Poświąteczny handel rozpoczynamy z kursem euro bliżej granicy 4,60 zł. W ostatnich dniach złoty delikatnie umacniał się pomimo utrzymującej się siły dolara amerykańskiego.


We wtorek o 9:22 kurs euro wynosił 4,6239 zł i był o niecały grosz wyższy niż dzień wcześniej. Ale jeszcze nad ranem para euro-złoty była notowana w pobliżu poziomu 4,60 zł, który stanowi dolne ograniczenie trwającej od ponad trzech tygodni konsolidacji w przedziale 4,60-4,70 zł.
Za dalszą aprecjacją polskiej waluty przemawia perspektywa dalszego wzrostu stóp procentowych w NBP – potencjalnie nawet w rejon 7%. Byłoby to sporo więcej niż obecnie (4,50% na stopie referencyjnej) oraz bardzo dużo w porównaniu do strefy euro, gdzie EBC ani myśli powrócić do nominalnie nieujemnych stóp procentowych pomimo rekordowo wysokiej inflacji.
Tymczasem na globalnym rynku walutowym utrzymuje się siła dolara amerykańskiego, który na parze z euro notowany jest blisko najmocniejszych poziomów od niemal dwóch lat. Mocny dolar zwykle wywiera negatywną presję na waluty rynków wschodzących, w tym także na polskiego złotego. We wtorek o poranku za dolara płacono 4,2819 zł.
Kurs franka szwajcarskiego kształtował się na poziomie 4,5381 zł, a więc bez większych zmian względem poniedziałku. Funt szterling kosztował 5,5724 zł.
KK
































































