Syn Mariusza Kamińskiego z intratną posadą w Banku Światowym

Kacper Kamiński, syn ministra koordynatora ds. służb specjalnych i wiceprezesa PiS Mariusza Kamińskiego, dzięki NBP dostał posadę w Banku Światowym - pisze "Gazeta Wyborcza". 29-latek ma zarabiać ok. pół miliona złotych rocznie.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

Kacper Kamiński pracuje w waszyngtońskiej centrali Banku Światowego od kilku miesięcy. Jest doradcą Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, delegowanej w lipcu przez NBP przedstawicielki Polski w globalnej instytucji, która zajmuje stanowisko zastępcy dyrektora wykonawczego BŚ, a wcześniej zasiadała w zarządzie polskiego banku centralnego. Jak zaznaczają rozmówcy "GW" i TVN24, kandydatów na obie funkcje w BŚ wskazuje gubernator na Polskę, czyli prezes Narodowego Banku Polskiego, a ich zatwierdzenie ze strony władz BŚ jest formalnością.

"GW" wskazuje, że zarobki głównego przedstawiciela kraju w BŚ sięgają ok. 200 tys. dolarów rocznie, a jego doradcy "między 120 a 150 tys. dol. rocznie", czyli 38-48 tys. zł miesięcznie.

Z profilu Kacpra Kamińskiego na portalu LinkedIn wynika, że 29-latek pracował wcześniej w:

  • biurze prasowym PiS w okresie 4.2010-5.2012
  • w prywatnym sektorze jako prawnik w okresie 9.2012-1.2015
  • jako radny w Otwocku od listopada 2010 do lutego 2015
  • i w parlamencie Europejskim od lutego 2015

Jak pisze "GW" Kamiński w PE zaczynał od pracy w biurze frakcji, do której należą europosłowie PiS, a następnie pracował jako doradca komisji budżetowej.

Kacper Kamiński w odpowiedzi na zapytanie TVN24 zaznacza, że posiada "wszelkie kompetencje i doświadczenie zawodowe potrzebne do zatrudnienia w Banku Światowym" i wskazuje, że ukończył studia prawnicze ze specjalizacją prawa gospodarczego, a następnie zdobywał doświadczenie na rynku prywatnym i w PE. Podobnie do sprawy odniósł się minister Mariusz Kamiński, który stwierdził, że nie zabiegał o posadę dla syna.

Minister koordynator Mariusz Kamiński w oświadczeniu zdecydowanie zaprzeczył, by rozmawiał z prezesem NBP w sprawie syna. "Mój Syn, Kacper Kamiński ukończył wyższe studia prawnicze (specjalizacja prawo gospodarcze). Przez ostatnie 3,5 roku był zatrudniony w Parlamencie Europejskim, w Brukseli. Zatrudnienie to uzyskał w drodze konkursu, przeprowadzonego zgodnie z procedurami Parlamentu Europejskiego. W związku z propozycją pracy w Banku Światowym zrezygnował z wcześniejszej posady" - podkreślił.

"Mój Syn nie jest pracownikiem NBP, a w Banku Światowym został zatrudniony na wniosek Dyrektora Wykonawczego Banku Światowego, obywatela Szwajcarii. Obecnie mój Syn pełni analogiczną funkcję, jak w Parlamencie Europejskim, tzn. doradcy Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego. Oświadczam, że nigdy w żaden sposób nie zabiegałem o zatrudnienie mojego Syna w Banku Światowym, z nikim nie prowadziłem również na ten temat żadnych rozmów. W związku z tym informuję, że jakiekolwiek insynuacje w tej sprawie spotkają się z podjęciem przeze mnie odpowiednich kroków prawnych przed Sądem" - napisał Mariusz Kamiński.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz kierownictwo partii nie wiedzieli o zatrudnieniu Kacpra Kamińskiego w Banku Światowym, będziemy sprawę wyjaśniać - zapowiedziała we wtorek rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

RM

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 0 kero812

wcześniej pracował w PE jako "policy advisor", tam zarobki są od 50 do 160 tyś euro. Czyli na nowej posadzie nie będzie zarabiał dużo więcej.
Żadna afera, ale nagonka GW zadziałała...

https://www.linkedin.com/title/policy-advisor-at-european-parliament

! Odpowiedz
0 2 histeryk

i pewnie stanowisko policy advisor też dostał bez "pleców". :-)

! Odpowiedz
1 11 histeryk

ta posadka mu się po prostu należała!

! Odpowiedz
11 12 lelo1949

Dalszy ciąg wymiany stanowisk ,czym jest on gorszy od super inteligentnych posłanek PO w parlamencie unijnym?,nie wymieniając z nazwiska ,a niektóre są nawet komisarzami

! Odpowiedz
7 10 karbinadel

Widać, że nic nie kumasz, ale będę pisał powoli, może zrozumiesz. Posłów do parlamentu wybierają wyborcy - więc kandydować może każdy matoł, i nie musi mieć żadnych kwalifikacji. Wystarczy, że przekona innych, by go wybrali. Mianowanie na wysoko płatną posadkę synalka funkcjonariusza partyjnego to już zupełnie inna historia

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 lelo1949 odpowiada karbinadel

Nie masz racji karbit

! Odpowiedz
5 5 lelo1949 odpowiada lelo1949

GW wyżarła ci mózg

! Odpowiedz
7 16 marxs

hahaha ale mi żal wyznawców sekty na waszym miejscu matołki tylko skok z wieżowca dla dobra ludzkości

! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
15 30 jes

Właściwy człowiek na właściwym stanowisku. Wzorem taty niech Duda ułaskawi go od razu to nie będzie tematu. Ułaskawienie przed nawet jak jeszcze nie wiadomo czego miałoby dotyczyć ułaskawienie.

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.