REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Media: w Malezji zabito przyrodniego brata przywódcy Korei Północnej

2017-02-14 14:23
publikacja
2017-02-14 14:23
Dodaj Bankier.pl w Google

[Aktualizacja - godz. 17:25] Przyrodni brat przywódcy komunistycznej Korei Północnej Kim Dzong Una, Kim Dzong Nam, został zaatakowany na lotnisku w Kuala Lumpur i zmarł w drodze do szpitala - poinformował we wtorek wysoki rangą przedstawiciel władz Malezji. Kim był w drodze do Makau.

fot. China Xinhua News / / Twitter

Według chcącego zachować anonimowość przedstawiciela malezyjskich władz Kim Dzong Nam został zaatakowany sprayem w poniedziałek w strefie wolnocłowej lotniska i poprosił obsługę o pomoc. Zabrano go do kliniki na lotnisku, ale jego stan się nie poprawił, więc postanowiono przewieźć go do szpitala. Zmarł w karetce pogotowia.

Przedstawiciel malezyjskiej policji Abdul Aziz Ali powiedział, że mężczyzna czekał na lot do Makau.

Wcześniej doniesienia o śmierci Kim Dzong Nam pojawiły się w południowokoreańskiej agencji Yonhap oraz telewizji kablowej TV Chosun.

Według nich mężczyzna miał zostać ukłuty "zatrutymi igłami" przez dwie niezidentyfikowane kobiety, które następnie uciekły z miejsca zbrodni. Media pisały, że malezyjska policja przypuszcza, iż za zamachem stoją służby specjalne Korei Północnej.

Wakacje na giełdzie

Według agencji Kyodo sekcja zwłok mężczyzny ma się zakończyć w środę.

Jak podkreśla Yonhap, do zabójstwa doszło w czasie, gdy Kim Dzong Un próbuje umocnić swoją władzę, którą sprawuje od śmierci swego ojca Kim Dzong Ila w 2011 roku oraz gdy na Pjongjang wywierana jest coraz większa presja międzynarodowa w związku z jego programami nuklearnymi i rakietowymi.

Kim Dzong Nam był najstarszym synem poprzedniego przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila. Jego matką była Sung He Rim, urodzona w Korei Południowej aktorka, która zmarła w stolicy Rosji. Związek komunistycznego przywódcy i artystki nie był oficjalny.

Kim Dzong Nam od lat mieszkał za granicą. Niegdyś był postrzegany jako następca Kim Dzong Ila, ale miał narazić się ojcu, gdy w 2001 roku został zatrzymany na lotnisku w Japonii za posługiwanie się fałszywym paszportem. Twierdził wtedy, że chciał odwiedzić Disneyland.

Według Yonhapu Kim Dzong Nam wyrażał sprzeciw wobec przekazania władzy Kim Dzong Unowi. W 2010 roku powiedział japońskiej telewizji Asahi, że jest przeciwny tej "sukcesji", ale zaznaczył, że ma nadzieję, iż Kim Dzong Un zrobi wszystko co w jego mocy, by polepszyć byt Koreańczyków z Północy. Zapewnił, że jest gotów mu pomagać za granicą.

Według mediów Kim Dzong Nam to druga ważna osobistość, która została zabita za rządów Kim Dzong Una. Pierwszą był wuj młodego przywódcy, Dzang Song Thaek, którego stracono za zdradę w grudniu 2013 roku. Swego czasu Dzang Song Thaek był uważany za osobistość nr 2 w Pjongjangu.(PAP)

jhp/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~relacja
To, że ktoś nie interesuje się władzą w Korei Północnej nie oznacza, że władza w Korei Północnej nie interesuje się nim.
~biedak
nic nowego poczytajcie o rodzinie borgiow tam to sie dzialo
~ef
Chinczycy rozpoczeli negocjcje w sprawie rakiet korei pln. niestety tak to wyglada.
~endi
tylko po co skoro ten braciszek ma pełnię władzy ?

Powiązane: Korea Północna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki