REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mandat za driftowanie rośnie do 1500 zł. Policja zapowiada brak taryfy ulgowej

2026-03-30 06:06
publikacja
2026-03-30 06:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Od poniedziałku zaczęły obowiązywać przepisy zakazujące driftu, czyli celowej utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu oraz jazdy na jednym kole. Za driftowanie grozić będzie grzywna nie niższa niż 1,5 tys. zł i utrata prawa jazdy na trzy miesiące.

Mandat za driftowanie rośnie do 1500 zł. Policja zapowiada brak taryfy ulgowej
Mandat za driftowanie rośnie do 1500 zł. Policja zapowiada brak taryfy ulgowej
fot. FotoDax / / Shutterstock

Przepisy dotyczące ograniczenia celowego driftowania oraz jazdy na jednym kole znalazły się w ustawie o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, która w przeważającej części weszła w życie 29 stycznia.

Za samo driftowanie grozić będzie grzywna nie mniejsza niż 1500 zł, a jeśli drift będzie stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym – min. 2500 zł. Zgodnie z nowymi przepisami, za naruszenie powyższych wykroczeń policjant zatrzyma prawo jazdy na trzy miesiące.

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji już zapowiedziało, że policjanci nie będą stosować żadnej taryfy ulgowej wobec kierujących, którzy w sposób rażący naruszają przepisy i powodują zagrożenie bezpieczeństwa innych uczestników ruchu.

Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego od 29 stycznia wprowadziła m.in. nowe rodzaje czynów zabronionych, w tym nielegalne wyścigi, rajdy i inne podobne imprezy, zaostrzyła sankcje karne za rażąco niebezpieczną, brawurową jazdę oraz łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i wprowadziła nowe rozwiązania dotyczące przepadku pojazdów mechanicznych.

Zmiany mają wyeliminować recydywistów, czyli kierowców objętych wielokrotnymi zakazami prowadzenia pojazdów. Zaostrzenie sankcji ma także zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i wywołać efekt odstraszający wobec sprawców naruszających przepisy, zagrażających innym uczestnikom ruchu drogowego.

Wakacje na giełdzie

Łamiesz zakaz prowadzenia pojazdów? Możesz stracić auto

Złamanie obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów skutkować ma orzekaniem zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych dożywotnio. Ustawa przewiduje ponadto możliwość konfiskaty pojazdu mechanicznego na rzecz Skarbu Państwa w przypadku osób łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, podobnie, jak ma to miejsce przy przestępstwach drogowych popełnianych pod wpływem alkoholu.

Zgodnie z nowymi przepisami motoryzacyjne spotkania liczące co najmniej 10 pojazdów muszą być zgłaszane urzędom gminnym.

Tamowanie ruchu drogowego zagrożone jest karą grzywny na zasadach ogólnych (wcześniej była ograniczona do 500 zł), a w sytuacji poważniejszego zakłócenia ruchu sąd może orzec dodatkowo nawiązkę w wysokości do 1500 zł.

Jak informował resort sprawiedliwości, ustawodawca zrezygnował z obowiązku zapłaty równowartości pojazdu w sytuacji, gdy nietrzeźwy kierowca zostanie zatrzymany w pojeździe, który nie jest jego własnością. Zamiast tego sprawca zapłaci nawiązkę minimum 5000 zł, a nawet do 500 tys. zł.

Zgodnie z ustawą za spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w określonych okolicznościach grozi kara od roku do 10 lat więzienia. Chodzi m.in. o uczestnictwo np. w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych.

Z kolei za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu, w wyniku rażącego przekroczenia prędkości oraz zasad bezpieczeństwa, grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. (PAP)

mchom/ mick/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
mirekfranek
A czemu jest taryfa ulgowa dla właścicieli psów szczekających dzień i noc, zanieczyszczających chodniki, dla palących śmieci w piecach, niszczących lasy motorami i wiele innych. Jak to jest że policja może sobie wybierać których łamiących prawo karze a których nie. Po co jest to prawo o po co jest ta policja i straże miejskie? Czy A czemu jest taryfa ulgowa dla właścicieli psów szczekających dzień i noc, zanieczyszczających chodniki, dla palących śmieci w piecach, niszczących lasy motorami i wiele innych. Jak to jest że policja może sobie wybierać których łamiących prawo karze a których nie. Po co jest to prawo o po co jest ta policja i straże miejskie? Czy my też możemy wybierać kogo obsłużymy a kogo nie, kogo będziemy leczyć lub uczyć a kogo nie ?
wizytator
W ruchu drogowym, owszem. Natomiast niech se driftują na placach, czy pustych parkingach. Co to komu przeszkadza?
q__
opresyjne państwo - zabiora Ci prawo jazdy na 3mce + mandat 1500pln, za baczka o polnocy na wielkim parkingu w srodku niczego.. Policja w trybie - wylacz myslenie - włącz bloczek mandatowy - tak to dziala teraz..
dropson
Niby place czy parkingi są miejscami, w których teoretycznie osoby doskonalące swoje techniki prowadzenia samochodów mogą robić to bez zagrożenia dla osób postronnych. Jednak zwróćcie proszę uwagę na fakt że takie place i parkingi są z reguły w miejscach zamieszkałych i pisk opon to nie jest dźwięk przy którym dobrze się wypoczywa Niby place czy parkingi są miejscami, w których teoretycznie osoby doskonalące swoje techniki prowadzenia samochodów mogą robić to bez zagrożenia dla osób postronnych. Jednak zwróćcie proszę uwagę na fakt że takie place i parkingi są z reguły w miejscach zamieszkałych i pisk opon to nie jest dźwięk przy którym dobrze się wypoczywa bądź śpi.
Jeśli ktoś chce doskonalić technikę jazdy niech się zapisze na kurs albo uczestniczy w zorganizowanych eventach.
prawnuk
też nie mam nic przeciwko - byle pokryli koszty swojej zabawy....
prawnuk odpowiada q__
A ileż zapłacisz za wynajęcie takiego miejsca? w 20.000 zł sie zmieścisz...... w tym karetka

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki