Będziemy to wyjaśniać. Nie wykluczam również zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie, ale czekam na wyjaśnienia i odpowiedź (...) Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej - powiedział w poniedziałek podczas konferencji prasowej minister rozwoju i technologii Waldemar Buda, pytany o doniesienia portalu niezalezna.pl.


Podczas konferencji prasowej szef resortu rozwoju zapytany został o doniesienia portalu niezalezna.pl dot. możliwych korupcyjnych praktyk w Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (RSM). W sprawę miał być zaangażowany poseł PO Konrad Frysztak, a także radna PO, były prezes RSM oraz komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Radomiu.
"Natychmiast zareagowałem. Zażądałem informacji od Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Będę żądał wszystkich informacji dotyczących tego przetargu i innych, bo już widzę doniesienia medialne, że pojawiają się kolejne informacje" - przekazał.
Minister wyjaśnił, że zwróci się również o lustrację całej spółdzielni. "Trzeba zweryfikować działalność spółdzielni szerzej oceniając jej działalność" - dodał.
Jak ocenił, 50 tys. zł. łapówki na jednym przetargu mogło doprowadzić do podwyżki czynszów po stronie samych lokatorów. "W tej sprawie spółdzielcy muszą dowiedzieć się, jakie były realnie fakty, rzeczywiście czy doszło do sytuacji korupcyjnej. Mamy do czynienia z gigantycznym skandalem" - zaznaczył.

Ocenił, że gdy PiS doszedł do władzy przestano mieć możliwość robienia nielegalnych interesów na państwie polskim. "Gdzie okazuje się wypływają te afery? W spółdzielniach, samorządach, tam gdzie jeszcze wpływy Platformy Obywatelskiej są jeszcze cały czas bardzo duże" - mówił minister.
"Będziemy to wyjaśniać. Nie wykluczam również zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie, ale czekam na wyjaśnienia i odpowiedź (...) Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej" - podkreślił.
Jak podał portal niezalezna.pl, firma PuertaPol należąca do Patrycji Biesiadeckiej od 2022 r. miejskiej radnej PO w Radomiu w 2020 roku wygrała przetarg na świadczenie usług dla Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (RSM). Zamówienie miało polegać na wykonywaniu usług sprzątania budynków i terenów zewnętrznych na nieruchomościach będących w zasobach spółdzielni na Osiedlu Gołębiów 1 oraz Osiedlu XV-lecia.
"Jak wynika z nagrań, które posiadamy, przetarg mógł być ustawiony, a za jego pozytywne dla PuertaPol rozstrzygnięcie Biesiadecka miała zapłacić nie tylko byłemu prezesowi RSM, ale także dwóm pośrednikom. Jednym z nich był - jak twierdzi na nagraniu były prezes Radomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej - partyjny kolega radnej Platformy poseł Konrad Frysztak, który w nadchodzących wyborach startuje z drugiego miejsca radomskiej listy Koalicji Obywatelskiej, drugim - P., komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Radomiu. Obaj mężczyźni mieli dostać 100 tys. zł" - napisał portal.
Poinformował też, że firma radnej PO "po pewnym czasie popadła w niełaskę (były skargi na jakość jej usług, swoje dołożyła też działająca niezależnie od prezesa rada nadzorcza) - w rezultacie umowa z RSM została rozwiązana. Dodatkowo nałożono na nią kary, co jeszcze bardziej zdenerwowało kobietę".
Portal Niezalezna.pl dotarł do serii nagrań ze spotkań. Fragment nagrań opublikowanych w poniedziałek dotyczy samej transakcji. W spotkaniu bierze udział Biesiadecka, jej znajoma, były prezes RSM i kolega posła PO Konrada Frysztaka - komornik P.
"Były prezes RSM mówi między innymi do radnej PO: +Jak ja tam wrócę, zrobimy jakiś przetarg, żeby wam to zrekompensować, tyle mogę na razie obiecać+. I dodaje: +Wy się w samej Platformie nie dogadujecie, bo jak człowiek Platformy Obywatelskiej przychodzi do mnie i mówi: rozwiąż tę umowę po 3 miesiącach, bo jest dupa, nie sprzątanie - i to jest człowiek Platformy Obywatelskiej, były członek rady nadzorczej - no to mnie opadły ręce. Myślałem, że wy jesteście z jednej drużyny+" - pisze portal.(PAP)
Autorki: Aleksandra Kiełczykowska, Delfina Al Shehabi
ak/ del/ godl/




























































