Marek Kossowski: Dzień dobry.
CS: Panie prezesie, co ma pan dzisiaj wpisane między godziną 12 a14 ?
MK: Liczne obowiązki.
CS: Nie idzie pan na pikietę razem ze związkowcami?
MK: Nie, związkowcy mają swój program działania, swoje pomysły. Z tego co wiem, to pikieta związana jest z projektem prywatyzacji PGNiG S.A. Ja mam swoje obowiązki, zarząd ma swoje zajęcia, m.in. sprawy związane z zarządzaniem firmą i prowadzeniem jej bieżącej działalności.
CS: Ale po cichu popiera pan związkowców? Przypomnijmy słuchaczom - związkowcy chcą szybszego terminu wejścia PGNiG na giełdę, a nie tak jak chce minister skarbu dopiero we wrześniu.
MK: Panie redaktorze, my jako zarząd realizujemy swoje obowiązki. Projekt prywatyzacji w dalszym ciągu jest w toku. Mamy nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami ministra skarbu państwa, dojdzie do debiutu giełdowego naszej spółki jak najszybciej.
CS: Jak najszybciej, to pana zdaniem w jakim terminie? Nadal jest pan na stanowisku, że powinien to być lipiec?
MK: Każdy najszybszy termin jest dobry, ze względu na to m. in., że pieniądze, które pozyskamy z rynku kapitałowego, posłużą inwestycjom, rozwojowi firm i m. in. pośrednio jest to ważne dla radiosłuchaczy, że pozwolą ustabilizować ceny gazu.
CS: Powiedział pan każdy termin jest dobry, który jest najlepszy?
MK: Jak najszybszy panie redaktorze. Konsekwentnie będę to podtrzymywał.
CS: To inaczej w takim razie. Jeżeli PGNiG wejdzie na giełdę dopiero we wrześniu, a nawet w październiku, biorąc pod uwagę zawieruchę polityczną we wrześniu czyli wybory, czym to grozi PGNiG?
MK: To związane jest przede wszystkim z opóźnieniem w pozyskaniu pieniędzy, kapitału, które zmierzaliśmy pozyskać poprzez uplasowanie emisji na giełdzie. To wiążę się z kolei z opóźnieniem cyklów inwestycyjnych, który związane są ze zwiększeniem wydobycia gazu i ropy naftowej z zasobów krajowych, co tak jak wspomniałem przed chwilą, posłuży w konsekwencji ustabilizowaniu cen gazu na polskim rynku.
CS: Do tych cen za chwilę wrócimy. Przy założeniu, że ta emisja w tym roku nie dojdzie do skutku, bo taki scenariusz również należy brać pod uwagę. Ile będzie brakować pieniędzy w tegorocznym budżecie PGNiG?
MK: Zrealizujemy skromniejszy plan inwestycyjny, plan inwestycyjny niższy od tego, który planowaliśmy po emisji o ok. 300 mln zł.
CS: Czy będziecie poszukiwać jeszcze pieniędzy na rynku, by zrealizować to, co ma być zrealizowane w tym roku, biorąc pod uwagę, że nie będzie emisji?
MK: Możemy szukać finansowania zewnętrznego, posługiwać się kredytami, ale plan i strategia, którą przyjęliśmy na ten rok i na najbliższe 3 -4 lata, oparta była w dużym stopniu o emisję, o to, że PGNiG S.A. stanie się spółką publiczną i będziemy mieli dostęp do kapitałów na rynku kapitałowym.
CS: Wracamy w takim razie do cen gazu. Brak debiutu w tym roku może mieć jakieś przełożenie na cenę gazu, tak jak pan powiedział na zwykłego, indywidualnego klienta?
MK: Tak, może mieć.
CS: W jakim stopniu?
MK: Ja bym popatrzył na to w perspektywie średnioterminowej. Ceny gazu w Polsce uwarunkowane są w dużym stopniu od cen gazu z importu. Jeżeli w podaży gazu zabraknie tych ilości gazu krajowego, które planowaliśmy, to o parę punktów procentowych ceny mogą być wyższe w perspektywie 3- 4 lat, ale odczuwalne to może być już w przyszłym roku.
CS: Parę punktów procentowych dla klientów indywidualnych, czy dla firm i przedsiębiorstw?
MK: Ja mówię głównie o cenach, które będziemy oferowali w obrocie hurtowym. Jak to będzie się przekładało na taryfy, to będzie wynikało już z wniosków taryfowych, ale rzeczywiście te ceny mogę być wyższe.
CS: Debiut w tym roku może oznaczać, że ceny będą na takim poziomie jak teraz?
MK: Pozwolą nam z całą pewnością ustabilizować ceny, tak jak powiedziałem, i nie dopuszczą do tego, że bardzo wysokie ceny gazu z importu będą przekładały się wprost na kieszeń indywidualnego konsumenta i przedsiębiorcy w Polsce.
CS: Panie prezesie, kilka tygodni temu dosyć mocno mówił pan o tym, że debiut pewien się odbyć jak najszybciej, zresztą teraz cały czas pan to powtarza, że jak najszybciej, ale wtedy również podawał pan terminy i padała data 4 lipca. To się nie udało, nie zastanawia się pan nad tym, żeby po prostu odejść ze spółki?
MK: To są bardzo osobiste, indywidualne decyzje…
CS: Ale jak by nie było, debiut to pana wyzwanie…
MK: Tak to prawda, że to jedno z zadań i …
CS: I się nie udało..
MK: ...główny projekt, do którego przywiązywałem wielką wagę. Natomiast, takie decyzje zostawiam sobie i nie chciałbym się dzielić w tej chwili przemyśleniami na ten temat.
CS: Ale rozważał pan to?
MK: Myślałem o tym również.
CS: Do jakich wniosków pan dochodził, że jeszcze poczekamy, może zobaczymy, może się uda w tym roku?
MK: Jeszcze jesteśmy w trakcie realizacji tego projektu. Jak mówił trener Kazimierz Górski piłka jest w grze, także dalej walczymy, dalej zabiegamy o to, żeby PGNiG S.A było jak najszybciej sprywatyzowane.
CS: Związkowcy twierdzą, że jeżeli do końca wrześnie nie uda się wprowadzić PGNiG na giełdę, wtedy spółka znajdzie się, ich zdaniem, w ciężkiej sytuacji. Czy pan również podziela to zdanie?
MK: Związkowcy patrzą na to z takiego bardzo rozsądnego punktu widzenia, bo wiele osób mówi, że przede wszystkim istotny jest dla nich piętnastoprocentowy pakiet akcji, który obejmą nieodpłatnie. Ale oni podkreślają również bardzo ważną kwestię związaną z tym, że większe nakłady na inwestycje, dają większą stabilność miejsc pracy w grupie kapitałowej PGNiG S.A. My oprócz spółek dystrybucyjnych, oprócz samego handlu jako takiego, w grupie kapitałowej mamy przedsiębiorstwa, które zajmują się realizacją inwestycji, więc większe nakłady na inwestycje podnoszą bezpieczeństwo pracy. Poza tym, co jest istotne dla absolwentów wyższych uczelni, szczególnie takich jak Akademia Górniczo Hutnicza, wydziałów geologii licznych uczelni w kraju, większe nakłady inwestycyjne oznaczają większe zatrudnienie młodych ludzi.
CS: Brak debiutu w tym roku, to jest ryzyko redukcji zatrudnienia w PGNiG?
MK: Ja bym aż tak daleko idących wniosków nie wyciągał w tej sytuacji.
CS: Ale sam pan powiedział, że protest związkowców jest po części obroną miejsc pracy.
MK: Jest to związane ze stabilnością miejsc pracy w grupie kapitałowej PGNiG S.A, ale my ze związkowcami już od dłuższego czasu pracujemy nad programami restrukturyzacji zatrudnienia w grupie kapitałowej. Z dużym wysiłkiem załogi liczba stanowisk miejsc pracy, w ramach aktywnego zarządzania kosztami, zmniejszyła się o wiele tysięcy osób. Myślę, że związkowcy w tej chwili patrząc na te możliwości, które wynikały z debiutu giełdowego, mają w pamięci to, co wcześniej z wielkim wysiłkiem wykonali.
CS: Dziękuję bardzo, gościem Radia PiN 102 FM był dziś Marek Kossowski, prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Dziękuję bardzo.
MK: Dziękuję bardzo.





























































