REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Media: Uber dokonał ekspansji przez lekceważenie prawa i lobbing

2022-07-10 23:43
publikacja
2022-07-10 23:43

Firma Uber dokonywała swojej ekspansji w wielu miastach świata dzięki lekceważeniu prawa, oszukiwaniu policji, wykorzystywaniu przemocy wobec kierowców i potajemnemu lobbowaniu rządów - wynika z dokumentów ujawnionych w niedzielę przez brytyjski dziennik "The Guardian".

Media: Uber dokonał ekspansji przez lekceważenie prawa i lobbing
Media: Uber dokonał ekspansji przez lekceważenie prawa i lobbing
fot. Neil Hall / / Reuters

Gazeta ujawniła 124 tys. wyciekłych dokumentów - nazwanych aktami Ubera - z lat 2013-17, w czasie gdy firma była kierowana przez jej współzałożyciela Travisa Kalanicka, które pokazują, jak określa to "The Guardian", wątpliwe etycznie praktyki dokonywane przez jej kierownictwo. Wśród opublikowanych dokumentów jest m.in. 83 tys. e-maili, wiadomości wysłanych poprzez iMessages i Whatsapp pokazujących prowadzoną często bez ogródek komunikację między Kalanickiem a wyższym kierownictwem Ubera.

W jednej z takich korespondencji Kalanick odrzucił obawy innych kierowników, że wysłanie kierowców Ubera na protest we Francji naraziło ich na ryzyko przemocy ze strony wściekłych przeciwników z branży taksówkarskiej. "Myślę, że warto. Przemoc gwarantuje sukces" - odpisał.

Wiadomości sugerują, że kierownictwo Ubera nie miało złudzeń co do łamania prawa przez firmę. W jednej z nich jeden z kierowników żartuje, że stali się "piratami", a inny przyznaje: "Jesteśmy po prostu kur... nielegalni".

Pokazują one, w jaki sposób Uber próbował wzmocnić swoją pozycję, prowadząc lobbing wśród polityków, ludzi biznesu i mediów. Wśród ujawnionych dokumentów jest m.in. wymiana wiadomości między Kalanickiem a obecnym prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, który potajemnie pomagał firmie we Francji, gdy był ministrem gospodarki, pozwalając Uberowi na częsty i bezpośredni dostęp do niego i jego współpracowników. Jak pisze "The Guardian", wydaje się, że Macron posunął się do nadzwyczajnych kroków, aby pomóc Uberowi i nawet powiedział firmie, że pośredniczył w tajnym "porozumieniu" z jej przeciwnikami we francuskim gabinecie.

Wakacje na giełdzie

Ale prywatnie dyrektorzy Ubera ledwo skrywali pogardę dla urzędników państwowych, którzy byli mniej otwarci na model biznesowy firmy. Po tym, jak obecny kanclerz Niemiec, Olaf Scholz, który w tym czasie był burmistrzem Hamburga, odrzucił lobbing Ubera i nalegał, by firma zapewniała kierowcom płacę minimalną, jeden z dyrektorów powiedział kolegom, że Scholz jest "prawdziwym komikiem".

Kiedy ówczesny wiceprezydent USA, Joe Biden, zwolennik biznesowego modelu Ubera, spóźnił się na spotkanie z firmą na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, Kalanick wysłał SMS-a do kolegi: "Kazałem moim ludziom dać mu znać, że każda minuta spóźnienia to jedna minuta mniej, którą będzie miał ze mną".

Jak opisuje "The Guardian", Uber, którego wartość wynosi obecnie 43 mld dolarów i wykonuje 19 mln przejazdów dziennie, podciął ugruntowane rynki taksówkowe w wielu krajach i wywierał presję na rządy, aby zmieniły prawo i utorowały drogę dla opartego na aplikacjach modelu umów na zlecenie. Jeden z dokumentów pokazuje, że aby stłumić ostre protesty przeciwko firmie i uzyskać pożądane zmiany w przepisach dotyczących taksówek i prawa pracy, Uber planował wydać 90 milionów dolarów w 2016 roku na lobbing i public relations. Strategia często zakładała omijanie burmistrzów miast i władz transportowych i lobbowanie bezpośrednio w rządach.

"The Guardian" prowadził globalne śledztwo w sprawie wyciekłych plików dotyczących Ubera, dzieląc się danymi z redakcjami wchodzącymi w skład Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ).

W oświadczeniu wydanym w odpowiedzi na wyciek Uber przyznał się do "błędów i błędnych kroków", ale powiedział, że firma zmieniła się po 2017 roku pod kierownictwem obecnego szefa firmy, Dary Khosrowshahiego. "Nie mamy i nie będziemy usprawiedliwiać przeszłego zachowania, które wyraźnie nie jest zgodne z naszymi obecnymi wartościami. Zamiast tego prosimy opinię publiczną, aby oceniała nas przez to, co zrobiliśmy w ciągu ostatnich pięciu lat i co zrobimy w nadchodzących latach" - oświadczyła firma.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ mma/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
msp
Ostatnio pojawiło się wielu studentów ( nawet piśmiennych ) z Białorusi, którzy weszli do Polski przez konflikt na UA. Chłopcy pracują głównie w UBER itp firmach . Nic to, na licencji jednego jeździ 10 i to bez prawa jazdy, a w najlepszym wypadku z prawkiem z Kongo itp. Policja , straż miejska , ITD jakoś nie widzą problemu!Ostatnio pojawiło się wielu studentów ( nawet piśmiennych ) z Białorusi, którzy weszli do Polski przez konflikt na UA. Chłopcy pracują głównie w UBER itp firmach . Nic to, na licencji jednego jeździ 10 i to bez prawa jazdy, a w najlepszym wypadku z prawkiem z Kongo itp. Policja , straż miejska , ITD jakoś nie widzą problemu! Takiego polskiego „sałaciarza” ścigają na 1000 sposobów . Uber itp, sa nietykalni ! Po co tracić cały dzień na kontrole człowieka znikąd, któremu nic nie można zrobić. Do tego komendant się wkurza, ze nie ma wyników, czytaj: mandatów za łapanie białych z adresem, NIP, itd. Wszelkie wypadki z udziałem kierowców Uber to horror, problemy z polisą itd. Czy tego nie widzą nasze władze ? Czy musi stać się krzywda komuś bliskiemu żeby ruszyli … ę? Gdzie tu uczciwa konkurencja? Czy potrzebne nam getta jak we Francji ? Nie mamy szans jako społeczeństwo z nimi. A policja zdaje się totalnie lekceważyć temat. Aż zaczną dostawać lanie od miłych przyjezdnych jak na zachodzie…

Powiązane: Uber

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki