Kurs euro zszedł w pobliże poziomu 4,55 zł i tym samym znalazł się najniżej od czasu wrześniowego załamania złotego po zaskakującej obniżce stóp procentowych w NBP. Jednakże analitycy ostrzegają przed ryzykiem osłabienia polskie waluty w średnim terminie.


We wtorek o 10:23 kurs euro wynosił 4,5537 zł i pozostawał na podobnym poziomie co dzień wcześniej. Oznacza to też, że para euro-złoty notowana jest na najniższych poziomach od 6 września, czyli od pamiętnego dnia gwałtownej i niezapowiedzianej obniżki stóp procentowych w wykonaniu Rady Polityki Pieniężnej.
Od początku października złoty usiłuje odrabiać straty po fatalnym wrześniu. Przez poprzedni tydzień kurs EUR/PLN obniżył się z niemal 4,65 zł do prawie 4,55 zł. Korekta o 10 groszy jest znacząca, ale nie zapominajmy, że po wrześniowym cięciu stóp kurs euro wzrósł o blisko 20 groszy.
- Ryzyka dla złotego w średnim terminie jednak nie zniknęły. Polska wyróżnia się ekspansywnym policy mix na tle gospodarek rozwiniętych, a nawet na tle regionu. Ryzykiem są też wyniki wyborów parlamentarnych w kraju – twierdzą ekonomiści ING Banku Śląskiego.
- Temat konfliktu z UE i braku dostępu do unijnych środków zaczynają też podnosić agencje ratingowe. Jednocześnie poprawa popytu wewnętrznego w kraju i ciągle słabe perspektywy eksportu sugerują, że wkrótce bilans obrotów bieżących Polski przestanie się poprawiać. Dlatego nadal obawiamy się, że na przełomie roku EUR/PLN może testować poziom 4,70 lub nieco powyżej - dodają.

Złotemu pomaga też sytuacja globalna Od kilki dni dolar osłabia się względem euro. To lokalna korekta silnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty, jaka miała miejsce od połowy lipca do końca września. Na korzyść polskiej waluty przemawia też poprawa nastrojów na Wall Street – nowojorskie indeksy odbijają się po wyraźnych spadkach z poprzednich tygodni.
To wszystko nie zmienia faktu, że dolar na polskim rynku pozostaje drogi. We wtorek rano kurs USD/PLN wynosił 4,3045 zł i był o niespełna grosz niższy niż dzień wcześniej. Są to najniższe notowania dolara od dwóch tygodni.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,7565 zł, a więc podobnie jak w poniedziałek. Od dwóch tygodniu kurs franka pozostaje bez większych zmian po tym, jak pod w drugiej połowie września spadł on z 4,90 zł do 4,75 zł.



























































