REKLAMA

Marsz kobiet na Białorusi. 10-tysięczny tłum przeszedł ulicami Mińska

2020-09-05 16:35
publikacja
2020-09-05 16:35
fot. Sergei Bobylev / TASS

W Mińsku odbywa się w sobotę marsz kobiet, w którym bierze udział - według portalu TUT.by - około 10 tys. osób. Dotychczas żadna z kobiet biorących udział w demonstracji nie została zatrzymana. Milicja zatrzymała natomiast dwoje dziennikarzy Biełsatu, którzy relacjonowali protest.

Mieszkanki stolicy Białorusi zaczęły swoją sobotnią akcję od spotkania na Rynku Komarowskim, a następnie ruszyły główną arterią Mińska – Prospektem Niepodległości, w kierunku centrum miasta.

Uczestniczki marszu niosą m.in. pluszowe pandy na znak solidarności z aresztowanymi czterema pracownikami firmy IT – PandaDoc. Wcześniej firma ta zaoferowała wsparcie nauczycielom i milicjantom, którzy odejdą z pracy.

Przeciwko pracownikom PandaDoc wszczęto postępowanie karne o defraudację na dużą skalę. Według firmy jest to zemsta za poparcie protestów przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim na Białorusi z 9 sierpnia.

Ze względu na dużą liczbę uczestniczek sobotniej demonstracji, zamknięto dla ruchu jedno pasmo Prospektu Niepodległości. Kolumnie kobiet towarzyszą milicyjne samochody, jednak na razie – jak podaje TUT.by - uczestniczek nie zatrzymywano.

Zatrzymano natomiast dwójkę dziennikarzy telewizji Biełsat, którzy relacjonowali akcję – Maksima Kalitouskiego i Alenę Dubowik.

Wcześniej w sobotę milicja brutalnie zatrzymała w Mińsku ponad 20 studentów, którzy wyszli na akcję solidarności.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki