

Czy covid zachwiał długofalowymi trendami na rynku pracy? – Wciąż będziemy mieli problem demograficzny, wciąż zakładane są znaczne spadki populacji Polski, z punktu widzenia pracodawców – wciąż będzie to rynek pracownika – mówi w rozmowie z Bankier.pl prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki.
W ramach programu "20 wyzwań na 20-lecie Bankier.pl" redakcja razem z zaproszonymi gośćmi rozmawia o przyszłości 20 gorących obszarów gospodarki. W tym odcinku na temat nadchodzących wyzwań na rynku pracy głos zabrał Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan.
– Makrotrendy się nie zmieniają, zaczynając od nich właśnie, wciąż będziemy mieli problem demograficzny, wciąż zakładane są znaczne spadki populacji Polski, z punktu widzenia pracodawców – wciąż będzie to rynek pracownika. Wciąż będziemy poszukiwali nowych osób, te problemy - z jednej strony emigracji, z drugiej konieczność sprowadzania pracowników z zagranicy, one pewnie będą zostawały. Dlatego też ten trend długoterminowy, mimo rewolucji covidowej, się nie zmienił – mówi Maciej Witucki w rozmowie z Bankier.pl.
– Pracownicy obecnie niekoniecznie są dopasowani do warunków panujących na rynku, raz to jest ilość, a dwa to jest jakość, czyli konieczność, szukając rozwiązań na najbliższe lata, prowadzenia reformy systemu edukacji, dopasowania go do kształcenia ustawicznego. Bo ta demografia będzie powodowała w sposób nieubłagany, że osoby w wieku 50+ zaczną stanowić bardzo dużą część rynku pracy, tej podaży pracownika na rynku pracy, w związku z czym w nowej, cyfrowej rzeczywistości, będą musiały być cały czas dokształcane do nowych narzędzi. I oczywiście nietracenie, z punktu widzenia strategicznego, focusu na imigrantów, ponieważ wykształconych imigrantów cały czas będziemy potrzebować. To krótkoterminowe zachwianie Covidem nie powinno powodować z naszej strony utraty spojrzenia długofalowego, które związane jest ze spadkiem liczby mieszkańców Polski i spadkiem podaży pracowników na rynku – wyjaśnia Witucki.

Zdaniem eksperta w najbliższym czasie czekają Polaków dwa wyzwania w perspektywie krótkoterminowej. Mowa o pracy zdalnej i właściwej stawce pensji minimalnej.
– Aby przemówić obrazkiem, nasze PKB, które spadło w pierwszej połowie tego roku, sprowadziło nas tak naprawdę do punktu startowego gdzieś z przełomu roku 2017 i 2018, kiedy pensja minimalna była poniżej 2000 zł, a raptownie z takim PKB mamy wylądować z pensją minimalną na poziomie 2800. To będzie duże uderzenie w szczególności w mikro i małe firmy, które do tej pory zatrudniały często tylko na pensji minimalnej, dopłacając pewnie w nie do końca sposób transparentny dodatkowe wynagrodzenie – mówi Witucki.
Jakie zmiany proponuje prezydent Konfederacji Lewiatan w kontekście najniższego wynagrodzenia? – Przede wszystkim powinniśmy odejść od systemu, w którym (płaca minimalna – przyp. red.) jest kolejną zabawką w rękach polityków. Płaca minimalna teoretycznie podlega konsultacji z parterami społecznymi w radzie dialogu społecznego, ale w praktyce może być absolutnie narzucona przez dowolną większość parlamentarną (...) Teraz jest czas na to, aby płacę minimalną, upraszając, „powiesić” na rynku - powiązać ją z wynagrodzeniem średnim, bo to, co realnie pokazuje, co dzieje się na rynku pracy, to średnie wynagrodzenie. I to średnie wynagrodzenie rośnie, kiedy jest popyt na pracowników, spada, kiedy jest kryzys – mówi Maciej Witucki.
» Zobacz też inne odcinki z serii "20 wyzwań na 20-lecie Bankier.pl"
































































