REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Leszku! Ściągnij licznik, czyli jak Rostowski apeluje do Balcerowicza

2012-04-26 13:31
publikacja
2012-04-26 13:31

26.04. Warszawa (PAP) - Minister finansów Jacek Rostowski zaapelował w czwartek w liście otwartym do Leszka Balcerowicza o zdjęcie umieszczonego kilka lat temu przez niego w centrum Warszawy licznika długu publicznego.

W dniu uruchomienia, 28 września 2010 roku ustawiony na pawilonie "Cepelii" ekran świetlny pokazywał, że mamy do spłacenia ponad 724 mld zł długu publicznego. W czwartek było to już 811,9 mld zł.

"Z rokiem 2011 skończył się w Polsce cykl wzrostu długu w relacji do PKB i zaczął się okres, kiedy dług w relacji do PKB zaczyna spadać. Można więc powiedzieć, że od tego momentu znowu szybciej się bogacimy niż zadłużamy. A właśnie to charakteryzuje wiarygodne finansowo kraje" - napisał minister finansów.

Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl

Stłucz Pan ten termometr!

Jeśli ci zimno, to stłucz termometr. Ten tok myślenia nadal pokutuje w kręgach rządowych, czego przejawem jest absurdalny apel ministra Rostowskiego o zdjęcie zegara długu. Zegara, który pokazuje prawdę – czyli faktyczny stan zadłużenia państwa (i tempo jego narastania).

Rząd Donalda Tuska i ministra Rostowskiego zadłuża Polskę w rekordowym tempie: od początku 2008 roku dług publiczny wzrósł z niespełna 530 mld złotych do niemal 812 mld zł. To wzrost o przeszło połowę! Na każdego obywatela przypada 21.410 zł państwowego długu. Długu, który ciągle przyrasta i to w tempie znacznie szybszym niż dochodów Polaków. Średnia pensja w tym samym czasie zwiększyła się nominalnie tylko o 16%.

Między bajki można więc włożyć opowieści ministra, według którego „szybciej się bogacimy niż zadłużamy.” Szybko rosnący dług publiczny pozostaje faktem. Nawet jeśli jego stosunek do PKB nieznacznie zmaleje, nie zmienia to istoty rzeczy. Przy pierwszej recesji relacja ta znów pójdzie w górę i z łatwością osiągnie konstytucyjny limit 60%. I wtedy licznik Balcerowicza będzie naprawdę potrzebny.

Poinformował, że już w 2012 r. relacja państwowego długu publicznego do PKB powinna być niższa o 3 punkty procentowe i przy sprzyjających okolicznościach może spaść nawet poniżej 50 proc. PKB.

"W tym samym czasie, dzięki naszym działaniom, w 2011 roku udało się zejść z poziomem deficytu dużo poniżej zakładanych 5,6 proc. PKB i osiągnąć poziom 5,1 proc. PKB" - przypomniał minister.

"Już w tym roku poziom ten spadnie poniżej 3 proc. PKB, co oznacza, że już w przyszłym roku Komisja Europejska zdejmie z Polski procedurę nadmiernego deficytu" - zaznaczył.

Poinformował, że celem rządu jest doprowadzenie do sytuacji, w której w 2015 roku osiągnięty zostanie tzw. średniookresowy cel fiskalny, czyli sprostamy wymogom unijnego sześciopaku i paktu fiskalnego. "A w 2016 r. chcemy osiągnąć pierwszy raz w historii wolnej Polski nadwyżkę dochodów nad wydatkami" - zapowiedział.

"Poprawiająca się sytuacja w finansach publicznych jest przede wszystkim wynikiem dyscypliny wydatkowej, którą utrzymuje rząd Donalda Tuska. Wiem jednak, że tak jak dla mnie, tak i dla Ciebie kluczowa jest trwała likwidacja problemów polskich finansów publicznych. Myślę, że w tym kontekście ucieszyła Cię informacja o przyjętych w piątek przez rząd reformach podwyższających wiek emerytalny i zmieniających system tzw. emerytur mundurowych. Obie te reformy w znaczący sposób poprawią sytuację finansów publicznych w latach 2020-tych i 2030-tych, co zapewni Polsce ważny atut konkurencyjny w przyciąganiu inwestycji zagranicznych. A przecież w ślad za tymi pójdą kolejne reformy" - czytamy w liście szefa resortu finansów.

Według Rostowskiego, można powiedzieć, że najważniejsze zagrożenie dotyczące polskich finansów publicznych minęło.

"Dlatego chciałbym dziś do Ciebie zaapelować. Leszku! Ściągnij licznik. Spełnił on swoją pożyteczną rolę. Dzięki niemu od kilku lat wszyscy żyliśmy myślą o perspektywie przekroczenia tzw. progów ostrożnościowych, szczególnie progu 55 proc. relacji długu do PKB. Wiem, że to właśnie perspektywa rosnącego długu w relacji do PKB i przekroczenia bezpiecznych limitów zapisanych w ustawie i konstytucji była bezpośrednim powodem zawieszenia przez Ciebie licznika długu. Dzięki Twojemu licznikowi udało się zmobilizować zarówno polityków, dziennikarzy jak i dużą część społeczeństwa do czasem trudnych, acz koniecznych decyzji" - napisał Rostowski.

"Obaj zdajemy sobie sprawę, że nominalnie poziom długu będzie stale rósł, dlatego Twój licznik w liczbach wciąż będzie pokazywał coraz wyższy poziom długu. Ale obaj także wiemy, że kluczowy nie jest nominalny poziom długu, lecz jego relacja do PKB" - dodał.

Zdaniem ministra, wiarygodność finansową kraju określa relacja między szybkością zadłużenia a bogacenia się. "I właśnie taki licznik - pokazujący jaka jest relacja długu do PKB - byłyby najlepszym i najbardziej skutecznym rozwiązaniem. Taki licznik mógłby w Polsce wisieć bez przerwy" - ocenił Rostowski.

"Moim zdaniem dziś Twój licznik nie ma już sensu, ale w sytuacji kiedy znów pojawi się zagrożenie dla finansów publicznych, a relacja długu zacznie niebezpiecznie zbliżać się do poziomu 55 proc. PKB, zawieszony na nowo, może zmobilizować opinię publiczną. Mam jednak nadzieję, że dzięki reformom rządu Donalda Tuska, udało się takie zagrożenie odsunąć na długie lata" - napisał Rostowski.

Przedstawiciele Forum Obywatelskiego Rozwoju, założonego przez prof. Leszka Balcerowicza poinformowali w czwartek PAP, że profesor przedstawił już swoje stanowisko w tej sprawie. Uważa on, że minister finansów, któremu zależy na zdrowiu finansów publicznych, powinien być zainteresowany tym, że opinia publiczna jest informowana, co się dzieje w finansach państwa, czego najlepszym miernikiem jest dług publiczny.

"Jestem zdziwiony tą wypowiedzią (Rostowskiego), zarówno na gruncie estetycznym, jak i na gruncie merytorycznym" - Forum zacytowało wypowiedź byłego prezesa NBP w przesłanym PAP oświadczeniu. Zdaniem Balcerowicza to wystarczy, żeby licznika długu nie wyłączać.(PAP)

je/ pad/ jbr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Pod Warszawą powstanie centrum danych AI nawet za 1 mld EUR. „Dojrzałe rynki mają już ograniczone moce”
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~stan
Pan Kolany jak zwykle udaje głupka ! Łaskawie raczyl nie zauważyć, w jakich okolicznościach nastapił wzrost tego zadłużenia i co nawet wazniejsze nie zauważył też
(albo jest ignorantem albo manipulatorem, innej mozliwości nie ma),ze wzrost zadłużenia Polski w latach kryzysu jest 6-ty od konca w calej Unii ! ! ! A przeciez pan
Pan Kolany jak zwykle udaje głupka ! Łaskawie raczyl nie zauważyć, w jakich okolicznościach nastapił wzrost tego zadłużenia i co nawet wazniejsze nie zauważył też
(albo jest ignorantem albo manipulatorem, innej mozliwości nie ma),ze wzrost zadłużenia Polski w latach kryzysu jest 6-ty od konca w calej Unii ! ! ! A przeciez pan Kolany wie (mam taka nadzieję|) ile RP musiala dolożyc wkladu wlasnego do uninych srodkow, o ile wzroslo zadluzenie zagraniczne wskutek spadku kursu zlotego w stosunku do 2007r i ile pieniedzy odplynęło do OFE ! Przykro tu kolejny raz mowic, ale ten mlody chlopaczyna to posiada byc mozewiedze o ekonomii podworkowej, ale na pewno nie o ekonomii !
~Rabin
JAW jest totalnym idiotą na usługach PIS lub Ruchu Palikota.
~Arsen Lippen
Jacku !!! Ściągnij mi te obligacje bez pokrycia za chwiel a ja ściągne licznik.
emeryt_giełdowy
Prośba V.Rostowskiego o ściągnięcie licznika długu publicznego ma głębokie podłoże moralne i psychologiczne.
Licznik L. Balcerowicza to jedyna rzecz, która mu się udała.
Ten licznik to wyrzut sumienia obecnego Ministra Fianansów V.Rostowskiego i wrzód na d ... byłego Ministra Finansów L.Bacerowicza.
To przecież dzięki
Prośba V.Rostowskiego o ściągnięcie licznika długu publicznego ma głębokie podłoże moralne i psychologiczne.
Licznik L. Balcerowicza to jedyna rzecz, która mu się udała.
Ten licznik to wyrzut sumienia obecnego Ministra Fianansów V.Rostowskiego i wrzód na d ... byłego Ministra Finansów L.Bacerowicza.
To przecież dzięki L.Balcerowiczowi pokolenie 55+ zapłaci, a pokolenie 30+ będzie zapłacić za świadome zadłużanie Polski.
Dla przypomnienia młodszemu pokoleniu Pan L.Balcerowicz jest absolwentem byłego SGPiS w Warszawie. Uczelni, która w latach 80-ch była uznawana przez studentów Warszawski uczelni za najbardziej CZERWONĄ.
Ta uczelnia wypuszczała pseudoekonomistów i specjalistów od PODSTAWIANIA NOGI.
Przejawiem takiego wyuczonego sposobu postępowania był styl i metody walki jaką toczył L.Balcerowicz z innych absolwentem tej uczelni G.Kołodko.

Panie Krzysztofie Kolany, Pański komentarz "Stłucz Pan ten termometr!" jest to komentarz, który odaje ŁAGODNIE to co myślę o ekonomistach.
W nawiązaniu do poniższego komentarza
http://www.bankier.pl/forum/temat_re-rozwiazanie-emerytura-na-zadanie-panie-k-kolany-z-calym,2607420,0.html
mogę powiedzieć, że tego oczekujemy od portalu ekonomicznego Bankier.pl.
Ostrzej napisałem na temat L.Bacerowicza i pozostałych ekonomistów w poniższym wątku
http://www.bankier.pl/forum/temat_swiadomy-sabotaz-i-v-ekonomiczy-rozbior-polski,11090377.html






~lot
Autor: ~Polak [195.74.79.*], 2012-04-26 18:26
Głupi ten Polak, już w XV wieku wolał za króla obcego niż Polaka.
Głupek Kazik dał się złapać na Esterkę i pozwolił żydom zasiedlić ten piękny kraj.
Teraz ekipa Mazowieckiego wyprzedała majątek narodowy Polaków a z ludu zrobiła niewolników upadlając ich do pracy za 300 euro
Autor: ~Polak [195.74.79.*], 2012-04-26 18:26
Głupi ten Polak, już w XV wieku wolał za króla obcego niż Polaka.
Głupek Kazik dał się złapać na Esterkę i pozwolił żydom zasiedlić ten piękny kraj.
Teraz ekipa Mazowieckiego wyprzedała majątek narodowy Polaków a z ludu zrobiła niewolników upadlając ich do pracy za 300 euro przy kosztach utrzymania i podatkach największych w Europie.
Krytykujecie Unię Demokratyczną a jak przyjdą wybory to będziecie na nich głosować.
Ja pakuję walizki i wyjeżdżam do trzeciego świata gdzie płace są podobne a życie rodziny nie przekracza 500 usd.


Wytrzymales 23 lata to POczekaj jeszcze te pare miesiecy do przebiegunowania, Co do dlugu to nie ma tego zlego co by POlsce na dobre nie wyszlo,
~Polak
Głupi ten Polak, już w XV wieku wolał za króla obcego niż Polaka.
Głupek Kazik dał się złapać na Esterkę i pozwolił żydom zasiedlić ten piękny kraj.
Teraz ekipa Mazowieckiego wyprzedała majątek narodowy Polaków a z ludu zrobiła niewolników upadlając ich do pracy za 300 euro przy kosztach utrzymania i podatkach największych
Głupi ten Polak, już w XV wieku wolał za króla obcego niż Polaka.
Głupek Kazik dał się złapać na Esterkę i pozwolił żydom zasiedlić ten piękny kraj.
Teraz ekipa Mazowieckiego wyprzedała majątek narodowy Polaków a z ludu zrobiła niewolników upadlając ich do pracy za 300 euro przy kosztach utrzymania i podatkach największych w Europie.
Krytykujecie Unię Demokratyczną a jak przyjdą wybory to będziecie na nich głosować.
Ja pakuję walizki i wyjeżdżam do trzeciego świata gdzie płace są podobne a życie rodziny nie przekracza 500 usd.
~Baca
"Balcerowicz musi odejść"

Ileż to było szyderstw z geniusza Andrzeja Leppera, a teraz ci co Go wyśmiewali POdłapali jego POmysły, okradli NBP, wykańczają Balcerowicza....
~max
Licznik przeszkadza rudym propagandystom w uprawianiu żenującej i szkodliwej propagandy. Jak tu zamiatać pod dywan jak licznik bije i obnaża nieudolność rudo-czerwonych klaunów.
~Baca
Nieudacznik Rostowski z tym swoim Tuskiem, wybrał drogę dojenia, czyli mogą wydoić max. do pewnej granicy i koniec. Jest jeszcze inna droga, zarabiać pracując, tak można w nieskończoność i nigdy pracy nie zabraknie, no ale do tego trzeba fachowców w Rzędzie , a nie dyletantów. Gdybyśmy mieli przemysł, rolnictwo, naukę, to byśmy mogli Nieudacznik Rostowski z tym swoim Tuskiem, wybrał drogę dojenia, czyli mogą wydoić max. do pewnej granicy i koniec. Jest jeszcze inna droga, zarabiać pracując, tak można w nieskończoność i nigdy pracy nie zabraknie, no ale do tego trzeba fachowców w Rzędzie , a nie dyletantów. Gdybyśmy mieli przemysł, rolnictwo, naukę, to byśmy mogli gwizdać na jałmużny Europejskie, ale Tusk od lat 90 niszczy Naszą niezależność, doprowadzając do totalnego uzależnienia od obcych.
~tomtabac
No Rostowski, jak przyjdzie PIS to mam nadzieję, ze dostaniesz zarzuty bezprawnego zadłużania kraju i z pierdla nie wyjdziesz.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki