REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mazurek: Kaczyński i PiS nie wiedzieli o zatrudnieniu Kacpra Kamińskiego

2018-11-20 12:28
publikacja
2018-11-20 12:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz kierownictwo partii nie wiedzieli o zatrudnieniu Kacpra Kamińskiego w Banku Światowym, będziemy sprawę wyjaśniać - zapowiedziała we wtorek rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

Rzeczniczka partii odniosła się na konferencji do informacji portalu tvn24.pl oraz "Gazety Wyborczej", które poinformowały, że syn ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego - Kacper Kamiński pracuje w Banku Światowym. Portal podał w swoim artykule, że decydujący wpływ na wybór reprezentantów Polski w tej instytucji ma prezes NBP Adam Glapiński. Według "GW" Kacper Kamiński miał otrzymać "intratną posadę" w Banku Światowym "dzięki NBP" w lipcu 2018 roku.

"Co do zatrudnienia syna Mariusza Kamińskiego w Banku Światowym, to chcę powiedzieć jasno i wyraźnie, że my znamy oświadczenie zarówno Mariusza Kamińskiego, jak i wypowiedź jego syna, dotyczące jego zatrudnienia" - mówiła rzeczniczka PiS.

"Chcę powiedzieć wyraźnie, że kierownictwo partii ani Jarosław Kaczyński nic o takim zatrudnieniu nie wiedział i z całą pewnością będziemy sprawę wyjaśniać" - dodała Mazurek.

Wakacje na giełdzie

"Ani PiS, ani rząd PiS na obsadę, na funkcjonowanie Banku Światowego nie ma wpływu" - dodała rzeczniczka ugrupowania.

Mazurek podczas konferencji prasowej odniosła się też do apelu polityków PO, którzy wezwali premiera Mateusza Morawieckiego o wyłączenie Mariusza Kamińskiego z nadzoru nad śledztwem ws. KNF. Jak przekonywali, Kamiński "w tej sprawie nie jest osobą wiarygodną" ze względu na "konflikt interesów".

Pytana przez dziennikarzy w Sejmie, czy - według niej - apel polityków PO jest zasadny, Mazurek odpowiedziała, że jest to "decyzja pana premiera". "Wiemy, że Mariusz Kamiński twierdzi, że w zatrudnianiu syna nie pomagał, więc nie wiem, czy jest taki wniosek zasadny" - zastrzegła rzeczniczka PiS.

"Będziemy sprawę wyjaśniać, ale nie posuwajmy się do takich absurdów, żeby ludzi, którzy mają przygotowanie merytoryczne, mają wykształcenie, mają kwalifikacje, tylko dlatego że są spokrewnieni w taki czy inny sposób z takim czy innym politykiem byli wyłączeni z życia zawodowego" - zaznaczyła.

Minister Kamiński w oświadczeniu przesłanym TVN24 zdecydowanie zaprzeczył, by rozmawiał z prezesem NBP w sprawie syna. "Mój Syn, Kacper Kamiński ukończył wyższe studia prawnicze (specjalizacja prawo gospodarcze). Przez ostatnie 3,5 roku był zatrudniony w Parlamencie Europejskim, w Brukseli. Zatrudnienie to uzyskał w drodze konkursu, przeprowadzonego zgodnie z procedurami Parlamentu Europejskiego. W związku z propozycją pracy w Banku Światowym zrezygnował z wcześniejszej posady" - podkreślił.

"Mój Syn nie jest pracownikiem NBP, a w Banku Światowym został zatrudniony na wniosek Dyrektora Wykonawczego Banku Światowego, obywatela Szwajcarii. Obecnie mój Syn pełni analogiczną funkcję, jak w Parlamencie Europejskim, tzn. doradcy Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego. Oświadczam, że nigdy w żaden sposób nie zabiegałem o zatrudnienie mojego Syna w Banku Światowym, z nikim nie prowadziłem również na ten temat żadnych rozmów. W związku z tym informuję, że jakiekolwiek insynuacje w tej sprawie spotkają się z podjęciem przeze mnie odpowiednich kroków prawnych przed Sądem" - napisał Mariusz Kamiński.

Kacper Kamiński, pytany przez TVN24, jakie ma kompetencje do objęcia tego stanowiska, odpowiedział: "Posiadam wszelkie kompetencje i doświadczenie zawodowe potrzebne do zatrudnienia w Banku Światowym. Ukończyłem studia prawnicze, ze specjalizacją prawa gospodarczego. Przez okres 3 lat zdobywałem doświadczenia zawodowe na rynku prywatnym, następnie przez ponad 3,5 roku pracowałem w Parlamencie Europejskim na stanowisku doradcy w Komisji Budżetowej Parlamentu".

Kamiński powiedział też, że te doświadczenia pozwoliły mu na pozytywne przejście rozmowy kwalifikacyjnej przeprowadzonej przez obywatela Szwajcarii Dyrektora Wykonawczego Banku Światowego, który w wyniku tej czynności złożył wniosek o zatrudnienie go w tej instytucji.

"Oświadczam, że mój ojciec, nie miał żadnego wpływu na wybraną przeze mnie drogę zawodową i w żaden sposób nie ułatwiał mi ani nie udzielał pomocy w zatrudnieniu mnie w Banku Światowym" - napisał Kacper Kamiński, cytowany przez portal tvn24.pl.(PAP)

autor: Rafał Białkowski, Marceli Sommer

rbk/ msom/ godl/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jacyna2017
jak to przeciez TVN-azi mowi, ze prezes Kaczynski wie o wszystkim i za wszystko odpowiada!?
tylko Doncio i Vincent biedaki niczego nie kumali i nie musieli wiedziec gdzie ich wlasne dzieci byly zatrudnione!
wht
co do czego w ogole, w czasie kiedy Ty piszesz swoje bezsensowne wypociny chlopaczek zarabia 40 kola miesiecznie, zarobisz tyle w rok? tak sie robi kariere, to jest zapewnienie przyszlosci dzieciom,a Ty bedziesz dlubac za 2000 do 60 a potem za 900zl bedziesz sobie wegetowac, ale pisz pisz i krzycz tvn zly chociaz nie wiem co ma to co do czego w ogole, w czasie kiedy Ty piszesz swoje bezsensowne wypociny chlopaczek zarabia 40 kola miesiecznie, zarobisz tyle w rok? tak sie robi kariere, to jest zapewnienie przyszlosci dzieciom,a Ty bedziesz dlubac za 2000 do 60 a potem za 900zl bedziesz sobie wegetowac, ale pisz pisz i krzycz tvn zly chociaz nie wiem co ma to wspolnego z tym artkulem
jacyna2017 odpowiada wht
Na emocje najlepsza jest zimna woda, a na dochody nie narzekam i nie reaguje na nagonke z pozycji zawistnika z placa minimalna, ale staram sie myslec. Popagandzisci z TVN-azi (sami zapracowali na nazwe!) histeryzuja na temat 40tys kiedy przez lata ich kolesie (zleceniodawcy!?) POlitycy wypuszczali (wyprowadzali?) z kraju po 20 MLD Na emocje najlepsza jest zimna woda, a na dochody nie narzekam i nie reaguje na nagonke z pozycji zawistnika z placa minimalna, ale staram sie myslec. Popagandzisci z TVN-azi (sami zapracowali na nazwe!) histeryzuja na temat 40tys kiedy przez lata ich kolesie (zleceniodawcy!?) POlitycy wypuszczali (wyprowadzali?) z kraju po 20 MLD (MLD!!!) VAT rocznie!?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki