Od 16 września władze Malezji wpuszczą miejscowych turystów na wyspę Langkawi na północy kraju. To początek pilotażowego programu, który ma doprowadzić do ponownego otwarcia miejscowej branży turystycznej, docelowo także dla cudzoziemskich gości.


Początek programu ogłosił w czwartek premier Malezji Ismail Sabri Yaakob. Minister turystyki, sztuki i kultury Nancy Shukri przekazała, że otwarcie wyspy będzie początkiem eksperymentu ożywiania sektora turystycznego, który od półtora roku jest dotknięty pandemią Covid-19. Pomóc ma fakt, że Langkawi jest odizolowana od reszty kraju.
Na liczącej 100 tys. mieszkańców wyspie do połowy sierpnia przeciwko koronawirusowi zaszczepiono 80 proc. ludności, a kolejne turystyczne regiony mają być otwierane, gdy osiągną ten sam poziom wyszczepienia. Na liście są m.in. kurorty na wyspie Pangkor, Redang, Tioman i wyspach Perhentian. Podróżujący tam zaszczepieni mieszkańcy Malezji, a docelowo także zagraniczni wczasowicze, będą mogli przyjechać i spędzić wakacje bez konieczności odbywania kwarantanny.
W 2019 roku Malezję odwiedziło około 26 mln zagranicznych gości, którzy wydali na miejscu 86,14 mld ringgitów (21,5 mld USD). Międzynarodowy ruch turystyczny został jednak zawieszony w połowie marca 2020 roku, gdy – kilka dni po ogłoszeniu przez Światową Organizację Zdrowia stanu globalnej pandemii – władze w Kuala Lumpur niemal całkowicie zamknęły granice kraju.
Hotelarze i touroperatorzy od wielu miesięcy apelują do rządu o rozluźnienie restrykcji. Według Malezyjskiej Rady Turystycznej pracę straciła większość z około 3,5 mln zatrudnionych w tym sektorze.

Od lipca pilotażowy program, umożliwiający przyjazdy cudzoziemców, działa na wyspie Phuket w sąsiedniej Tajlandii. Dotąd – według tajlandzkiego urzędu ds. turystyki (TAT) – skorzystało z niego ponad 27 tys. osób. Zainteresowanie skopiowaniem rozwiązań z Tajlandii oprócz Malezji wyraził także Wietnam. Na jesień, gdy w Azji Południowo-Wschodniej rozpoczyna się szczyt sezonu turystycznego, władze w Hanoi zapowiedziały eksperymentalne otwarcie wyspy Phu Quoc. Wietnam mierzy się jednak z największą dotąd falą zakażeń koronawirusem, a pod względem szczepień pozostaje w tyle za wszystkimi państwami regionu.
Tomasz Augustyniak (PAP)
tam/ ap/



























































