REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

LPP chce stawiać na rentowność biznesu e-commerce, a nie na skalę – wiceprezes

2019-05-28 10:32, akt.2019-05-28 12:25
publikacja
2019-05-28 10:32
aktualizacja
2019-05-28 12:25
Dodaj Bankier.pl w Google

LPP chce stawiać na rentowność biznesu e-commerce, a nie na powiększanie jego skali za wszelką cenę – poinformował wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz.

"Przez pierwsze lata rozwoju w e-commerce nie patrzyliśmy na koszty, a chcieliśmy zdobyć masę, skalę biznesu. Teraz, gdy mamy już skalę, możemy optymalizować koszty logistyczne i dbać o rentowność. Nie chcemy rozwoju za wszelką cenę" - powiedział wiceprezes na wtorkowej konferencji prasowej.

LPP zakłada, że w tym roku sprzedaż w kanale e-commerce przekroczy 1 mld zł. W 2018 roku wynosiła 712 mln zł.

W drugiej połowie roku spółka planuje uruchomić e-sklep dla wszystkich krajów Unii Europejskiej i na Ukrainie.

Lutkiewicz poinformował, że spółka nie planuje dużych wydatków na marketing dla e-sklepów w krajach Unii. Nie przewiduje też subsydiowania kosztów wysyłki towaru. LPP chce się nauczyć preferencji klientów z innych krajów UE, aby ułatwić sobie w przyszłości wejście ze sklepami stacjonarnymi.

Wakacje na giełdzie

"Widzimy silne wzrosty e-commerce w Polsce, widzimy szybko rosnące rynki, gdzie otworzyliśmy e-sklepy rok, dwa lata temu: Rumunia, Węgry, Słowacja, Rosja. Mamy tam dynamiki 70-90 proc. z roku na rok. Siłą napędową będą więc te kraje, gdzie już jesteśmy z e-commerce. Nowe sklepy, jak paneuropejski, czy ukraiński będą potrzebować czasu" - powiedział Lutkiewicz.

Wskazał, że na Zachodzie marketing jest czterokrotnie droższy niż w Europie Wschodniej.

"Tak długo jak Europa Wschodnia rośnie o 70-80 proc., to wolimy nasze budżety przekierować na te rynki. Gdy w Europie Środkowo-Wschodniej będziemy mieć mniejsze przyrosty, zaczniemy bardziej przyglądać się Europie Zachodniej. To jednak trudniejszy, bardziej konkurencyjny rynek. (...) Podchodzimy do niego ostrożnie. Chcemy tam być, ale nie za wszelką cenę" - dodał wiceprezes.

Grupa LPP wzmacnia logistykę. Obecnie ma w Polsce 66 tys. m kw. magazynów w Pruszczu Gdańskim (pod sklepy stacjonarne), 46 tys. m kw. w Strykowie i 15 tys. m kw. w Gdańsku (dla e-commerce). W Moskwie spółka ma łącznie 22 tys. m kw. powierzchni magazynowej.

Planuje uruchomić kolejne 150 tys. m kw. magazynów: 100 tys. m kw. w Brześciu Kujawskim (do obsługi salonów stacjonarnych), 22 tys. m kw. w Rumunii i 25 tys. m kw. na Słowacji (do obsługi e-commerce).

Spółka wskazuje, że z badań wynika, iż klienci potrzebują zarówno tradycyjnego kanału sprzedaży, jak i online. Grupa uważa więc, że przyszłością handlu jest omnichannel, a salony wyposażone w nowoczesną technologię czy RFID (elektroniczne metki), mogą wspierać sprzedaż online.

Według planów, RFID ma być w tym roku wdrożone w salonach Reserved, a od przyszłego roku w kolejnych markach.(PAP Biznes)

pel/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
temiuk
I tak na sporo nowych rynków wejdą w drugiej połowie roku, jak dobrze pójdzie to sprzedaż powinna jeszcze mocniej podskoczyć w najbliższych latach.
kosel-t
Rozsądnie, ale to widać już bo obecnym zarządzaniu, gdyby było inaczej to na siłę pchaliby się za granice w większym tempie, a tak każda zagraniczna lokalizacja jest bardzo dobrze przemyślana.
slwa
Nic na siłę, mądre zarządzanie z chłodną głową i spółka dalej będzie się pięknie rozwijać.
rechka
Oni się dopiero rozkręcają jeszcze nieraz pewnie nas pozytywnie zaskoczą

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki