REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BLISKI WSCHÓDLiban to za mało. Izrael atakuje cele Huti w Jemenie

2024-09-29 18:59, akt.2024-09-30 06:34
publikacja
2024-09-29 18:59
aktualizacja
2024-09-30 06:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Co najmniej cztery osoby zginęły, a 33 zostały ranne w odwetowych atakach, jakie armia Izraela przeprowadziła w niedzielę na cele rebeliantów Huti w Jemenie – podała telewizja powiązana z tym szyickim ruchem. Izrael zaatakował kontrolowane przez Huti elektrownie i port morski w Ras Isa i Al-Hudajdzie.

Liban to za mało. Izrael atakuje cele Huti w Jemenie
Liban to za mało. Izrael atakuje cele Huti w Jemenie
fot. @IDF / / X

Według telewizji Al-Massirah ofiary śmiertelne to „pracownik portu i trzech inżynierów”.

Armia izraelska oświadczyła, że „podczas zakrojonej na szeroką skalę operacji dziesiątki samolotów sił powietrznych zaatakowały cele wojskowe terrorystycznego reżimu Huti w regionie Ras Isa i Al-Hudajdy”. Zaatakowane obiekty były wykorzystywane przez Huti do „przesyłania irańskiej broni i zaopatrzenia wojskowego w regionie” – powiedział rzecznik Dawid Awraham w oświadczeniu cytowanym przez AFP.

„Ataki przeprowadzono w odpowiedzi na niedawne ataki reżimu Huti na państwo Izrael” – dodał.

„Przez ostatni rok Huti działali pod kierownictwem i przy wsparciu finansowym Iranu oraz we współpracy z irackimi bojówkami, aby atakować państwo Izrael, podważać stabilność w regionie i zakłócać wolność żeglugi na świecie” – przekazała armia.

Wakacje na giełdzie

Po zakończeniu operacji izraelski minister obrony Joaw Galant oświadczył, że dla Izraela „żadne miejsce (w który przebywa wróg - PAP) nie jest zbyt odległe”.

Izraelskie ataki spowodowały przerwy w dostawie prądu w większej części miasta portowego Al-Hudajda - przekazali mieszkańcy, cytowani przez Reutersa.

Huti wielokrotnie wystrzeliwali rakiety i drony w kierunku Izraela, co, jak twierdzą, jest wyrazem solidarności z Palestyńczykami walczącymi z Izraelem w Strefie Gazy w wojnie rozpoczętej atakiem Hamasu na państwo żydowskie 7 października ub.r.

USA widzi eskalację i zapowiada wzmocnienie obecności w regionie

Jak poinformował w oświadczeniu rzecznik Pentagonu gen. Pat Ryder, Austin zdecydował, by w obliczu eskalacji na Bliskim Wschodzie w rezultacie izraelskich uderzeń na Liban "w nadchodzących dniach jeszcze bardziej wzmocnić zdolności obronne wsparcia powietrznego" w dodatku do kontynuowania rozmieszczenia grupy lotniskowcowej USS Abraham Lincoln oraz eskadr myśliwców i samolotów bojowych, w tym F-22, F-15E, F-16. Szef Pentagonu rozkazał również podniesienie poziomu gotowości innych wojsk, by w razie konieczności mogły zostać szybko rozmieszczone.

"Stany Zjednoczone są zdecydowane zapobiec wykorzystaniu sytuacji lub rozszerzeniu konfliktu przez Iran i wspieranych przez Iran partnerów. (Minister obrony) Austin jasno dał do zrozumienia, że jeśli Iran lub jego partnerzy wykorzystają ten moment, aby zaatakować amerykański personel lub interesy (USA) w regionie, Stany Zjednoczone podejmą wszelkie niezbędne środki w celu obrony naszego narodu" - oznajmił Ryder.

Tymczasem rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby powiedział w niedzielnym wywiadzie dla stacji CNN, że Biały Dom dąży do deeskalacji sytuacji i zawieszenia broni między Izraelem a libańskim Hezbollahem. Choć "nikt nie będzie opłakiwał śmierci" zabitego przez Izrael przywódcy grupy Hasana Nasrallaha, "znanego terrorysty i człowieka z amerykańską krwią na rękach", to Waszyngton "z pewnością opłakuje śmierć cywilów" - dodał. Przyznał jednak, że nie może obecnie ocenić liczby ofiar cywilnych izraelskiego uderzenia na Nasrallaha i kierownictwo Hezbollahu.

Przez kilkadziesiąt ostatnich lat w regionie powstał - przy wsparciu Iranu - sojusz nazwany osią oporu, w którego skład wchodzą: Huti, palestyński ruch Hamas w Strefie Gazy, Hezbollah w Libanie oraz różne szyickie grupy zbrojne w Iraku i Syrii.

W piątkowym nalocie Izraela na Bejrut zginął wieloletni przywódca Hezbollahu Hasan Nasrallah.

Biden o konflikcie Izrael-Hezbollah: musimy uniknąć wojny na pełną skalę

Prezydent USA Joe Biden wypowiedział się na temat konfliktu Izraela z libańskim Hezbollahem podczas krótkiego spotkania z prasą przed wylotem z Delaware do Waszyngtonu.

Pytany, czy po zabiciu przywódcy Hezbollahu Hasana Nasrallaha przez Izrael da się uniknąć wojny na pełną skalę, Biden odparł: "Naprawdę musimy tego uniknąć".

Zapowiedział, że będzie rozmawiał na ten temat z szefem izraelskiego rządu Benjaminem Netanjahu i wkrótce potem Biały Dom zda z niej relację. Nie sprecyzował, czy do rozmowy dojdzie jeszcze w niedzielę.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)osk/ akl/

wr/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
hesus777
Mają jaja. Jak Jemen atakuje zachodnie statki wszyscy siedzą cicho i zmieniają kurs zamiast zrobić porządek z tymi …. . Israel się nie opier….
katzpodola
Ten naród nie powinien istnieć
shocke
Izrael to taka Rosja Bliskiego Wschodu. Żaden z jego sąsiadów nie może spać spokojnie
mesten
Tyle że to hamas i huti zatakowali Izrael a nie pamiętam zeby ktoś zaatakował Rosję.
klimaciarz
cytując klasyka "mają rozmach skur......"
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tomitomi
''' jude - ponadludzie , wybrani przez Boga ! '''

na tej legendzie legitymują swoją agresję na cały świat !

Powiązane: Izrael

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki