Stało się to, czego większość z nas się spodziewała – sąd zdecydował się ogłosić upadłość likwidacyjną spółki Amber Gold. Co to oznacza dla klientów? Czy odzyskają swoje pieniądze? I kto w pierwszej kolejności może liczyć na zaspokojenie swoich roszczeń?
Źródło: Bankier.pl
Po decyzji sądu w sprawie upadłości, ustanowiony został syndyk masy upadłościowej, którego obowiązkiem będzie stworzenie listy wierzycieli i ich roszczeń względem Amber Gold. Został nim mec. Józef Dębiński, dotychczasowy tymczasowy zarządca majątku spółki. To on zajmie się spieniężeniem zlokalizowanego w firmie majątku.
Teraz pokrzywdzeni klienci Amber Gold powinni w przeciągu 3 miesięcy od daty ogłoszeni o upadłości, zgłosić swoją wierzytelność do sądu.
W zgłoszeniu, które musi mieć formę pisemną, należy wskazać wysokość wierzytelności i dołączyć dokumenty potwierdzające jej istnienie. Ważne! Takie pismo należy złożyć zgodnie z prawem upadłościowym i zachowując wszelkie wymogi formalne. To dość skomplikowane pismo procesowe, dlatego warto przed jego napisaniem udać się do prawnika i dowiedzieć się o te wymogi. Musi ono zostać napisane zgodnie z przepisami prawa upadłościowego.
| » Miesiąc z życia pracownika Amber Gold |
Klienci są na końcu listy
Po ogłoszeniu upadłości spółki, zaspokajany jest Skarb Państwa. Regulowane są wszelkie zaległości firmy wobec np. ZUS i Urzędu Skarbowego. Na zaspokojonie swoich roszczeń szansę mają także pracownicy spółki. Dopiero na końcu o pieniądze mogą powalczyć klienci. W dodatku ci, których wierzytelności nie zostały zabezpieczone rzeczowo (chociażby poprzez ustanowienie hipoteki albo zastawu), trafią do czwartej i piątej kategorii zaspokojenia, czyli dwóch ostatnich. Oznacza to tyle, że klienci mają szanę na zwrot niewielkiej części zainwestowanych środków.
Nie można także zapominać o kosztach związanych z przeprowadzeniem upadłości firmy, które pomniejszą wartość majątku spółki o kilka milionów złotych.
Czy klienci odzyskają swoje pieniądze?
| » Jestem klientem Amber Gold i wstydzę się tego |
W związku z tym nie można obecnie określić, jaką cześć z zainwestowanych pieniędzy uda się odzyskać klientom. Wiemy z kolei, że już ponad 7200 osób zgłosiło zawiadomienia do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, z roszczeniami na łączną kwotę ponad 350 mln zł.
Trzeba też zdać sobie sprawę z tego, że postępowanie upadłościowe Amber Gold będzie trudne i skomplikowane, a to z pewnością przełoży się na długość jego trwania. W praktyce klienci mogą więc czekać parę lat na zwrot części swoich pieniędzy.
| »Zaproponowano ci ugodę z Amber Gold? Możesz się rozczarować |
Zobacz także
Co z pozwem?
Przy ogłoszeniu upadłości, bezskuteczne jest składanie pozwów do sądu cywilnego. Nie mamy tu już bowiem do czynienia z likwidacją spółki, dlatego wszelkie pozwy, czy to indywidualne czy grupowe nie przyniosą żadnego skutku. Z dniem ogłoszenia upadłości, sąd z urzędu zawiesza takie postępowanie. Niecelowe było więc składanie pozwów indywidualnych lub zbiorowych przed decyzją co do ogłoszenia upadłości.
Barbara Sielicka
Współpraca: Piotr Szulczewski
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl




























































