REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Marmur i drewno – z czego robi się instytucje finansowe?

Łukasz Piechowiak2012-09-24 05:59główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-09-24 05:59
Dodaj Bankier.pl w Google
Parabanki są obecnie na cenzurowanym. Jednak nie każda firma, do której przylgnęło to niechlubne miano, w rzeczywistości na nie zasłużyła. Czym zatem są parabanki i czy każda firma, która nie jest bankiem, musi od razu być oszustem?

parabanki
Image licensed by Ingram Image

Określenie "parabank" bardzo szybko zaczyna kojarzyć się z piramidami finansowymi. Działanie piramid jest genialne w swej prostocie. Najpierw oszust sprzedaje pierwszym klientom bardzo korzystne produkty finansowe, a ich zyski finansuje z własnych środków.

»Upadłość Amber Gold – co to oznacza dla klienta


Gdy już zdobędzie zaufanie klientów i nowi zaczynają lawinowo przynosić mu pieniądze, to system zaczyna finansować się sam. Wszystko trwa tak długo, jak długo przychodzą do niego nowi klienci. Jest to oszustwo od początku do końca.

Problemy z definicją parabanku


Jednak nie każda firma, która obecnie nazywana jest parabankiem, działa właśnie w ten sposób. Według definicji Komisji Nadzoru Finansowego parabankiem jest każda instytucja finansowa, która bez licencji gromadzi depozyty oraz prowadzi działalność w oparciu o środki uzyskane od klientów. Tymczasem przyjmowanie wkładów pieniężnych od klientów na specjalnie do tego utworzonych rachunkach, oferowanie im za to określonych korzyści oraz obciążanie tak zgromadzonych środków ryzykiem należą do czynności zastrzeżonych dla banków i podlegają licencjonowaniu.

»Nie każdy przekręt jest piramidą finansową


W dużym skrócie: instytucja, która legalnie przyjmuje lokaty i udziela kredytów, to bank. Jeżeli nie posiada licencji KNF, wówczas jest parabankiem. Żeby założyć bank w Polsce, trzeba spełnić restrykcyjne wymogi organizacyjne oraz posiadać kapitał w minimalnej wysokości 5 mln euro pochodzący z udokumentowanych źródeł. Większość parabanków, które prowadzą działalność zastrzeżoną dla banków, po prostu nie spełnia tych kryteriów. Bardzo szybko trafiają one na listę ostrzeżeń KNF.

»Amerykanie też korzystają z usług parabanków

Co jednak z firmami, które nie przyjmują pieniędzy, a tylko pożyczają? Firmy pożyczkowe również określane są mianem parabanków, chociaż zwykle nie przyjmują one pieniędzy swoich klientów. Nie tworzą im rachunków bankowych i nie oferują żadnych lokat. Nie udzielają nawet kredytów, tylko pożyczek. Otóż kredyt musi mieć określony cel, a pożyczka niekoniecznie. Jednak pomimo tych dosyć znaczących różnic utarło się przekonanie, że „firmy oferujące chwilówki” są niebezpiecznymi parabankami.

Marmur i drewno


Błędy klientów Amber Gold» Jak nie powtórzyć błędów klientów Amber Gold?
Marmurowa instytucja finansowa to taka, która posiada solidne fundamenty. Potwierdzeniem ich trwałości jest licencja KNF. Z kolei drewniane instytucje finansowe to takie, które łatwo otworzyć i zamknąć. Są mniej trwałe, bardziej narażone na zawirowania na rynkach finansowych. W przypadku firm pożyczkowych ich kondycja uzależniona jest tylko od sytuacji ekonomicznej pożyczkobiorców. Naturalnie zawsze istnieje ryzyko, że ci ostatni nie spłacą swoich należności w terminie i w określonej wysokości. Jednak jest to wkalkulowane w ryzyko, które obrazuje wysokość oprocentowania tego typu pożyczek. Co istotne, firmy te nie pożyczają pieniędzy swoich klientów, którzy zgromadzili je na kontach w przeświadczeniu, że są bezpieczne, tylko własne – firmowe – środki. Pod tym względem są one wręcz uczciwsze niż licencjonowane banki.

Jest popyt, jest podaż


Zatem dlaczego solidne firmy pożyczkowe również nazywa się parabankami? Ponieważ jest to określenie negatywne. W tym wypadku krytyce podlega wysokość oprocentowania pożyczek, które mogą być wyższe niż w bankach. Niemniej są to innego rodzaju pożyczki – często obarczone wyższym ryzykiem, bo firmy te zwykle reklamują się tym, że nie sprawdzają informacji o kliencie w Biurze Informacji Kredytowej. Skoro ryzyko jest wyższe, to premia za nie również musi być odpowiednio większa. I nie jest to wystarczający powód, aby firmę udzielającą pożyczek od razu nazywać niedobrym parabankiem.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~pirek
Niektóre parabanki nie są jeszcze oszustwami. Dopiero jak zgromadzą odpowiedni kapitał klientów, to się okaże...
~zdzisław
NBP powinien ustalić górną granicę oprocentowania pożyczek w skali roku.Przekroczenie tego limitu/lichwa/ jest przestępstwem, które powinno być karane z urzędu.
~greatmongo
Gdybys zamiast pisac ten post klepnal w googla swoj tekst to bys sie dowiedzial ze juz tak jest....

W PL jest granica oprocentowania, z tego co pamietam to 24%

Ale tak miedzy nami mowiac to ja nie widze problemu. To przeciez nie jest tak, ze nie widzisz oprocentowania. Jest napisane 20% to jest 20 i koniec... tu raczej
Gdybys zamiast pisac ten post klepnal w googla swoj tekst to bys sie dowiedzial ze juz tak jest....

W PL jest granica oprocentowania, z tego co pamietam to 24%

Ale tak miedzy nami mowiac to ja nie widze problemu. To przeciez nie jest tak, ze nie widzisz oprocentowania. Jest napisane 20% to jest 20 i koniec... tu raczej nie ma mowy o oszustwie....


Oszustwa sa na depozytach typu ambergold
~tomaszer
No i potem się dziwią że powstają takie programy inwestycyjne axa, generali, scandia itp gdzie klientów łupi się w biały dzień...
~tttt
lichwa jest tak stara jak prostytucja ,inie ma zadnej szansy ani powodu ,zeby walczyc z tymi zjawiskami ,wedle zasady jest popyt to bedzie podaz ,tak jest zwsze i bedzie zawsze ,mozna udawac jak w PRL , ze tych zjawisk nie bylo ,a jakbylo kazdy wie ,mozna sie spierac czy lichwa jest uczciwa ?????,niej jest w ocenie moze moralnej lichwa jest tak stara jak prostytucja ,inie ma zadnej szansy ani powodu ,zeby walczyc z tymi zjawiskami ,wedle zasady jest popyt to bedzie podaz ,tak jest zwsze i bedzie zawsze ,mozna udawac jak w PRL , ze tych zjawisk nie bylo ,a jakbylo kazdy wie ,mozna sie spierac czy lichwa jest uczciwa ?????,niej jest w ocenie moze moralnej ,ale sa rozne przypadki i zdarzenie ludzi i to zycie poisze kwity i zbiera pod nimi zobowiazania ,uwazam ze 2 tez zjawiska beda do konca swiata ,nic na to nie poradzimy, ,jedno co mozemy zrobic to panstwo powinno miec kontrole ,nad tymi tzw biznesami a nikt nikogo sila ani palka tam nie zagania ,jest wolnosc korzystajmy nz niej aby tylko z glowa..................
~czas to pieniądz
Zgodnie z retoryką autora: lichwa jest bardzo uczciwa, bo obciążona dużym ryzykiem.
Ja się z tym zgadzam. Sam pożyczam "na uczciwy 1% tygodniowo" jak mam nagłą potrzebę, bo kasa jest od ręki, a w banku to czasami kilka tygodni trwa, a czas to pieniądz!
~lawyer
Są postrzegane negatywnie nie tyle z powodu wysokiego oprocentowanie ale ponieważ nie informują uczciwie o wysokości pełnych kosztów pożyczenia pieniędzy i wysokość oprocentowania (które ustawowo nie może przekraczać określonej kwoty) ukrywają w postaci innych kosztów.

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki