UE (obywatele Unii takich zezwoleń nie potrzebują). W 2021 roku takich zgód wydano 504 tysiące. Rok później: 365 tysięcy. To nie są liczby wyciągnięte z jakiegoś lewackiego instytutu, tylko oficjalne dane Ministerstwa W 2015, czyli ostatnim roku rządów Platformy, urzędnicy wydali 65 tysięcy zezwoleń na pracę dla cudzoziemców spoza UE (obywatele Unii takich zezwoleń nie potrzebują). W 2021 roku takich zgód wydano 504 tysiące. Rok później: 365 tysięcy. To nie są liczby wyciągnięte z jakiegoś lewackiego instytutu, tylko oficjalne dane Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej.

"W 2022 rząd wydał 85 tysięcy zezwoleń na pracę Ukraińcom, co stanowi niecałą jedną czwartą wszystkich decyzji. Reszta robotników przyleciała z tak bliskich nam kulturowo krajów jak Uzbekistan (33 tysiące zezwoleń), Turcja (25 tysięcy), Indie (41 tysięcy), Filipiny (22 tysiące) czy Bangladesz (13 tysięcy)."
Rekordowy pod tym względem był 2021 rok, a więc jeszcze przed atakiem Putina na Ukrainę. Liczba wydawanych zgód już wcześniej oscylowała wokół 400 tysięcy decyzji rocznie.
fiat126p odpowiada brututs
Zdaje się, że Filipińczyków PiS-owscy spece uznali za bliskich kulturowo, wystarczyło statystycznie podobne wyznanie. Kolumbijczyków podobnie.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki