REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Media: jazda samochodem elektrycznym obecnie droższa niż benzynowym

2022-08-31 16:00
publikacja
2022-08-31 16:00

Korzystanie z samochodu zasilanego energią eklektyczną w Holandii jest obecnie droższe niż jazda samochodem benzynowym - informuje dziennik „De Telegraaf”. Z wyliczeń gazety wynika, że przejechanie 100 kilometrów autem benzynowym kosztuje około 15 euro, natomiast "elektrykiem" - o jedno euro więcej.

Media: jazda samochodem elektrycznym obecnie droższa niż benzynowym
Media: jazda samochodem elektrycznym obecnie droższa niż benzynowym
fot. moreimages / / Shutterstock

„De Telegraaf” obliczył to na podstawie aktualnych cen energii elektrycznej i średnich danych dotyczących zużycia, które holenderski automobilklub ANWB stosuje dla średniej klasy samochodu benzynowego.

„Nikt nie spodziewał się, że cena prądu wzrośnie tak drastycznie” – powiedział dziennikowi Roland Steinmetz z firmy EVConsult, zajmującej się doradztwem w zakresie transportu elektrycznego. W jego ocenie jest to niepożądane, bo ważne jest, by jazda pojazdem elektrycznym pozostawała atrakcyjna finansowo.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)

apa/ akl/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
ministerprawdy
10 letnie auto spalinowe ma dalej taki sam zasięg i przyspieszenie. Elektryczne po 10 latach jest elektrośmieciem, a nawet nowe jak temperatura spranie poniżej -15 stopni już nie pojedzie.
jan-kowalski
Obecnie w cenie paliwa kupowanego przez posiadaczy aut spalinowych jest zawarty podatek drogowy (kilkanaście groszy na litrze, jeżeli się nie mylę), który zasila Fundusz Drogowy, z którego głównie budowane są i remontowane drogi (choć faktem jest, że na budowę dróg zwłaszcza ekspresowych idą także pieniądze bezpośrednio z budżetu Obecnie w cenie paliwa kupowanego przez posiadaczy aut spalinowych jest zawarty podatek drogowy (kilkanaście groszy na litrze, jeżeli się nie mylę), który zasila Fundusz Drogowy, z którego głównie budowane są i remontowane drogi (choć faktem jest, że na budowę dróg zwłaszcza ekspresowych idą także pieniądze bezpośrednio z budżetu państwa).

Więc w tym aspekcie kierowcy aut elektrycznych, którzy takiego podatku nie płacą, jeżdżą - na razie - na koszt kierowców aut spalinowych. Mimo że ich auta, jako statystycznie znacznie cięższe, bardziej zużywają/niszczą drogi.
Ale to się zmieni, w miarę ubywania samochodów spalinowych - wtedy jazda elektrykiem stanie się jeszcze droższa.
Użytkownikom takich aut wypada życzyć już teraz powodzenia - taniej już było!
jan-kowalski
A i jeszcze jedno - na razie elektryki zwolnione są np. w PL z akcyzy.
Jak jeszcze ona dojdzie, zamiast kosztować 200-250k taki samochodzik u dilera (a właściwie odkurzacz na kołach), będzie kosztować 300k i więcej. I nie mam tu na myśli żadnego auta luksusowego (klasy wyższej czy premium), tylko takiego kompakta w typie Tesla
A i jeszcze jedno - na razie elektryki zwolnione są np. w PL z akcyzy.
Jak jeszcze ona dojdzie, zamiast kosztować 200-250k taki samochodzik u dilera (a właściwie odkurzacz na kołach), będzie kosztować 300k i więcej. I nie mam tu na myśli żadnego auta luksusowego (klasy wyższej czy premium), tylko takiego kompakta w typie Tesla 3.

Kogo będzie stać na takie auta? - chyba tylko wybrańców ludu. Ten będzie musiał zapomnieć o masowej motoryzacji i wrócić do zbiorkomu, jak w XIX czy pierwszej połowie XX w. I o to chyba w tym wszystkim chodzi...
159120br
Promują auta elektryczne, bo w razie buntów społecznych wyłączą prąd w sieciach i daleko nie pojedziesz. Pełna kontrola nad tobą. Benzynę można zmagazynować a prąd nie.
xyzq
Samochody elektryczne z akumulatorami będą miały sens wtedy i tylko wtedy gdy na orbicie powiesimy odpowiednio dużo satelitów z ogromnymi panelami, które będą zbierały w kosmosie darmową energię że Słońca i wysyłały ją na ziemię. Wtedy każdy o każdej porze będzie mógł ładować auto wszędzie. Do tego czasu... Będzie sporo trudniej.
newcommer
AD 2022, ceny paliw oderwane od cen ropy. Czy myślicie, że prąd będzie tańszy jak wszyscy przejdziemy na elektryki? Gratuluję wszystkim elektrykogeniuszom za zakup drogiej zabawki.
jas2
Cena prądu nie ma znaczenia od kiedy każdy może mieć panele słoneczne i własny darmowy prąd.
newcommer odpowiada jas2
Tak. 99.9% właścicieli elektryków ma na balkonie w bloku panele FV i ładuje nimi prąd.
xiven odpowiada newcommer
właśnie nie ma ale to też jest jasny przykład że WŁASNE DOMY, to przyszłość i wolność a nie wynajmowane mieszkanka w miastach i prąd kupowany z farm posiadaczy ziemskich
jas2 odpowiada xiven
Dokładnie tak. Niektórzy na siłę, za wszelką cenę "pchają" się do miasta a potem zamiast cieszyć się miastem, narzekają, że drzew mało, że dużo ludzi, itd, itp.

Mieszkam na wsi, mam samochód elektryczny, dojeżdżam nim do miasta 20km, mam panele słoneczne na dachu, i to wszystko za niewielkie pieniądze.
Samochód
Dokładnie tak. Niektórzy na siłę, za wszelką cenę "pchają" się do miasta a potem zamiast cieszyć się miastem, narzekają, że drzew mało, że dużo ludzi, itd, itp.

Mieszkam na wsi, mam samochód elektryczny, dojeżdżam nim do miasta 20km, mam panele słoneczne na dachu, i to wszystko za niewielkie pieniądze.
Samochód kupiłem 7-letni, za 22 tys. zł, jeżdżę nim dwa lata. Panele słoneczna na dachu za 18 tys.
Za 40 tys. zł jeżdżę już dwa lata całkowicie za darmo. Dodatkowo prawie nie płacę za prąd wykorzystywany w domu (lodówka, TV, komputer, płyta grzewcza, klimatyzacja).

Powiązane: Kryzys energetyczny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki