REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Międzynarodowi przewoźnicy drogowi: Nowe szanse po wejściu do Unii

2004-03-02 12:09
publikacja
2004-03-02 12:09
Polscy przewoźnicy drogowi będą otrzymywać od spedytorów i innych firm z krajów Unii Europejskiej coraz więcej zleceń na transport towarów. Mogą być jednak pewni, że zleceniodawcy postawią im wymagania co do ubezpieczenia. Jeśli nie spełnią ich oczekiwań, stracą intratne kontrakty. Dlatego już dziś krajowi przewoźnicy powinni się zastanowić, czy nie należy rozszerzyć zakresu ochrony ubezpieczeniowej.

- Przewoźnikom zależy na pełnym ładunku i częstych przewozach. Muszą jednak pamiętać o wyborze korzystnego dla siebie ubezpieczenia, które zapewni im ochronę przed wszelkimi możliwymi ryzykami. Każdy przewoźnik musi samodzielnie zdecydować o wyborze rodzaju polisy. Pomocą mogą służyć zewnętrzni partnerzy, m.in. Lutz Assekuranz. Pełnej ochrony przed ryzykiem nie da się kupić za cenę dumpingową, a pokusa nabycia najtańszego produktu może zapewnić im tylko najgorszą z możliwych ochronę ubezpieczeniową - podnosił Karl Jungmann z Lutz Assekuranz Wiedeń podczas warszawskiego sympozjum na temat problemów przewoźników drogowych, które odbyło się 18 lutego br.

Co grozi przewoźnikowi

Przewoźnicy drogowi szczególnie narażeni są na różnego rodzaju niebezpieczeństwa, które mogą zdarzyć się podczas transportu zlecanych im ładunków. Przewożone przedmioty mogą zostać ukradzione z ciężarówki, zdarza się, że z powodu niezawinionego przez kierowcę opóźnienia w transporcie artykułów spożywczych lub innych łatwo psujących się towarów, tracą one swoją wartość rynkową. Bywa, że dochodzi do wypadku drogowego, podczas którego zawartość kontenera ulega całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu. Kierowca wiozący drogi ładunek, który powinien dotrzeć w określonym termie do odbiorcy, może mieć pecha i na parę kilometrów przed celem „rozkraczy” mu się Tir.

Ostatnimi czasy zmorą transportowców są nielegalni imigranci, którzy po kryjomu wchodzą do kontenera, aby przedostać się z kontynentu na Wyspy Brytyjskie. Potrafią oni zanieczyścić ładunek np. ekstrementami, wypić przewożony alkohol, czy też uszkodzić, nawet najlepiej zabezpieczone i cenne urządzenia elektroniczne. Na dodatek, jeśli służby imigracyjne wykryją nieproszonych gości ukrytych w kontenerze, przewoźnik może zostać ukarany wysokimi grzywnami. Wystarczy też, że z niczyjej winny przy uzasadnionym gwałtownym hamowaniu stalowe pręty przebiją kabinę kierowcy, który przy okazji dozna poważnych obrażeń.

Na mocy konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego - CMR (w 2006 r. minie już 50 lat od jej przyjęcia), przewoźnik ponosi też odpowiedzialność za działanie lub zaniechanie nie tylko swoich pracowników, ale i wszystkich osób, którymi posługuje się podczas wykonywanego przewozu towarów. Odpowiada za ich czyny tak jak za własne. Ponieważ w transporcie podzlecanie zadań transportowych jest nagminne (zdarza się, że łańcuszek podwykonawców, czyli rzeczywistych przewoźników liczy kilka podmiotów), nigdy precyzyjnie nie wiadomo, czy ten ostatni z nich jest na tyle odpowiedzialny, by można mu zaufać i powierzyć ładunek np. kilkudziesięciu komputerów. Wszystkie te zdarzenia stanowią ryzyko przewoźnika, które przy zawarciu odpowiedniego ubezpieczenia może zostać wyeliminowane bądź przynajmniej zminimalizowane.

Gdy sprawa trafia do sądu

- Zgodnie z konwencją CMR, międzynarodowy przewoźnik drogowy jest zobowiązany do posiadania ubezpieczenia. Rodzaj i zakres ubezpieczenia zależą jednak od niego, i w tym względzie musi podjąć decyzję, która, jeśli jest właściwa, może go obronić nawet przed nieuniknioną upadłością, gdy przyjdzie mu zapłacić odszkodowanie za zniszczony lub skradziony ładunek - podkreślał Otmar J. Tuma, ekspert międzynarodowego prawa transportowego i ubezpieczeń.

Szczegółowo omówił obowiązki przewoźników międzynarodowych w kontekście konwencji CMR. Zwrócił uwagę, że orzecznictwo sądowe krajów unijnych w sporach dotyczących roszczeń o odszkodowania z tytułu utraty lub kradzieży ładunku nie jest jednolite i tak naprawdę, to tylko wyspecjalizowani prawnicy są w stanie z korzyścią dla przewoźnika uczestniczyć w takich procesach. Podał przykład orzeczenia, w którym sąd uznał, że przewoźnik musi zapłacić odszkodowanie za utracony podczas rabunku ładunek, gdyż kierowca, stojąc na czerwonych światłach w Neapolu, nie miał zamkniętych drzwi kabiny, więc dopuścił się rażącego zaniedbania - Sąd postawił wyżej ochronę ładunku niż ludzkiego życia. Przykład ten dowodzi, jak trudne bywają spory związane z odszkodowaniami za utracony lub ukradziony ładunek. To kontrowersyjne orzeczenie dowodzi, jak ważne dla przewoźnika jest właściwe ubezpieczenie - kontynuował Otmar J. Tuma.

Dobre ubezpieczenie to spokojny sen

- Lepiej wybrać przy pomocy wyspecjalizowanego w branży partnera, stosowne i w miarę szerokie ubezpieczenie, zapłacić składkę i spać spokojnie, niż nieustannie myśleć o przykrych niespodziankach, które mogą się trafić kierowcom. Nie warto płacić odszkodowań za szkodę, lepiej zapłacić więcej za ubezpieczenie - podkreślali prelegenci.

- Nie chcemy być uniwersalni. Stawiamy przede wszystkim na produkty komunikacyjne, w tym na ubezpieczenia dla małych przedsiębiorców transportowych i przewozowych - mówił Jarosław Szwajgier, wiceprezes T.U. Compensa, którego partnerem biznesowym jest Lutz Assekuranz.

Licencje, ograniczniki i elektroniczne tachografy

Jarosław Pietras, wiceminister w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej i Jacek Goliński, ekspert UKIE zajęli się problematyką implementacji transportowego prawa unijnego do naszego krajowego. Zwracali uwagę, że polskich przewoźników czeka trudny okres, który wpłynie na ich koszty własne. Konsekwencją zmian legislacyjnych będą nowe zasady czasu pracy i kwalifikacji kierowców, konieczność uzyskiwania wspólnotowej licencji przewoźników, rygory w zakresie bezpieczeństwa drogowego sprowadzające się do obowiązku instalowania ograniczników prędkości i tachografów elektronicznych zamiast mechanicznych.

***

Na koniec zabrali głos uczestnicy seminarium. Pytali, czy możliwe jest uzyskanie ubezpieczenia gwarantującego uzyskanie odszkodowania za niezawiniony przez kierowcę postój na przejściu granicznym. - Co zrobić na przykład, gdy okradziona ciężarówka musiała stać przez tydzień na parkingu ze względu na trwające policyjne formalności związane z rabunkiem. Samochód przez ten czas nie zarabiał. Straty ponosił przedsiębiorca. Czy Lutz Assekuranz jest w stanie zaproponować ubezpieczenie, które zrekompensowałoby mu poniesione straty? - interesowała się przedstawicielka jednego z dużych polskich przewoźników.

- Ubezpieczyć można wszystko, ale jest kwestia wysokości składki. Jak na razie Lutz Assekuranz nie ma możliwości zaproponowania odpowiedniego do takiej sytuacji ubezpieczenia - odpowiadał Karl Jungmann. Obiecał, że firma przeanalizuje podany przykład.

Inny reprezentant międzynarodowego przewoźnika interesował się problemem tzw. awaryjnej sprzedaży. Dochodzi do niej, gdy występuje konieczność sprzedania towarów łatwo psujących się, które np. z powodu wypadku drogowego nie dotrą na czas do odbiorcy. Jak ma poradzić sobie w takiej sytuacji kierowca, który jest w obcym kraju, nie zna języka i nie wie za jaką cenę ma sprzedawać gnijące owoce. W końcu, gdzie ma je zmagazynować i jak znaleźć odpowiedniego kupca. Nawet, gdy uda się je sprzedać, to ich właściciel może zawsze zakwestionować wysokość ustalonej ceny transakcji.

- Lutz Assekuranz dysponuje siecią rzeczoznawców, którzy zawsze w takich sytuacjach służą pomocą. Wystarczy do nich zadzwonić - odpowiadał Karl Jungmann. Dodał, że zgodnie z CMR, przewoźnik musi działać w imię dobra produktu, który dostarcza. Jego zadaniem jest ograniczenie szkód, stąd też konieczność sprzedaży awaryjnej. W przypadku sporów z właścicielem towarów Lutz Assekuranz bierze je na siebie. To zleceniodawca przewozu musi udowodnić, że przewoźnik, sprzedając ładunek łatwo psujący się, nie zachował należytej staranności, uzupełniał.



Jerzy Kowalski

Ramka do tekstu

Program sympozjum przewoźników drogowych przesyłek w ruchu międzynarodowym

„Słowo wstępne” Jarosław Pietras, podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej;

Dostosowanie prawa polskiego do rozwiązań wspólnotowych w zakresie polityki transportowej- praktyczne znaczenie zmian legislacyjnych; nowe możliwości wykonywania usług przewozowych po przystąpieniu Polski do UE” - Jacek Goliński, ekspert w Departamencie Prawa Europejskiego UKIE;

Odpowiedzialność przewoźnika z tytułu zawarcia umowy przewozowej oraz ubezpieczenia tej odpowiedzialności przy przewozach międzynarodowych, sposoby minimalizacji ryzyka przewozowego, wybór optymalnego ubezpieczenia” - Otmar J. Tuma, ekspert międzynarodowego prawa transportowego i ubezpieczeń, Lutz Assekurantz. Wiedeń;

Przedstawienie T.U. Compensa - Jarosław Szwajgier, wiceprezes T.U. Compensa; Praktyczne aspekty likwidacji szkody oraz realizacja roszczeń przewoźnika z tytułu przewoźnego - Karl Jungmann, Lutz Assekuranz Wiedeń.

Materiały sympozjum zostaną udostępnione na stronie: www.lutz-assekuranz.at w rubryce NEWS> Warszawa
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Dotacje unijne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki