Lekarze zauważyli u Lecha Wałęsy niewielką blokadę tętnicy sercowej. Postanowili więc wszczepić stent, czyli niewielką metalową rurkę, która udrażnia arterię. "Taka jest natura tego typu zabiegów. Po ich rozpoczęciu często odkrywa się różne rzeczy i trzeba zmienić plany" - powiedział rzecznik. Dodał, że z Lechem Wałęsą jest wszystko w porządku.
Denny Angelle podkreślił, że wcześniejsze badania nie wykazały blokady tętnicy u Lecha Wałęsy. Rzecznik szpitala w Houston podkreślił, że nie można tego nazwać komplikacją.
Przed piątkowym zabiegiem były prezydent przejdzie dodatkowe badania.
Lech Wałęsa choruje na kardiomiopatię, czyli osłabienie mięśnia sercowego - najporawdopodobniej spowodowane chorobą wieńcową i cukrzycą. W Szpitalu Metodystów w Houston zajmuje się nim zespół lekarzy DeBakey Heart & Vascular Center.
Leczenie osobiście nadzoruje jeden z najsłynniejszych kardiochirurgów, 99-letni doktor Michael DeBakey, który jako pierwszy na świecie wykonał operację wszczepienia by-passów. DeBakey spotkał się wczoraj z Lechem Wałęsą. Rozmowa dotyczyła nie tylko stanu zdrowia byłego prezydenta, ale również polityki, historii Polski i spraw światowych.
Źródło:IAR































































