W drugim roku obowiązywania zliberalizowanych przepisów o upadłości konsumenckiej z opcji bankructwa skorzystała rekordowa liczba dłużników. W porównaniu z 2020 r. ogłoszeń było o prawie 40 proc. więcej.


W grudniu 2021 r. w „Monitorze Sądowym i Gospodarczym” opublikowano 1531 ogłoszeń o upadłości osoby fizycznej. Jak wynika z danych analizowanych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, ostatni miesiąc zeszłego roku był dziewiętnastym z kolei, w którym liczba ogłoszeń o upadłości konsumenckiej utrzymywała się na poziomie powyżej 1 tys. przypadków.
W całym 2021 r. bankructwo ogłosiło 18,2 tys. konsumentów. To o niemal 40 proc. więcej niż w dzierżącym poprzedni rekord 2020 r. Począwszy od 2015 r., w każdym roku przebijany był poziom osiągnięty w poprzednich 12 miesiącach.
Chociaż zainteresowanie upadłością konsumencką pozostaje wysokie, to można postawić hipotezę, że wzrostowy trend powoli wyhamowuje. W minionym roku nie odnotowano już nagłych skoków liczby ogłoszeń. Wskaźnik ten utrzymywał się na poziomie 1,4-1,5 tys. miesięcznie.
Przełomowym momentem w historii tej instytucji było wprowadzenie w marcu 2020 r. nowelizacji prawa upadłościowego. Przed tą datą jedną z przesłanek oddalenia wniosku konsumenta było umyślne doprowadzenie do niewypłacalności. W tej chwili nie jest to przeszkodą. Ogłoszenie upadłości możliwe jest niezależnie od winy dłużnika. Tę bada się dopiero na etapie ustalania planu spłaty.
Dla dłużników, którzy umyślnie lub przez zaniedbanie doprowadzili do niewypłacalności, plan spłaty nie może być ustalony na czas krótszy niż 3 lata i dłuższy niż 7 lat. To surowsze zasady niż w przypadku pozostałych bankrutów, których obowiązuje maksymalnie 36-miesięczny okres. Jeżeli sytuacja osobista dłużnika w sposób oczywisty wskazuje, że jest on trwale niezdolny do dokonywania jakichkolwiek spłat, to możliwe jest umorzenie zobowiązań bez ustalania planu spłaty. W znowelizowanym prawie upadłościowym dodano także kilka nowych rozwiązań, m.in. warunkowe umorzenie zobowiązań oraz uproszczono procedury.
Zmiany w prawie z pewnym opóźnieniem zaowocowały wzrostem liczby bankructw osób fizycznych. Wiosną 2020 r., w trakcie pandemicznego zamknięcia gospodarki i sądów, liczba ogłoszeń spadła do nienotowanych od lat poziomów. Dopiero od czerwca 2020 r. nastąpił trwały wzrost liczby upadłości.

































































