REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mamy mocnego złotego i słabe obligacje. Ekspert PKO BP mówi wprost

2024-06-03 06:00
publikacja
2024-06-03 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Dobre perspektywy polskiej gospodarki oraz światowy wzrost popytu na ryzyko pomaga złotemu, ale wysokie stopy procentowe i uporczywa inflacja, widoczna na świecie, negatywnie odbija się na rentownościach polskich obligacji skarbowych – powiedział PAP strateg rynków finansowych w PKO BP Mirosław Budzicki.

Mamy mocnego złotego i słabe obligacje. Ekspert PKO BP mówi wprost
Mamy mocnego złotego i słabe obligacje. Ekspert PKO BP mówi wprost
fot. Czajnikolandia / / Shutterstock

Od początku roku rosną rentowności polskich obligacji skarbowych. O ile 29 grudnia 2023 r. rentowność obligacji 10-letnich wynosiła 5,2 proc. a obligacji 5-letnich – 5,03 proc., to we wtorek, 28 maja, było to odpowiednio 5,83 proc. dla papierów 10-letnich i 5,71 proc. dla 5-letnich. Jednocześnie złoty się umocnił – o ile 29 grudnia kurs średni dolara wg NBP wynosił 3,935 zł a euro – 4,348 zł, to we wtorek było to 3,9183 zł za dolara i 4,2592 zł za euro.

"Perspektywy makroekonomiczne Polski są pozytywne, ocena Polski w różnych aspektach się poprawia, spodziewamy się ożywienia gospodarczego, poprawiają się relacje z Unią Europejską, co w dłuższym horyzoncie może przynieść poprawę ratingu. I to jest jedna z przyczyn, dla których umacnia się złoty" – powiedział PAP strateg rynków finansowych w PKO BP Mirosław Budzicki.

Dodał także, że złoty korzysta na globalnym popycie na ryzyko, korzystają także z niego akcje i obligacje korporacyjne. Ocenił, że "premia za ryzyko kredytowe w Polsce spada, zarówno biorąc pod uwagę kraj, jak i emitentów nieskarbowych". Jednocześnie jednak tej poprawy nie widać na rynku obligacji skarbowych.

"Mamy mocnego złotego, ale słabe obligacje, co wiąże się m.in. z polityką pieniężną. W Polsce widzimy systematyczne przesuwanie się oczekiwań na obniżki stóp procentowych. Obecnie nie jest wyceniana w pełni żadna obniżka stóp procentowych w tym roku. Wysokie stopy procentowe umacniają złotego, ale osłabiają obligacji. Do tego dochodzi fakt, że mamy obecnie bardzo dużą podaż obligacji na rynku – i ta wysoka podaż spotykała się w bardzo dużym, wręcz gigantycznym popytem w styczniu i lutym, jednak już w marcu ten popyt osłabł. Jest wprawdzie mocny, solidny, ale wyraźnie mniejszy niż na początku roku" – powiedział strateg PKO BP.

Wakacje na giełdzie

Jego zdaniem, widoczny od marca spadek popytu na obligacje skarbowe nieco zaniepokoił uczestników rynku. Zwłaszcza, że nie widać napływu inwestorów zagranicznych na polski rynek obligacji.

"Odnoszę wrażenie, że jednym z czynników, które sprawiają, że nie napływa kapitał zagraniczny na polski rynek obligacji, jest poziom stóp procentowych na świecie, głównie w USA i strefie euro. I nie chodzi tutaj o wysokość premii między rentownościami obligacji polskich a zagranicznych, tylko o sam nominalny poziom stóp procentowych. W efekcie np. wysoka rentowność obligacji niemieckich sprawia, że inwestorzy się nią zadowalają, nie poszukując papierów z innych rynków o wyższych rentownościach" – powiedział Mirosław Budzicki.

Wskazał, że potwierdzają to dane o różnicy miedzy rentownościami obligacji niemieckich a polskich, która od lipca 2023 r. do lutego była zbliżona do 300 pkt. bazowych a w marcu podskoczyła do ok. 320 pkt. I mimo to nie widać napływu środków z zagranicy na polski rynek. Zdaniem ekonomisty PKO BP, zaangażowanie zagranicy w polskich obligacjach rządowych denominowanych w złotych wynosi ok. 130 mld zł.

"Jednym z czynników zniechęcających inwestorów to polskich obligacji może być relatywnie wysoki koszt pozyskiwania złotego. Ten koszt w ostatnim czasie mocno spadł, jednak nadal pozostaje dość wysoki" – dodał ekonomista.

Wskazał, że poprawy pod względem napływu środków na rynek obligacji nie przyniosła poprawa stosunków z UE, a więc odblokowanie KPO czy niedawne zakończenie procedury, wynikającej z art. 7 traktatu tworzącego Unię Europejską. Dodał, że poprawa mogłaby nastąpić w sytuacji, gdyby doszło do obniżek stóp w USA czy w strefie euro, bo mogłoby to zwiększyć opłacalność zakupu polskich obligacji, ale te obniżki też się opóźniają.

"Banki centralne zauważyły ostatnio +lepkość+ inflacji – ona utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie i często jest to prawie w całości inflacja bazowa. W efekcie wskaźniki wzrostu cen spadają powoli, co odsuwa perspektywy obniżki stóp w głównych bankach centralnych. W USA oczekuje się obniżek stóp w okolicach listopada-grudnia. Europejski Bank Centralny zapewne dokona obniżki już w czerwcu, ale na kolejną trzeba będzie poczekać kwartał. W efekcie czerwcowa obniżka stóp EBC może być już uwzględniona w cenach i w efekcie jej ogłoszenie nie musi się przełożyć na spadek rentowności obligacji np. niemieckich" – wyjaśnił Mirosław Budzicki. (PAP)

autor: Marek Siudaj

ms/ mick/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Big techy pokazały pierwsze zyski z AI. „Ludzie będą pytać, czemu nie wydali więcej pieniędzy"
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
bha
Tej wielkiej mocy zł to jakoś od dawna nie widać szczególnie na coraz mocniej drożyznowych i rosnących cenowo paragonach w detalu niestety coraz szybciej drążących i uszczyplających portfele i konta u coraz większej ilości budżetów domowych!!!.
samsza
Wyż powojenny na emeryturze, młodym albo praca na psychikę szkodzi, albo mają 2 lewe ręce.
Trzeba odpierać Putina, migrantów na granicy, w kraju sabotażystów i aktywistów klimatycznych, dojdą relokanci. Postępuje uzależnienie od zew. dostawców energii, a jest pomysł aby to samo robić z żywnością. Import i eksport 12% w dół, produkcja
Wyż powojenny na emeryturze, młodym albo praca na psychikę szkodzi, albo mają 2 lewe ręce.
Trzeba odpierać Putina, migrantów na granicy, w kraju sabotażystów i aktywistów klimatycznych, dojdą relokanci. Postępuje uzależnienie od zew. dostawców energii, a jest pomysł aby to samo robić z żywnością. Import i eksport 12% w dół, produkcja sprzedana w 10-letnim dołku. Perspektywy dobre, brzmi jak bajka. Na obligacjach musicie dawać 6%, za 5 lat będzie 10% bo gospodarka maleje, a dług rośnie... Popis hamulec konstytucyjny zniesie na 100%, bo po ścięciu wydatków ludzie musieliby znacznie mniej godnie żyć. Elektrownie i czołgi ważniejsze niż wysokość emerytur.
prawnuk
tak na pewno obaj relokanci wpłynął na Polskę.
Proponuję wybierz sie do jakiegoś wielkiego miasta w Polsce - np do Piły - nawet tam od 6 lat jest kolorowo.
W dzieciństwie pojechałem sobie metrem do północno wschodnich dzielnic Paryża /w okolice grobu Morrisona / - i duże wrażenie zrobiło na mnie to, że byłem jedynym białym
tak na pewno obaj relokanci wpłynął na Polskę.
Proponuję wybierz sie do jakiegoś wielkiego miasta w Polsce - np do Piły - nawet tam od 6 lat jest kolorowo.
W dzieciństwie pojechałem sobie metrem do północno wschodnich dzielnic Paryża /w okolice grobu Morrisona / - i duże wrażenie zrobiło na mnie to, że byłem jedynym białym w wagonie.

Dziś w sobotę wieczorem czy w tygodniu póżnym wieczorem jest w hipermarkecie w dużym mieście.
więc przestań bredzić o dwóch relokantach.
Raczej mógl się by nam nie zaczęto odsyłać uciekinierów przez podobno skuteczny mur.
PS. teoria ekonomii przyjmuje, że politykę ekonomiczną tworzy się 2-4 lata.
W 2024 roku mamy efekty polityki pisu........

Jakie uzależnienie od zewnętrznych dostawców energii? Człowieku my nie mamy mostów energetycznych - w plecakach energię noszą przez granicę?

Jesli chcesz mieć tanią polską żywność, to musisz ok 2 mld USD rocznie przerzucić z działkowców do rolników - puść sobie filmy w stylu wielkie maszyny rolnicze.
To się dowiesz, że automatyzuje sie już prawie wszystko.
W Polsce bedzie potrzeba 10.000, a nie 1.000.000 rolników
prawnuk odpowiada prawnuk
dwaj relokanci - wpłyną ......
simonsoft8 odpowiada prawnuk
NBP kłania się. przyczło
zoomek
"wzrost popytu na ryzyko"
No.
Ryzyko sprzedam!
Kupujesz USAńskie obligi i bank ci się wykrzacza.
Nieprawdaż?
adam841019
Złoty jest mocny ponieważ MF sprzedaje duże ilości walut obcych pozyskanych za obligacje. Za parę lat naprawdę może być cienko z obsługą polskiego długu.
men24a
Bank Gospodarstwa Krajowego określił ramy emisji obligacji na kwotę 25 mld euro (ponad 100 mld zł) na giełdzie w Luksemburgu.
men24a
Czyli z artykułu wynika że nadal nie ma chętnych na polski dług, który ponoć jest niski a podaż obligacji ogromna.
A dlaczego polski złoty jest mocny, przecież w USA czy UE nadal jest podwyższona inflacja co osłabia dodatkowo euro i dolara.
Czyli tam inflacja oslabiająca dolara i euro u nas inflacja i jeszcze osłabiać by
Czyli z artykułu wynika że nadal nie ma chętnych na polski dług, który ponoć jest niski a podaż obligacji ogromna.
A dlaczego polski złoty jest mocny, przecież w USA czy UE nadal jest podwyższona inflacja co osłabia dodatkowo euro i dolara.
Czyli tam inflacja oslabiająca dolara i euro u nas inflacja i jeszcze osłabiać by chcieli euro dolara to będziemy po tym cudzie zarabiać najmniej w całej UE !

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki