Produkcja przemysłowa hamuje już drugi miesiąc z rzędu. Po bardzo dobrym marcu kwietniowe dane zmartwiły ekonomistów. Wówczas pisaliśmy, że trzeba czekać na dane za maj, by sprawdzić, czy kwiecień nie był "wypadkiem przy pracy". Teraz chyba nie ma już wątpliwości, że przemysł wyraźnie zawodzi.


Dane są gorsze od oczekiwanych, co sugeruje niebezpieczne tendencje w gospodarce. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę inne dane makro, to raczej nie ma powodów do zmartwień.
W 2015 roku PKB powinno wzrosnąć o 3,5%, a stopa bezrobocia najprawdopodobniej w wakacje spadnie już poniżej 10%. Na wyniki przemysłu wpływ może mieć niepewność na rynku odnośnie do sytuacji politycznej w kraju i w regionie oraz inne czynniki zewnętrzne, np., sytuacja w Grecji. Nie ukrywajmy też, że polskie firmy wciąż czekają na uruchomienie programów UE więc prawdopodobnie na lepsze dane z przemysłu musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy.

























































