Mają powstać dwie komisje śledcze. Pierwsza dotycząca wyprowadzania pieniędzy z resortów, czy państwowych spółek i druga od inwigilacji opozycji – czytamy we wtorkowym "Super Expressie".


Nie sposób wymienić wszystkich afer ośmioletnich rządów Prawa i Sprawiedliwości. I choć w sondażach wypadała "teflonowo", tym razem uzyskane poparcie nie pozwoli na utrzymanie kolejnej kadencji. Chcąc uderzyć w Donalda Tuska, wymyślono specjalną komisję ds. rosyjskich wpływów - zwaną pospolicie "Lex Tusk". Efektów prac owej komisji nie widać, za to wynagrodzenia płyną szerokim strumieniem.
"Wyborcza" wyliczyła, że w ciągu dwóch miesięcy łączne wynagrodzenie członków komisji mogło sięgnąć nawet 300 tysięcy złotych. 288 tysięcy złotych to pensje członków, a przewodniczący pobiera dodatkową dietę - niemal 11 tysięcy złotych. "Członkowie otrzymali dotąd jedną pełną pensję (za wrzesień 2023 r.) i część wynagrodzenia za dwa dni sierpnia (tj. licząc od dnia powołującej Komisję uchwały Sejmu)" - wskazywało z początkiem listopada CIR.
PiS gra na czas?
W wyniku październikowych wyborów układ sił politycznych w polskim Sejmie uległ zmianie. I choć prezydent Andrzej Duda powierzył misję stworzenia rządu Mateuszowi Morawieckiemu nie ma wątpliwości, że misja ta się nie uda. Mimo to, PiS resztkami sił próbuje zakłamywać rzeczywistość. "Szansa premiera na zbudowanie większości nie jest duża. Ale nie jest też zerowa" - mówił dziś rano w Radiu ZET wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.
Jest to gra na czas, a stawka jest wysoka. W wielu instytucjach masowo zamawiane były niszczarki do dokumentów - tłumaczono to jednak rutynowymi działaniami. Natomiast szef MSWiA Mariusz Kamiński, według doniesień "Gazety Wyborczej", miał powiedzieć do szefów służb specjalnych wprost: ewakuujcie się. W grze jest także nominacja nowego szefa KNF, do której (jak nieoficjalnie się mówi) ma trafić wielu współpracowników premiera Morawieckiego.

Zjednoczona opozycja chce rozliczyć Zjednoczoną Prawicę
„Pociągnięcie do odpowiedzialności ustępującej władzy było jedną z głównych obietnic Donalda Tuska (66 l.) i jego sojuszników. Nic dziwnego, że w już w umowie koalicyjnej znalazły się zapisy dotyczące tego obszaru” – pisze wtorkowy „Super Express”.
Gazeta powołuje się na Grzegorza Napieralskiego z Koalicji Obywatelskiej.
„Mają powstać dwie komisje śledcze. Pierwsza, dotycząca wyprowadzania pieniędzy z resortów, czy państwowych spółek i druga od inwigilacji opozycji” – powiedział Napieralski.
„SE” cytuje także Dariusza Jońskiego z KO, który zapowiada rozliczone zostaną „afery w czasie pandemii, wybory kopertowe, 2 miliardy wywalone przy budowie Ostrołęki czy Pegasusa”.
JM/PAP





























































