Inwestorzy najchętniej kupują działki komunalne. Wykorzystują fakt, że są to duże obszary, zwykle skomunikowane z centrum. Ponadto łatwo tam podłączyć wodociąg i prąd, gorzej z kanalizacją i gazem. Problemem bywa to, że przygotowanie ziemi do przetargu wymaga wielomiesięcznych zabiegów w urzędach i instytucjach. Choć urzędnicy zaprzeczają...
- Staramy się developerom maksymalnie skrócić oczekiwanie na załatwianie formalności po wygraniu przetargu - zapewnia Artur Dunin, naczelnik Wydziału Urbanistyki, Gospodarki Przestrzennej i Geodezji Urzędu Miasta w Zgierzu. - W niektórych miastach sprzedaje się działki miejskie na terenach nieobjętych planem zagospodarowania przestrzennego. My przygotowujemy ziemię wraz z decyzją o warunkach zabudowy. Również "zamawiamy" prąd z myślą o potrzebach przyszłego osiedla.
W Zgierzu równolegle są przygotowywane cztery place: pod zabudowę blokową przy ul. Dubois, Staffa, a także od ul. Żeromskiego w rejonie starego Kuraku, a pod szeregową jednorodzinną przy ul. Konopnickiej. Nowe bloki będą miały do 4 kondygnacji nadziemnych i ewentualnie piątą, podziemną na garaże. Przy ul. Staffa developer może budować nawet 8 kondygnacji nadziemnych. Pierwszy przetarg na ziemię komunalną ma być ogłoszony jeszcze w tym roku.
Niedawno Zgierskie TBS sprzedało developerowi działkę pod bloki u zbiegu ulic Długiej i Mielczarskiego. Już rozpoczęły się tam prace ziemne przy fundamentach. Zgierska Spółdzielnia Mieszkaniowa wznosi dwurodzinne segmenty przy ul. Parzęczewskiej.
- W Pabianicach być może w grudniu zostanie ogłoszony przetarg na sprzedaż działki przy ul. Sienkiewicza 8, 10 i 12 - prognozuje Jadwiga Myczkowska, nacz. Wydziału Gospodarowania Nieruchomościami i Urbanistyki UM. - Teren porasta kilka starych drzew, które trzeba będzie wkomponować w projekt nowego osiedla.
W mieście nad Dobrzynką przybywa mieszkań wybudowanych przez prywatnych developerów. Powstają one m.in. na ziemi kupionej od miasta i prywatnego właściciela w rejonie ulic Sobieskiego i Piotra Skargi. W rejonie ulic 20 Stycznia/Grota Roweckiego zasiedlany jest dom, którego budowę rozpoczęła jeszcze spółdzielnia mieszkaniowa "Nowa". Spółdzielnia zbankrutowała, a inwestycję dokończył łódzki wykonawca.
Prywatny developer buduje domy jednorodzinne wolno stojące nawet w niewielkim Konstantynowie Łódzkim na osiedlu Żabiczki. Przy obecnych trudnościach ze znalezieniem inspektorów nadzoru, murarzy, dekarzy, glazurników i stolarzy, klienci rezygnują z budowy domu własnym sumptem. Wolą zapłacić o wiele więcej i pozbyć się kłopotów inwestorskich.
Dziennik Łódzki
Włodzimierz Kupisz































































