Prawie tysiąc lekarzy ujawniło ankieterom, że zwykle pracują ponad 70 godzin tygodniowo. To wbrew polskiemu kodeksowi pracy i europejskim dyrektywom. Kierowca ciężarówki musi od czasu do czasu odpocząć, aby tachometr w jego samochodzie nie wykazał że prowadzi już zbyt długo. Lekarz, który pracuje osiemnaście godzin na dobę, może popełniać więcej błędów uważa Adam Sandauer, szef Stowarzyszenia Pacjentów "Primum non Nocere".
Nawet lekarze zarabiający grube tysiące dzięki prywatnej praktyce nie rezygnują z kiepsko opłacanych etatów w państwowych szpitalach. Dlaczego? Sala operacyjna jest jak sala ćwiczeń, potrzebna, by nie wyjść z wprawy mówi chirurg ortopeda. Ale jest jeszcze inny, bardziej wymierny powód: cichy handel miejscami w szpitalach. Wielu lekarzy zarabia prywatnie dzięki temu, że ułatwia swym pacjentom dostęp do publicznych sal operacyjnych i mają wpływ na kolejność wykonywania zabiegów. - Gdyby lekarze mieli uczciwe pensje, nie musieliby łapać dodatkowych zajęć i z lepszym skutkiem poświęcaliby swój czas i zawodowe umiejętności pacjentom mówi Życiu Warszawy Adam Sandauer.
żw/pul
Źródło:IAR




























































