Wskaźnik PMI wciąż pozostaje poniżej granicy 50 punktów, co sygnalizuje utrzymywanie się tendencji recesyjnym w sektorze wytwórczym. Warto dodać, że w ostatnich miesiącach wskazania PMI nie zostały potwierdzone przez oficjalne dane o produkcji przemysłowej.


PMI dla polskiego sektora wytwórczego w maju ukształtował się na poziomie 48,8 punktów – poinformowała firma badawcza IHS Markit. To nieco niższy od oczekiwań analityków (49,0 pkt.) oraz niższy niż w kwietniu ( także 49,0 pkt.).
Rosnący PMI poniżej 50 punktów sygnalizuje spowolnienie tempa spadku aktywności gospodarczej. O ekspansji w badanym sektorze możemy mówić dopiero, gdy wartości PMI przekroczą granicę 50 punktów. Maj był siódmym miesiącem z rzędu, w którym PMI pozostał poniżej 50 pkt. Po raz ostatni taka negatywna passa zdarzyła się w polskim sektorze przemysłowym niemal 6 lat temu.
- Produkcja, nowe zamówienia oraz eksport ponownie spadły, choć w słabszym tempie niż na początku tego roku. Poziom zatrudnienia i aktywności zakupowej również się obniżył, a zapasy pozycji zakupionych wzrosły rekordowy ósmy miesiąc z rzędu. Firmy zredukowały natomiast zapasy wyrobów gotowych, wyprzedając magazynowane produkty. Presja inflacyjna była tymczasem najsłabsza od dwóch i pół roku – czytamy w majowym raporcie PMI.
Równocześnie „recesyjnemu” PMI towarzyszą całkiem solidne odczyty produkcji przemysłowej. Według GUS w kwietniu wartość produkcji sprzedanej przemysłu była aż o 9,2% wyższa niż rok wcześniej. Dynamika produkcji przemysłowej utrzymuje się wyraźnie powyżej zera, mimo że w wskaźnik PMI od listopada wskazuje wartości niższe od 50 punktów.
Co więcej, polski sektor wytwórczy wykazuje zaskakującą wręcz odporność na głęboki spowolnienie gospodarcze w Europie, w tym zwłaszcza w Niemczech – będących najważniejszym partnerem handlowym Polski.
- Nowe zamówienia zmniejszyły się siódmy miesiąc z rzędu, lecz w najwolniejszym tempie od listopada zeszłego roku. Najnowsze wyniki badań sugerują, że polscy producenci po raz kolejny otrzymali mniej zleceń z powodu osłabienia popytu na rynkach zagranicznych – zauważają autorzy badania. Spadek zapotrzebowania na polskie produkty doprowadził do obniżenia poziomu zatrudnienia, choć tempo jego spadku było najwolniejsze od lutego.
- Popyt eksportowy spadł dziesiąty miesiąc z rzędu, w dodatku w szybkim tempie, co ewidentnie wpłynęło na kondycję przemysłu. Według respondentów badania źródło problemów stanowiły Niemcy i inne sąsiednie gospodarki. Ogólnie rzecz biorąc majowe wyniki badań są dość neutralne i nie wskazują ani na szybkie ożywienie gospodarcze, ani na gwałtowne pogorszenie warunków w najbliższym czasie – skomentował wyniki majowego PMI Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.
KK































































