Dolarowe notowania złota zbliżyły się do poziomu 1300 dol. za uncję, osiągając w poniedziałek najwyższy poziom od połowy października. Jeśli ceny utrzymają się na obecnych poziomach, złoto zaliczy najlepszy rok od siedmiu lat.


1298,62 dolarów – tyle wyniosło poniedziałkowe maksimum na rynku terminowym. Ostatecznie żółty metal kończył dzień na wysokości 1293,86 USD/oz, czyli o niespełna 0,5% powyżej piątkowego kursu zamknięcia.
Od początku roku dolarowe notowania złota wzrosły o ponad 12%. Jeśli królewski kruszec zakończy grudzień na tym poziomie, będzie to najlepszy wynik od 2010 roku.
Od trzech tygodniu złotu sprzyja sytuacja na rynku walutowym, gdzie dolar słabnie wobec euro. To z kolei efekt sceptycyzmu rynku wobec przyszłorocznej polityki Rezerwy Federalnej.
Ekonomiści i inwestorzy są niemal pewni, że w grudniu Fed dokona trzeciej w tym roku podwyżki stopy funduszy federalnych. Ale już obiecywane jeszcze niedawno przez członków FOMC trzy kolejne podwyżki w roku 2018 stają się coraz bardziej niepewne. Notowania kontraktów terminowych wyceniają jedną lub maksymalnie dwie podwyżki stóp po 25 pb. każda.

Wolniejsze od pierwotnie zakładanego tempo normalizacji polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych jest dobrą informacją dla posiadaczy złota. Żółty metal zwykł bowiem osiągać dodatnie stopy zwrotu w otoczeniu realnie ujemnych (czyli niższych od inflacji) stóp procentowych. Aktualnie stopa funduszy federalnych wynosi 1,16% i jest niższa od inflacji CPI, która w październiku wyniosła 2,0%.
Krzysztof Kolany



























































