Europejski Bank Centralny zgodnie z oczekiwaniami zakończył cykl podwyżek stóp procentowych. Taka polityka raczej nie wzmocni euro w stosunku do dolara, co będzie miało też swoje konsekwencje dla złotego.


W piątek o 9:27 kurs euro wynosił 4,4502 zł i był o pół grosza wyższy niż w czwartek wieczorem. Dzień wcześniej wspólnotowa waluta nieoczekiwanie potaniała o przeszło dwa grosze, czemu towarzyszyła relatywna siła polskiego rynku akcji na tle zagranicy.
Wydarzeniem tygodnia na europejskim rynku finansowym była czwartkowa decyzja EBC. Rada Prezesów zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami utrzymała stopy procentowe na niezmienionym i najwyższym od 22 lat poziomie. Było to pierwsze od ponad roku posiedzenie EBC, na którym nie zaostrzono polityki monetarnej. Potwierdziły się także spekulacje sprzed miesiąca, że wrześniowa podwyżka była ostatnią w cyklu.
W ten oto sposób po obu stronach Atlantyku najprawdopodobniej zakończył się cykl podwyżek stóp procentowych. Co prawda oficjele z Rezerwy Federalnej wciąż sugerują jeszcze jedną podwyżkę w tym roku, ale rynek kompletnie w to nie wierzy. Szanse na podwyżkę stopy funduszy federalnej na grudniowym posiedzeniu FOMC wyceniane są na niespełna 20%.

Nie zmienia to faktu, że zarówno krótko- jak i długoterminowe stopy procentowe są znacznie wyższe w Stanach Zjednoczonych niż w Europie. Amerykanie mają też nieznacznie niższą inflację konsumencką. To wszystko sprawia, że na umocnienie euro wobec dolara w najbliższym czasie raczej nie ma co liczyć.
W piątek rano dolar kosztował 4,2158 zł i był o pół grosza droższy niż dzień wcześniej. Od kilku dni kurs USD/PLN stabilizuje się w przedziale 4,16-4,25 zł po tym, jak na początku października osiągnął 9-miesięczne maksimum na poziomie 4,4432 zł.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,6915 zł – a więc także o mniej więcej pół grosza wyżej niż w czwartek wieczorem. Kurs CHF/PLN po kilku tygodniach spadkowej korekty (w ramach której spadł z ponad 4,90 zł do 4,62 zł) od kilku dni przebywa w lokalnym trendzie bocznym. Funt brytyjski notowany był po 5,1102 zł. Czyli wciąż blisko 2,5-letniego minimum z połowy października.
KK































































