Nie tylko rosnący popyt ze strony sektora centrów danych, ale i niedobory kwasu siarkowego wpływają na rekordowy poziom cen miedzi na światowych rynkach - wynika z komentarza analityka CMC Markets Daniela Kosteckiego. Sytuacja pozostanie bez zmian, dopóki nie wzrośnie produkcja metalu - dodał.


Na Londyńskiej Giełdzie Metali cena miedzi doszła w środę do 14 196,50 dolarów za tonę, a na nowojorskim rynku COMEX cena kontraktu sięgnęła 6,60 dolarów za funt, ustanawiając nowy rekord.
Najbardziej oczywistym czynnikiem windującym ceny miedzi jest popyt ze strony dynamicznie rosnącego sektora centrów danych.
„Budowa centrów danych i inne projekty infrastrukturalne potrzebują miedzi praktycznie wszędzie, od kabli po systemy zasilania. Sam temat AI nie wystarczyłby prawdopodobnie do wyniesienia cen tak wysoko, gdyby rynek nie był już wcześniej napięty od strony podaży” - napisał Kostecki.
Jak dodał, dzieje się tak, ponieważ huty miedzi reagują zbyt wolno na rosnący popyt, pracę kopalniom i hutnictwu utrudnia globalny niedobór kwasu siarkowego. Wielu producentów stosuje metodę, w której ruda nie trafia do wielkiego pieca, ale jest poddawana procesom chemicznym z wykorzystaniem kwasu siarkowego - zaznaczył.

„Bez odpowiedniej chemii proces rafinacji staje się trudniejszy, wolniejszy i droższy. Do tego napięcia związane z Iranem i ograniczoną żeglugą przez cieśninę Ormuz, a także chińskie restrykcje eksportowe na kwas siarkowy zmniejszają jego podaż. Innymi słowy, problem nie dotyczy już tylko samej rudy, ale także całego zaplecza, które pozwala ją zamienić w metal gotowy do sprzedaży” - napisał Kostecki.
Oprócz tego ważnym czynnikiem są opóźnienia w realizacji niektórych inwestycji w branży.
„Miedź zaczyna zachowywać się jak metal, w którym spotkały się trzy historie naraz, czyli wieloletni popyt na elektryfikację, krótkoterminowy stres podażowy oraz geopolityka, która podniosła koszty chemii i logistyki. Do tego w ostatnich dniach raportowano odbicie popytu z Chin i narastające ryzyka po stronie podaży. Do tego mamy rekordowe ceny siarki i możliwy wpływ wojny z Iranem na produkty potrzebne do rafinacji” - wskazał analityk.
Jego zdaniem, dopóki nie wzrośnie produkcja, cena miedzi może utrzymywać się na bardzo wysokim poziomie. Co więcej - jak dodał - jeśli problemy z transportem siarki i kwasu potrwają dłużej, globalna produkcja metalu może znacznie się obniżyć, szczególnie w Chile i Demokratycznej Republice Konga. (PAP)
kawa/ mrr/




























































