Globalnemu umocnieniu dolara towarzyszył wzrost kursu euro do złotego. W górę wybiły się notowania franka szwajcarskiego, który wobec euro jest niemal najmocniejszy w historii, a względem złotego najdroższy od prawie czterech miesięcy.


W środę o 10:29 kurs euro wynosił 4,4749 zł i był o 1,7 grosza wyższy niż dzień wcześniej. Co prawda od początku wakacji na parze euro-złoty obowiązuje trend boczny (w przedziale 4,40-4,50 zł), ale od przez cały sierpień obserwowaliśmy coraz wyższej położone lokalne dołki i sukcesywne zbliżanie się kursu euro do górnego ograniczenia tej letniej konsolidacji.
- Wtorkowe zachowanie złotego pokazuje, że jego podatność na negatywne sygnały z otoczenia rynku utrzymuje się, a tym samym, póki co nie ma symptomów zakończenia trwających od lipca br. średnioterminowych ruchów korekcyjnych – napisali w porannym raporcie stratedzy PKO BP.
Znacznie ciekawsze rzeczy dzieją się na głównych parach walutowych świata. Kurs EUR/USD spadł w środę rano do najniższego poziomu od połowy czerwca. Na rzecz aprecjacji dolara działają najwyższe od lat rynkowe stopy procentowe w USA oraz recesyjne dane ze strefy euro (patrz wstępne odczyty PMI).
W rezultacie na krajowym rynku za dolara płacono już 4,1369 zł, a więc o 2,6 grosza więcej niż we wtorek oraz najwięcej od 6 lipca. Od połowy poprzedniego miesiąca kurs USD/PLN podniósł się już o przeszło 20 groszy.

Najdroższy od maja był frank szwajcarski, który w środę o poranku kosztował już prawie 4,70 zł. Po raz ostatni tak drogiego franka widzieliśmy na początku maja. Od lipcowego minimum kurs CHF/PLN wzrósł o 20 groszy.
Był to przede wszystkim efekt aprecjacji helweckiej waluty względem euro. Kurs EUR/CHF znalazł się blisko najniższych poziomów w historii, schodząc w pobliże 0,95 euro za jednego franka. Minimum wszech czasów do 0,94 z końcówki września ’22.
W czwartek w amerykańskim Jackson Hole rozpocznie się coroczne sympozjum przedstawicieli głównych banków centralnych, w tym Fed i EBC. Kluczowe dla rynku walutowego powinno być piątkowe wystąpienie przewodniczącego Rezerwy Federalne Jerome’a Powella.


























































