Poniedziałkowy poranek przyniósł umiarkowany wzrostu kuru euro. Blisko ważnego średnioterminowego oporu znalazły się notowania franka szwajcarskiego.


Patrząc tylko na czynniki globalne, złoty „powinien” się umocnić. Giełdy w Azji i Europie rozpoczęły tydzień od silnych wzrostów. Osłabił się także dolar amerykański, co także jest sygnałem rosnącego apetytu na ryzykowne aktywa. W tym także na polskiego złotego.
Mimo to polska waluta rozpoczęła dzień na minusie. Do godziny 9:50 kurs euro wzrósł do 4,4676 zł, czyli o prawie grosz powyżej poziomu z piątkowego zakończenia notowań. W przypadku pary euro-złoty nadal mówimy o wahaniach w przedziale 4,38-4,48 zł, z delikatnie rysującą się tendencją wzrostową.
Kurs franka szwajcarskiego kolejny dzień utrzymywał się blisko bariery 4,20 zł. Od miesiąca poziom ten zatrzymuje wzrost notowań helweckiej waluty. Frank na parze z euro w czerwcu powrócił do poziomów z lutego i marca i wciąż pozostaje mocny.
ReklamaZobacz także
Notowania dolara amerykańskiego obniżyły się o blisko grosz, do 3,9569 zł. Funt brytyjski wyceniany był na ok. 4,94 zł, także o niemal grosz niżej niż przed weekendem.
KK
































































