Przedstawiciele przewoźnika zapowiadają, że tylko jedna trzecia lotów może się odbyć. Niemiecki przewoźnik jest na drugim miejscu, jeśli chodzi o liczbę operacji na lotnisku w stolicy. Przewoźnik utrzymuje połączenia z Warszawy do sześciu miast w Niemczech. Średnio w tygodniu wykonuje ponad 120 startów i lądowań. Do samego Frankfurtu obsługiwanych jest około 25 odlotów tygodniowo. Oznacza to trzy połączenia dziennie do tego miasta.
Dotychczas niemiecki przewoźnik nie zawiadomił oficjalnie władz lotniska o dowołaniu lotów. Jeśli strajk dojdzie do skutku, informacja zostanie przekazana prawdopodobnie jutro rano. Pasażerowie, którzy planują w piątek lot z Lufthansą, powinni się skontaktować z przewoźnikiem. Przemysław Przybylski zaznacza, że po wykupieniu biletu to przewoźnik odpowiada za realizację połączenia. W momencie odwołania, lub opóźnienia lotu, to na nim ciążą obowiązki wynikające z umowy zawartej z pasażerem.
Personel pokładowy Lufthansy strajkował już we wtorek i środę. W jego wyniku każdego dnia zostały odwołane dwa połączenia z Warszawą. Inne połączenia miały opóźnienie.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A. Pszoniak/K.P.
Źródło:IAR






























































