Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach w wielkości bezrobocia w sierpniu spadł o 0,6 punktu. Tym samym powrócił do obserwowanej od połowy ubiegłego roku tendencji prognozującej poprawę sytuacji na rynku pracy. Niepokojącym sygnałem jest trwające od początku roku zmniejszanie się liczby osób, które w efekcie znalezienia pracy przechodzą z bezrobocia do zatrudnienia.
Mocną stroną rynku pracy jest znaczący przyrost ofert pracy, zarówno tych trafiających do PUP-ów, jak i ukazujących się w Internecie. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w lipcu 10,1%, zaś po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych nie zmieniła się w stosunku do ubiegłego miesiąca i wyniosła 10,6%.
Dane pochodzące z Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) szacują wysokość stopy bezrobocia w drugim kwartale br. na 7,4%, zaś zharmonizowana stopa bezrobocia publikowana przez Eurostat wyniosła w czerwcu br. 7,7%, co jest poniżej średniej unijnej (9,6%), znacznie poniżej średniej dla strefy euro (11,1%) oraz mniej niż w 16 krajach Unii Europejskiej.

Spośród składowych Wskaźnika Rynku Pracy, trzy oddziałują obecnie w kierunku spadku jego wartości, a tym samym zapowiadają poprawę na rynku pracy, cztery są neutralne dla wysokości bezrobocia i jedna działa w kierunku jego wzrostu.
Podobnie jak przed miesiącem, najsilniej w kierunku spadku wartości wskaźnika oddziałuje składowa obrazująca liczbę ofert pracy kierowanych do rejonowych PUP-ów. Liczba wakatów zgłaszanych przez pracodawców wprawdzie nieznacznie zmalała w ujęciu miesięcznym - o 5%, ale od początku ubiegłego roku ogłoszeń o pracy dynamicznie przybywało, a ich miesięczna podaż, przekraczająca 100 tysięcy, porównywalna jest z ilością ofert z 2008 roku, gdy stopa bezrobocia spadła poniżej 9%. Istotne również jest, że w stosunku do początku roku podwoiła się liczba ofert pochodzących od sektora prywatnego.
W lipcu br. zmalała liczba nowych bezrobotnych. Co prawda w dłuższym okresie, tj. od początku ubiegłego roku napływ nowych bezrobotnych utrzymuje się na względnie stałym poziomie (ok. 200 tysięcy miesięcznie), ale być może ostatni około 5-cio procentowy spadek w skali ostatniego miesiąca jest zapowiedzią tendencji do systematycznego zmniejszania się napływu nowych bezrobotnych.
Pracodawcy nieznacznie wydłużyli czas pracy, co zwykle jest zapowiedzią wzrostu zatrudnienia. Niestety, zjawisko to nie ma na razie trwałego charakteru a pracodawcy dysponują jeszcze rezerwami czasu pracy. Wydłużenie czasu pracy w II kwartale br. o 25 minut, do niecałych 40,5 godzin było jedynie powrotem do czasu pracy osiągniętego w końcu ubiegłego roku. Zgodnie z danymi historycznymi dla polskiej gospodarki, rezerwy siły roboczej występują nawet do poziomu 42 godzin średniego tygodniowego czasu pracy. Dopiero po przekroczeniu tej granicy można oczekiwać istotnego wzrostu zatrudnienia, a w konsekwencji spadku stopy bezrobocia.
Oceny ogólnej sytuacji w gospodarce nie zmieniły się w stosunku do sytuacji sprzed miesiąca i nie zmieniają się istotnie od jesieni ub. roku. Podobne tendencje dotyczą prognoz menedżerów przedsiębiorstw przemysłowych na temat wielkości zatrudnienia. Podobnie jak przed miesiącem nieznacznie przeważa odsetek przedsiębiorstw planujących redukcję wielkości zatrudnienia, nad tymi planującymi nowe przyjęcia do pracy. Największe redukcje zatrudnienia zapowiadają jednostki małe. Nieznaczne ograniczenie liczby pracowników przewidywane jest w dużych przedsiębiorstwach. Z kolei, firmy średniej wielkości (o liczbie pracujących od 50 do 249 osób) przewidują wzrost zatrudnienia. Największe zwolnienia przewidywane są w branży przetwarzającej koks i ropę naftową. Największe pozytywne zmiany w kreowaniu nowych miejsc pracy prognozowane są przez producentów komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych oraz w poligrafii i reprodukcji zapisanych nośników informacji.
Niewielkie zmiany odnotowano w liczbie bezrobotnych zwolnionych w przyczyn leżących po stronie zakładów pracy. Nie mniej jednak ich liczba spada od października 2013 roku. Zmiany liczby bezrobotnych zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy często odzwierciedlają zmiany w całej strukturze zasobu bezrobotnych. W lipcu zmalała liczba długotrwale bezrobotnych, a także młodych i powyżej 50 roku życia.
Równie niewielkie zmiany odnotowano w przypadku agregatowej kwoty wypłaconych zasiłków (wzrost rzędu 0,5%). Mając na względzie strukturę zasobu bezrobotnych, informacja taka może wskazywać, iż relatywnie przybyło więcej bezrobotnych posiadających uprawnienia do otrzymywania zasiłku do bezrobotnych. Tym samym powinni oni legitymować się odpowiednim doświadczeniem zawodowym i kwalifikacjami, a to z kolei stwarza większą szansę na ich szybki powrót do pracy.
Na razie nie potwierdza tego zjawiska informacja o liczbie bezrobotnych, którzy znaleźli pracę i zostali wyrejestrowani ze spisu bezrobotnych. Liczba takich osób systematycznie spada od początku roku a w lipcu skurczyła się o ponad 3 tys.



























































